Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Koszmarna wpadka, a teraz to! Andorskie media po triumfie Orłów

Media z Andory skomentowały piątkową porażkę swojej reprezentacji z Polską 1-4. Tamtejsi dziennikarze orzekli, że na wynik spotkania w znacznym stopniu wpłynął sędzia, już w pierwszej minucie niesłusznie wyrzucając z boiska Cucu Fernandeza za uderzenie w twarz Kamila Glika.

- Dziwna decyzja - pisze w swojej internetowej wersji dziennik "Diari d'Andorra", zaznaczając, że w znacznym stopniu utrudniła ona zadanie Andorczykom.

Robert Lewandowski - który strzelił dwa gole i zanotował asystę - został natomiast nazwany "plagą". Nie udało się go bowiem zatrzymać, choć dla gospodarzy było to priorytetem.

Co ciekawe ten sam dziennik jeszcze przed meczem zanotował koszmarną wpadkę! W wyjściowym składzie "Biało-Czerwonych" awizował bowiem Jana Bednarka oraz Tymoteusza Puchacza, którzy byli zawieszeni za kartki.

Andora - Polska. Media z Andory skrytykowały decyzję sędziego

Portal Andorradifusio.ad stwierdza natomiast, że wyrzucenie Cucu było nadmierną karą, która osłabiła Andorę.

- To był decydujący moment spotkania. Sędzia skazał nas na porażkę już w pierwszych sekundach meczu - napisał dziennik "El Periodic d'Andorra", twierdząc, że "sędzia John Beaton nie miał w piątek najlepszego dnia".

Do zajścia z pierwszej minuty odniósł się po zakończeniu meczu Kamil Glik.

- Na szczęście wszystko dobrze. Zęby mam dość zdrowe. Zaskoczył mnie ten cios. To były pierwsze sekundy meczu. To nie była stykowa sytuacja, tylko cios wymierzony bezpośrednio we mnie. Nie tylko ja dostaję czerwone kartki, ale i na mnie je robią. Byłem zaskoczony tą sytuacją - powiedział (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij!).

Reklama

Zaraz po meczu Polska - Węgry zapraszamy na nasz program na żywo!

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama