Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Polska – Andora 3-0 w eliminacjach MŚ 2022

Miał być festiwal strzelecki, tymczasem zwycięstwo 3-0 nad drużyną z połowy drugiej setki rankingu FIFA przyszło w bólach. Dwie bramki na stadionie Legii zdobył Robert Lewandowski, a wygraną przypieczętował debiutant Karol Świderski. „Lewy” przez większość czasu spędzonego na boisku pełnił rolę pomocnika. Po dwóch kolejkach Polacy są wiceliderami grupy I. W środę na Wembley zagramy z faworytem i liderem – Anglią.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Polska - Andora

Jeżeli głównym zdaniem na początek tego meczu było zrobienie zasłony dymnej przed środową konfrontacją z Anglikami, to plan został zrealizowany. Kłopoty techniczne z przyjęciem piłki, męczarnie w ofensywie, brak ciekawych akcji i żadnego zagrożenia dla bramki Andory - tak wypadli przez pierwszy kwadrans "Biało-Czerwoni". Wystarczyło, że goście bronili się głęboko, grając agresywnie i blisko siebie, o czym zresztą wiedzieliśmy, że tak właśnie wystąpią, by zmusić nasz zespół do największego wysiłku.

Reklama

Paulo Sousa wystawił najsilniejszy skład, oszczędzając jedynie Jana Bednarka, ale atak Robert Lewandowski - Krzysztof Piątek - Arkadiusz Milik dawał sygnał, że Andorczyków traktujemy niezwykle poważnie. Tymczasem jedyna bramka w pierwszej połowie to zasługa podania z rzutu wolnego Macieja Rybusa i sprytnego uderzenia z powietrza "Lewego".

Wcześniej rzuty rożne i wolne wykonywał Piotr Zieliński, który przypadkowo adresował piłkę do przeciwników.

Zgodnie z przysłowiem "gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść",  bardzo szybko okazało się, że nasi napastnicy są odcięci od podań. Dlatego Lewandowski wcielił się w rolę pomocnika i wspomagał duet Krychowiak - Zieliński w rozgrywaniu.


Podwyższyć prowadzenie powinniśmy po dwóch akcjach Jóźwiaka, który najpierw idealnie dograł na głowę Milika, który uderzył za słabo, a później obsłużył Piątka, który kopnął obok bramki. W końcu Jóźwiak postanowił podać do Lewandowskiego i to się zakończyło drugą bramką. Robert musiał wprawdzie uderzać na raty, bo najpierw nie trafił czysto, ale i tak dopiął swego.

Podobnie jak trzy dni wcześniej w Budapeszcie największe zagrożenie wiązało się właśnie z atakami Jóźwiaka. Inni pomocnicy nie byli równie kreatywni.

Nie minęła godzina, gdy Paulo Sousa dał szansę Kamilowi Grosickiemu i Przemysławowi Płachecie, tuż po nich wszedł Karol Świderski. Każdy z nich się starał, ale długo pracowali na stworzenie dobrej okazji. Na ostatnie 20 minut Sousa posłał Kacpra Kozłowskiego, który zastępując Zielińskiego został drugim najmłodszym debiutantem w reprezentacji Polski po Włodzimierzu Lubańskim. Pomocnik Pogoni dopiero 16 października skończy 18 lat.

Kozłowski zainicjował akcję, która przyniosła nam trzecią bramkę. W jej finiszu Grosicki podał przed bramkę, gdzie instynkt snajpera pokazał Karol Świderski, kierując piłkę do siatki.

Wygrana 3-0 daje nam współdzielenie pozycji wicelidera grupy z Węgrami, którzy w identycznym stosunku pokonali San Marino. Ten mecz pokazał jednak, że przed Paulo Sousą jest sporo pracy, na którą ma dramatycznie mało czasu.

Eliminacje MŚ

Polska - Andora 3-0 (1-0)

Bramki: 1-0 Lewandowski (31. z podania Rybusa), 2-0 Lewandowski (55. Z podania Jóźwiaka), 3-0 Karol Świderski (88. Z podania Grosickiego).

Polska: Szczęsny - Bereszyński (59. Dawidowicz), Piątkowski, Glik, Rybus (59. Grosicki) - Jóźwiak, Krychowiak, Zieliński (73. Kozłowski) - Milik (59. Płacheta), Lewandowski (63. Świderski), Piątek.

Andora: Iker - San Nicolas, C. Garcia, E. Garcia, Alavedra - Pujol  (57. Alaez), Rebes (87. Vieira), Vales, M. Garcia (58. Cervos) - Sanchez (87. San Nicolas), Cristian Martinez (74. A. Martinez).

Z Łazienkowskiej Michał Białoński

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje