Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Paulo Sousa musiał zmienić plany. Nie zobaczy Arkadiusza Milika przez... kiboli

W środę Paulo Sousa miał zaplanowaną podróż do Francji. Selekcjoner reprezentacji Polski wybierał się do Nicei, gdzie zamierzał zobaczyć wracającego po kontuzji Arkadiusza Milika. W poniedziałek okazało się, że Portugalczyk musiał zmienić plany. Wszystko przez kiboli Nice, którzy w sierpniu urządzili na Allianz Rivierze wielką zadymę.

Według niedzielnych informacji Interii Paulo Sousa miał zaplanowaną podróż do Francji. W środę selekcjoner chciał polecieć do Nicei, gdzie odbędzie się mecz OGC Nice - Olympique Marsylia. Portugalczyk i jego asystent Víctor Manuel Sánchez zamierzali obejrzeć na żywo wracającego po kontuzji kolana Arkadiusza Milika, który ma znaleźć się na liście powołanych na listopadowe zgrupowanie kadry. Okazało się jednak, że Portugalczyk musiał zmienić plany.

Sousa nie leci do Francji. Ale obserwuje Milika

Wszystko przez... kiboli Nicei. Zaplanowane na środę spotkanie Ligue1 częściowo zostało rozegrane w sierpniu, ale po wielkiej awanturze z udziałem piłkarzy obu drużyn, a także sympatyków gospodarzy, zostało przerwane. Teraz zostanie co prawda powtórzone, ale decyzją ligi na trybunach Allianz Riviery nie zasiądą kibice. W poniedziałek Nice poinformował więc polską federację, że obecnie nie ma możliwości przekazania jej biletów. Nawet dla selekcjonera.

Reklama

Nie oznacza to jednak, że Milik nie będzie obserwowany. Asystenci Sousy i sam szkoleniowiec bacznie śledzili już niedzielne starcie Olympique z Paris Saint-Germain, które marsylczycy bezbramkowo zremisowali. Milik wyszedł w podstawowym składzie drużyny trenera Jorge Sampaoliego i rozegrał niezłe 78 minut. Sztab reprezentacji będzie oglądał także mecz z Niceą. Dodatkowo w stałym kontakcie z Milikiem jest trener przygotowania fizycznego kadry.

Milik wróci do reprezentacji Polski?

16 października Interia poinformowała, że Milik może zostać powołany na listopadowe zgrupowanie reprezentacji. 27-latek wrócił po kontuzji kolana i coraz częściej pojawia się na boisku w barwach swojego klubu. Napastnik do treningów powrócił dopiero 14 września, ale już dwa tygodnie później pojawił się na 29 minut w grupowym spotkaniu Ligi Europy z Galatasaray Stambuł. Cztery dni później rozegrał połowę meczu z Lille. Później zanotował jeszcze trzy występy: 90 minut w lidze z Lorient (zdobył bramkę), 73. minuty z Lazio Rzym w LE i w niedzielę - przeciwko PSG.

Wstępnie planowano, że powołania do kadry zostaną ogłoszone w poniedziałek, ale na prośbę selekcjonera termin przesunięto o kilka dni. Nazwiska piłkarzy poznamy prawdopodobnie w czwartek lub piątek, 28 lub 29 października.

Sebastian Staszewski, Interia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje