Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Mecz Węgry - Polska. Nasi rywale liczą na dobrą passę swojego selekcjonera

Reprezentacja Węgier do meczu z Polską na Puskas Arena w Budapeszcie przygotowuje się w miejscowości Teleki, nieopodal jeziora Balaton. Gospodarze czwartkowego meczu w eliminacjach mistrzostw świata zdają sobie sprawę, że nie są faworytem starcia z "Biało-Czerwonymi", ale do arcyważnego spotkania podejdą bez kompleksów.

Jesienią zeszłego roku Madziarzy, prowadzeni przez włoskiego trenera Marco Rossiego, najpierw wywalczyli awans do Euro, pokonując w barażowych meczach Bułgarię 3-1 i Islandię 2-1, a potem wywalczyli awans do pierwszej dywizji Ligi Narodów, wygrywając silną grupę z Rosją, Serbią i Turcją.

Do meczów w eliminacjach MŚ z Polską, San Marino i Andorą przygotowują się bez swojej największej gwiazdy Dominika Szoboszlaia, który jest kontuzjowany. Zawodnik, wyceniany na 25 mln euro, zimą przeszedł z RB Salzburg do RB Lipsk, ale w Bundeslidze jeszcze nie zadebiutował. Z powodu urazu pachwiny nie może też zagrać w kadrze. Kto zastąpi go z przodu? Wiele wskazuje na to , że będzie to Zsolt Kalmar, który gra w słowackim klubie DAC Dunajska Streda.

Reklama

Co na Węgrzech mówi się o czwartkowym meczu z Polską? - Wszyscy oczywiście koncentrują się na Lewandowskim, na jego bramkach i spektakularnych zagraniach. Selekcjoner Marco Rossi stoi przed trudnym zadaniem, jak waszego napastnika, co na pewno nie będzie łatwym zadaniem, bo widzimy, w jakiej jest formie. Innym z zawodników, na którego zwraca uwagę nasz trener kadry, jest Piotr Zieliński. Rossi świetnie zna oczywiście włoską piłkę, więc ma rozeznanie co potrafią gracze z Serie A, a podkreśla zalety pomocnika Napoli. Jak będzie w czwartek? Selekcjoner Rossi i piłkarze są realistami. Zdajemy sobie sprawę, że reprezentacja Polski jest w obecnej chwili silniejsza niż nasza, ale oczywiście nie oznacza to, że składamy broń. Na pewno trener i piłkarze zrobią wszystko, żeby na swoim terenie zwyciężyć - podkreśla Bence Borbola, dziennikarz węgierskiej gazety "Nemzeti Sport".

Media na Węgrzech przypominają, że Marco Rossi oraz selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa mierzyli się już w bezpośredniej konfrontacji i zwycięsko z niej wyszedł nie kto inny, jak Włoch. W sierpniu 2012 roku prowadzony przez Sousę Videoton FC rywalizował z Honvedem Budapeszt, gdzie trenerem był właśnie Rossi. Klub ze stolicy Węgier wygrał wtedy 1-0. 

- W tych bezpośrednich konfrontacjach nasz obecny selekcjoner jeszcze nie przegrał z Paulo Sousą - przypominają dziennikarze z Węgier. Rossi Honved prowadził dwukrotnie. W 2016 r. zdobył z nim mistrzostwo kraju. To sprawiło, że w 2018 roku został selekcjonerem kadry narodowej Madziarów, którą prowadzi z powodzeniem, ciesząc się nad Dunajem sporym szacunkiem kibiców oraz futbolowych ekspertów.

Michał Zichlarz

Terminarz "polskiej" grupy eliminacji MŚ 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje