Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Kto za Sousę? Szewczenko wypada. Słynny trener przyszedł do PZPN-u!

Prezes PZPN Cezary Kulesza z wyborem nowego selekcjonera działa być może opieszale, ale jest za to w szczęśliwym czepku urodzony. Wymarzył sobie Andrija Szewczenkę i ten - jak na zawołanie - został zwolniony z Genoi. Teraz na rynku pojawił się jeszcze lepszy, nawet o klasę kandydat. Claudio Ranieri właśnie został odprawiony z Watford. Interia sprawdziła - wielki Włoch jest zainteresowany pracą z reprezentacją Polski.

Opcja Szewczenko umiera śmiercią naturalną

Prezes Kulesza 31 stycznia o godz. 14 na PGE Narodowym ogłosi nazwisko następcy Paula Sousy.

Choć prezes PZPN-u porozumiał się już z Szewczenką co do wysokości zarobków i długości kontraktu (2,5 mln euro, umowa na dwa lata), to do zatrudnienia go najpewniej nie dojdzie! Od razu było widać, że największej gwieździe ukraińskiej piłki nie pali się do rezygnowania z grubych milionów euro, jakie wynikają z kontraktu z Genoą, ważnego do 2024 r. Włosi nie zamierzają natomiast płacić odszkodowania, zadłużeni są po uszy. Dla "Szewy" wybór jest prosty - czy się stoi, czy się leży 2,5 mln euro od Genoi się należy. Natomiast w reprezentacji Polski musiałby zapracować ciężko na podobne uposażenie. I mierzyć się z ciosami krytyki po każdym niepowodzeniu, a o nie jest dosyć łatwo. Sama wyprawa do Moskwy na baraż z Rosją, której nigdy na wyjeździe nie pokonaliśmy, wygląda dla niego na karkołomne zadanie.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: Kasperczak nie przebiera w słowach pod adresem PZPN-u: Zwykła, polska szopka 

Genoa nie miała kontaktu od Szewczenki ws. rozwiązania umowy

Jeszcze wczoraj nikt w Genoi nie wiedział choćby o próbie Szewczenki rozwiązania kontraktu. Skoro na stole są tak wielkie pieniądze, to wiadomo, że negocjacje, nawet jeśli się rozpoczną, nie zakończą się w dwa-trzy dni. Wszystko wskazuje więc na to, że misja Szewczenko selekcjonerem Orłów zakończy się fiaskiem, zanim się jeszcze zaczęła.

Claudio Ranieri skonatkował się z PZPN-em

Dlatego wyjściem awaryjnym może być Claudio Ranieri. Trener znacznie bardziej doświadczony i o wiele większej renomie. Wprawdzie w Watford mu się nie powiodło, zostawił ekipę na przedostatnim miejscu w Premier League. Ale to nie Ranieri wpędził w tarapaty drużynę. On jej po prostu z nich nie wyciągnął. Przed jego nastaniem Watford wygrało tylko dwa z siedmiu meczów. Razem z nim zwyciężyło również w dwóch, ale na 13 spotkań.

CZYTAJ TEŻ: Kołtoń: Grube miliony dla Szewczenki? Tak płaci Europa selekcjonerom

Natomiast wcześniejsze przygody 70-latka z Rzymu były udane - zarówno w Sampdorii, Romie, a przede wszystkim w Leicester, z którym sięgnął po mistrzostwo Anglii i do którego sprowadził Bartosza Kapustkę.

Ranieri jest znacznie lepszym trenerem od Paula Sousy. Co zrozumiałe, lepiej posługuje się włoskim, ale też angielskim. To byłoby istotne w komunikacji z naszym zespołem.

Natomiast niezmiennie pozostaje problem z komunikacją z prezesem Kuleszą. Claudio Ranieri nie mówi po polsku, ani po rosyjsku, więc nie byłby w stanie porozumiewać się ze swym szefem bez pośredników, a ich obecność zrodziła niemało problemów na linii Kulesza - Sousa.

Jedno jest pewne: źródła włoskie twierdzą, że Ranieri skontaktował się już z PZPN-em!

CZYTAJ TEŹ: Kuba Błaszczykowski: Statystyki samobójstw dzieci są zatrważające

Kulesza do soboty jest w Turcji. Sięgnie po Jana Urbana?

W naszej federacji wszyscy czekają na ruch prezesa Kuleszy. Próbowaliśmy się z nim skontaktować, ale do soboty główny sternik naszej piłki przebywa w Turcji.

W blokach startowych czeka też Adam Nawałka, który w imię hasła "reprezentacja Polski ponad wszystko" gotów jest pomóc i nie obraża się na fakt, że nie był i nie jest pierwszym, a być może nawet drugim wyborem Cezarego Kuleszy.

Nie można też wykluczyć, że prezes sięgnie po Jana Urbana. Trenera Górnika Zabrze na prezesa PZPN-u forował mocno szef Śląskiego Związku Piłki Nożnej Henryk Kula, który ma sporo do powiedzenia w zarządzie Cezarego Kuleszy. Pamiętajmy, że od kilku dni Kulesza jest w Turcji, podobnie jak Urban trenujący tam Górnika Zabrze. 

Oczywiście Górnicy i pani prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik tak łatwo nie puszczą Urbana. Z naszych informacji wynika jednak, że prezes Kula będzie w stanie to załatwić. Nie trzeba nawet przypominać, że Górnik już dostarczył reprezentacji Polski selekcjonera i wszyscy byli z tego dumni. Chodzi oczywiście o Adama Nawałkę w 2014 r.

Zatem nawet wobec widma fiaska z zaangażowaniem Szewczenki, Kulesza nadal nie jest pozbawiony atutów. 


Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy