Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

​Polska - Andora. Nerwy w Bayernie Monachium po urazie Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w meczu Polska - Andora, ale boisko opuścił już w 63. minucie. Powodem był uraz kolana. Na wieść o tym Uli Hoeness, prezydent Bayernu Monachium, mocno się zaniepokoił.

Robert Lewandowski w meczu z Andorą opuścił boisko w 63. minucie. Paulo Sousa przyznał, że kapitan reprezentacji Polski nabawił się urazu. - Jutro sprawdzimy, czy nie ma zaplenia w kolanie - stwierdził po meczu selekcjoner.

Na wyniki dodatkowych badań nerwowo czekają także w Monachium. Honorowy prezydent Bayernu, klubu "Lewego", był gościem telewizji RTL, gdzie stwierdził, że na wieść o potencjalnej kontuzji, mocno się zaniepokoił.

Telefony w sprawie zdrowia Polaka

- Serce mi stanęło, ale chyba nie jest tak źle. Uraz nie jest tak groźny, jak wyglądało to na zdjęciach - powiedział Hoeness, który pełniąc rolę telewizyjnego eksperta, jednocześnie wykonywał telefony w sprawie zdrowia Polaka.

Reklama

Polski napastnik odgrywa kluczową rolę w ekipie z Bawarii, która walczy o triumf w Lidze Mistrzów i Bundeslidze. W kadrze narodowej kluczowa jest kwestia występu "RL9" w kolejnym spotkaniu rangi eliminacji do mistrzostw świata przeciwko Anglii.

MR

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | uli hoeness | Bayern Monachium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje