Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Anglia - Polska 2-1. Wierzę w tę reprezentację. Są powody

Szkoda. Nie udało się. Jestem jednak co do reprezentacji Paulo Sousy optymistą. Tego optymizmu brakowało mi przy poprzednim selekcjonerze.

Po trzech meczach reprezentacji Polski pod nowym trenerem głęboko wierzę, że coś dobrego może z tego powstać. Przez "coś dobrego" rozumiem twór, który będzie w stanie zakwalifikować się do najbliższych mistrzostw świata. Na czym opieram swój optymizm?

Można było nawet wygrać

Po pierwsze - na tym, że ta drużyna ewidentnie nie poddaje się w nawet w beznadziejnych wydawałoby się sytuacjach. Na razie - to bodaj największy jej minus - wejście w mecz nie jest jej mocną stroną. W pierwszych połowach drużyna Paulo Sousy oddała zaledwie trzy celne strzały (wszystkie w meczu z Andorą). Widziałem jednak wcześniej siedem meczów reprezentacji Polski w Anglii, między 1989 a 2013 rokiem. Wszystkie przegrane. W trakcie żadnego z tych nieudanych spotkań nie miałem nadziei, że "tym razem można nie przegrać". Wręcz przeciwnie - miałem raczej poczucie beznadziei.

Reklama

Dopiero teraz uwierzyłem, że może się udać. Wprawdzie nie udało się, ale powtarzam: przez moment uwierzyłem - nawet w to, że można na Wembley wygrać. Nawet kiedy Polacy stracili drugiego gola, nie traciłem wiary, że mogą tego nie przegrać. Wiara pojedynczego kibica to niby nic wielkiego. Wiara wielu fanów może w przyszłości ponieść tę drużynę.   

Zmiana nastrojów w krótkim odstępie czasu

Po drugie - na tym, że ten zespół potrafi przepoczwarzyć się, zmienić, wyewoluować - wybierzcie słowo jakie wam pasuje - w trakcie zaledwie jednego meczu. Paulo Sousa potrafi reagować, potrafi ją zmieniać. Jeśli kiedyś załamywaliśmy ręce nad grą Biało-Czerwonych w trakcie jakiegoś meczu to nie zdarzało się już żebyśmy końcówkę oglądali na stojąco mając REALNE szanse na zgarnięcie pełnej puli. No bo co: przypominacie sobie taki mecz? 

Właśnie dlatego zaskakująco mocno - nawet dla mnie samego - wierzę w ten zespół. Moim zdaniem Paulo Sousa i jego drużyna dają nadzieję na progres. Trzymam kciuki. Do boju!

Dowiedz się więcej na temat: reprezentacja Polski | piłka nożna | Paulo Sousa | Paweł Czado

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje