Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Koniec męczarni Puchacza. Zgłosił się po niego lider!

Wygląda na to, że kończą się męczarnie Tymoteusza Puchacza z oczekiwaniem na grę w klubie! Reprezentant Polski przeniósł się z Unionu Berlin do Trabzonsporu na zasadzie wypożyczenia.


Tymoteusz Puchacz na wypożyczenie do Trabzonsporu

Puchacz przeszedł testy medyczne w Trabzonsporze i został wypożyczony do końca sezonu. Według pierwotnych informacji umowa miała zawierać także opcję wykupu.

Puchacz w Unionie rozegrał dotąd ledwie siedem spotkań, głównie w Lidze Konferencji. Na choćby minutę rozegraną w Bundeslidze nie mógł się doczekać, co więcej, tylko dwa razy zmieścił się na ławce rezerwowych.

Tymoteusz Puchacz z podwyżką w Trabzonie

Jak ujawnił w Kanale Sportowym Mateusz Borek, Union rozpatrywał wypożyczenie Puchacza do grającego w 2. Bundeslidze Schalke, ale opcja z Turcji okazała się lepsza. Trabzonspor deklarował pieniądze za wypożyczenie Polaka. Co więcej, Polak ma zarabiać więcej w Turcji niż w Unionie!

Reklama

Trabzonspor jest liderem Superligi z 10 punktami przewagi nad Konyasporem.

CZYTAJ TEŻ: Reprezentanci Polski czekają na nowego selekcjonera

Tymoteusz Puchacz na lotnisku w maseczce w barwach Trabzonsporu

Tymoteusz Puchacz trafił do Unionu w lipcu 2021 r., a Lech na jego transferze zarobił 2.5 mln euro. 

W pierwszej reprezentacji Polski Puchacz rozegrał 10 spotkań. Zadebiutował w towarzyskim starciu z Rosją 1 czerwca 2021 r. Później był już podstawową postacią w talii Paula Sousy. Został oszczędzony tylko w dwóch meczach z outsiderami grupy eliminacji do MŚ - San Marino i Andorą.

Równie dobrze nie wiodło mu się w Unionie. W 18 kolejkach Bundesligi tylko dwa razy, na początku sezonu i w siódmej kolejce, zmieścił się na ławce rezerwowych. Poza tym, pozostawał poza kadrą zespołu.  Rozegrał pięć spotkań w Lidze Konferencji, ale w ostatnim meczu fazy grupowej nawet w niej nie wystąpił - był tylko rezerwowym w zremisowanym 1-1 w Berlinie meczu ze Slavią Praga.

Wypożyczenie do Trabzonsporu ma być przełomem. Tymoteusz do Turcji dotarł już w niedzielę. Był dobrze przygotowany, przywdział maseczkę w barwach Trabzonsporu. To się spodobało kibicom klubu, w którym z powodzeniem występował m.in. Mirosław Szymkowiak.

MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy