Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Anglia - Polska 2-1. Zwycięstwo, które pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi

​Zwycięstwo, które nie przyszło łatwo i po którym jest więcej pytań niż odpowiedzi - tak brytyjska prasa ocenia wygraną reprezentacji Anglii z Polską w eliminacjach piłkarskich mistrzostw świata. Zwraca też uwagę na zupełnie inną grę Polaków w drugiej połowie meczu, a także wystawia naszym graczom oceny.

"The Times" pisze, że jest to idealny wynik dla reprezentacji Anglii, bo z jednej strony trzecie zwycięstwo z rzędu utrzymuje ją na pewnym kursie w kierunku mistrzostw świata, a z drugiej - ostatni mecz o punkty przed Euro 2020 dał bardzo potrzebną perspektywę w kontekście tego turnieju.

Dziennik podkreśla, że obie części meczu miały zupełnie inny przebieg - w pierwszej połowie Anglia była opanowana, pewna siebie, kontrolowała przebieg gry i zasługiwała na więcej niż karnego Harry'ego Kane'a. Karnego, który jak ocenia, był najbardziej "miękki" z możliwych, a jego sprawca, Michał Helik wyglądał na skrzywdzonego. Ale obraz gry zmienił się po przerwie.

Reklama

"Polska, nawet bez Roberta Lewandowskiego, niepokoiła Anglię przez całą drugą połowę, zwłaszcza gdy zmienili ustawienie na 4-4-2. Anglia wyglądała na wytrąconą z równowagi, nerwową, oddawała piłkę, a na Euro czają się dużo lepsze drużyny niż Polska" - pisze "The Times". "Polska poprawiła się po przerwie, szczególnie po wejściu Arkadiusza Milika, który wniósł kilka pomysłów do ataku. Następnie pojawił się Kamil Jóźwiak, który testował Bena Chilwella, a Paulo Sousa zmienił ustawienie na czwórkę z tyłu. Polska wyglądała na inną siłę, naciskając wyżej i wykorzystując słaby punkt obrony Southgate'a - czasowe rozluźnienie koncentracji" - wskazuje.

Gazeta pisze, że jeśli Anglia chciała prawdziwego sprawdzianu przed Euro 2020, to Polska ostatecznie go jej dostarczyła, a końcowy gwizdek przyniósł ostrzeżenie. Spośród Polaków najwyższe noty - 7 - "The Times" przyznał Wojciechowi Szczęsnemu i Jakubowi Moderowi, najniższe - 5 - otrzymali Bartosz Bereszyński, Michał Helik i Karol Świderski.

"Gole dwóch Harrych - Kane'a i Maguire'a - zapewniły im cenne zwycięstwo nad Polską, a tym samym kontrolę w grupie eliminacyjnej do mistrzostw świata, ale jeśli to miało być porywające, finałowe przesłuchanie przed Euro, to nie do końca poszło zgodnie ze scenariuszem" - komentuje "Daily Telegraph", podkreślając, że po ekscytującym początku meczu ze strony Anglii ostatecznie musiała ona ciężko zapracować na zwycięstwo, a takie braki koncentracji, jakim wykazał się John Stones przy bramce Modera, mogą być latem bardzo kosztowne.

Jak podkreśla, dzięki wygranej Anglia ma pięć punktów przewagi nad Polską w grupie i już na tak wczesnym etapie wydaje się być pewniakiem na drodze do Kataru. Ale to Euro najbardziej zajmuje teraz Garetha Southgate'a i "jeśli chciał on wyjść z tego najtrudniejszego z trzech meczów kwalifikacyjnych w minionym tygodniu z większą ilością odpowiedzi niż pytań, to będzie rozczarowany" - ocenia "Daily Telegraph", dodając, że całościowo występ był daleki od ideału.

Również "The Guardian" pisze, że mecz miał dwa inne oblicza i pozostawia selekcjonera Anglików z wieloma pytaniami. "(Gol Maguire'a) zakończył nierówny wieczór dla Anglii, gdzie były aspekty, z których Southgate mógł być zadowolony, ale tak samo pozostawiające wątpliwości. Kiedy na początku drugiej połowy fala się odwróciła, Anglia wyglądała na obnażoną i niespokojną, a po golu Modera to Polska przez pewien czas wyglądała na bardziej prawdopodobnego zwycięzcę" - wskazuje gazeta.

"Trener Polski, Paulo Sousa, rozpoczął mecz w ustawieniu z trójką z tyłu i z Karolem Świderskim, którego, co zaskakujące, wolał od Milika z przodu. Jego drużyna, bez kontuzjowanego talizmanu, Roberta Lewandowskiego, nie stwarzała przed przerwą żadnego zagrożenia w ataku. Wszystko zmieniło się po przerwie - Milik wszedł za Świderskiego, a wkrótce potem Sousa zamienił środkowego obrońcę Helika na skrzydłowego Kamila Jóźwiaka i przeszedł na ustawienie 4-4-2" - pisze o Polakach "The Guardian".

"Tak, to było zwycięstwo, którego można się było spodziewać i które było zasłużone, jeśli chodzi o przebieg gry. Jednak perfekcyjny początek kampanii eliminacyjnej do mistrzostw świata został wystawiony na niebezpieczeństwo przez słabą obroną w meczu u siebie z pozbawioną Roberta Lewandowskiego Polską" - pisze "Daily Mail", dodając, że niewykorzystanie nieobecności najlepszego napastnika w Europie byłoby wielkim rozczarowaniem.

Wskazuje, że postrzeganie Polski jako zmory reprezentacji Anglii jest pewnego rodzaju mitem, gdyż było to 12. zwycięstwo nad Polską w 20 meczach, przy siedmiu remisach. "Ale następnym razem, kiedy te drużyny spotkają się, Lewandowski może być już sprawny, a kto wie, jak potoczy się spotkanie, biorąc pod uwagę kłopoty, jakie Jakub Moder z Brighton sprawiał Stonesowi" - zastrzega.

"To był dobry wieczór, jeśli chodzi o wynik, a trzem zwycięstwom w trzech meczach na początku kwalifikacji do mistrzostw świata nie można niczego zarzucić, ale pytania pozostają - nie tylko o sposób, w jaki Anglia nadal ustawia się przeciwko każdej drużynie, która stwarza choćby odrobinę zagrożenia" - pisze "Daily Mail".

"Brak Lewandowskiego powinien być odczytywany jako brak problemu. I tak rzeczywiście było, przez większą część tego meczu" - komentuje gazeta, oceniając, że do momentu zdobycia bramki Polska rozczarowywała. "Bez swojego czołowego napastnika mieli jeden naprawdę fatalny rzut wolny i całe mnóstwo niczego. Trzeba było dopiero defensywnej słabości Anglii, by wrócili do gry. I to jest powód do zmartwienia, gdyż tego lata czekają znacznie lepsze drużyny" - dodaje.

Spośród Polaków najwyższe oceny za mecz dostali od "Daily Mail" Jan Bednarek, Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak i Jakub Moder - po 7, najniższą Karol Świderski - 6.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy I el. MŚ 2022 w strefie europejskiej

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Anglii | reprezentacja Polski | El. MŚ 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama