Reklama

Reklama

19 dni do Euro 2016. Bartosz Bosacki: Nikomu nie życzę, by wypadł z kadry

​Adam Nawałka powołał do szerokiej kadry reprezentacji Polski na Euro 28 zawodników. Do Francji pojedzie jednak tylko 23 graczy. Kogo skreśli selekcjoner? - Nie życzę tego nikomu, ale trener będzie musiał podjąć tę decyzję. Taka jest brutalna rzeczywistość wielkich turniejów - mówi w rozmowie z Interią Bartosz Bosacki, który początkowo nie znalazł się w kadrze na MŚ 2006, ale ostatecznie pojechał na mundial i... zdobył na nim dwie bramki.

Euro 2016. Sprawdź terminarz i statystyki - kliknij tutaj!

Reklama

Reprezentacja Polski rozpoczęła przygotowania do Euro 2016. Kadrowicze są na razie na Półwyspie Helskim, gdzie regenerują się po trudach sezonu i zbierają siły na nadchodzące mistrzostwa Europy.

Adam Nawałka do szerokiej kadry na turniej powołał 28 zawodników, ale do Francji pojedzie tylko 23 graczy. Selekcjoner w najbliższych dniach będzie musiał zatem podjąć decyzję, którzy zawodnicy Euro obejrzą w telewizji.

Ostateczny skład kadry na mistrzostwa Europy Nawałka ogłosi 30 maja. Już wiadomo, że na Euro nie pojedzie Paweł Wszołek, który doznał kontuzji na zgrupowaniu. Selekcjoner będzie musiał zrezygnować z kolejnych czterech graczy. Kto wypadnie z kadry na ostatniej prostej?

- Nie życzę tego nikomu, ale trener będzie musiał podjąć tę decyzję. Taka jest brutalna rzeczywistość wielkich turniejów - mówi w rozmowie z Interią 20-krotny reprezentant Polski Bartosz Bosacki.

Nawet skreśleni muszą być w gotowości

Były piłkarz Lecha Poznań w 2006 roku był w szerokiej kadrze Pawła Janasa przed mistrzostwami świata, ale trener początkowo nie zdecydował się zabrać go do Niemiec. Bosacki wskoczył do reprezentacji w ostatniej chwili, dopiero po tym, jak problemy zdrowotne wykluczyły z niej Damiana Gorawskiego.

- Pamiętam, że w momencie ogłoszenia kadry przez trenera Janasa czułem się kiepsko. To była bolesna sprawa, ale od początku powiedziałem sobie, że nie będę się załamywał. Pozostawałem w gotowości i całe szczęście. Pojechałem na mistrzostwa świata i... udało się coś zrobić - opowiada z uśmiechem nasz rozmówca.

Bosacki zdobył na mundialu dwie bramki w meczu z Kostaryką (2-1) i okazało się, że awaryjnie powołany zawodnik uratował honor polskiej kadry, która w Niemczech nie strzeliła więcej goli.

- Trzymam kciuki za wszystkich 28 chłopaków powołanych na zgrupowanie reprezentacji. Każdemu życzę, żeby pojechał na Euro. Wierzę w to, że nasza drużyna może zajść daleko. Mamy Lewandowskiego, Krychowiaka... Wygląda to naprawdę dobrze - zaciera ręce popularny "Bosy".

Liczy się nie tylko forma sportowa...

Kilka dni temu w rozmowie z Interią inny były kadrowicz Waldemar Prusik stwierdził, że Nawałka już teraz wie, z których piłkarzy zrezygnuje przed Euro. Bosacki nie podziela jednak tej opinii.

- Selekcjoner na pewno uważnie przygląda się teraz zawodnikom i jestem przekonany, że nie podjął jeszcze decyzji dotyczących kadry. W najbliższych dniach Nawałka sprawdzi nie tylko formę sportową, ale i psychiczną piłkarzy. Jeden i drugi element muszą "zagrać", a wtedy na Euro będzie dobrze - ocenia były reprezentant Polski.

Bosacki zwrócił uwagę, że "Biało-czerwoni" muszą być doskonale przygotowani już na pierwszy mecz turnieju - z Irlandią Północną (12 czerwca) - i w żadnym wypadku nie mogą jej zlekceważyć.

- Wiem, że na papierze Irlandia wygląda na słabszy zespół, ale przecież ona też wywalczyła awans po eliminacjach. We Francji nie będzie chłopców do bicia, tylko mocne zespoły, gotowe grać o całą pulę. Poza tym ostatnie turnieje pokazały, że trzeba mieć plan A, B i C, bo różne rzeczy się dzieją. Wierzę w to, że Adam Nawałka i jego sztab wykonają swoją robotę na piątkę, tak jak było do tej pory - zakończył nasz rozmówca.

Autor: Bartosz Barnaś

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | Euro 2016 | Bartosz Bosacki