Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Anglia - Polska 2-1. Jan Tomaszewski miażdży Paulo Sousę

Legendarny bramkarz Jan Tomaszewski nie miał wątpliwości, kto jest głównym winowajcą porażki na Wembley. - ​To był fatalny mecz, ale najbardziej fatalny w wykonaniu selekcjonera. Naprawdę nie rozumiem jego postępowania - wypalił pan Jan w rozmowie z TVP Sport.

Jan Tomaszewski po tym, jak Zbigniew Boniek w styczniu dokonał zmiany selekcjonera i powierzył stery Sousie, był zwolennikiem tego ruchu. Szybko jednak zmienił front. Po trzech meczach z Węgrami, Andorą i Anglią dołączył do grona przeciwników Portugalczyka.

Krytykuje Sousę m.in. za wystawienie w podstawowym składzie Michała Helika.

- Z Węgrami grał słabo, w drugim meczu z Andorą trafił na trybuny i w trzecim wychodzi w podstawowym składzie?! Kto fauluje na linii końcowej, jak to zrobił Helik? - pyta Tomaszewski.

Reklama

Nie spodobało mu się mieszanie systemami taktycznymi w wykonaniu Portugalczyka.

- Jeśli Sousa decyduje się na grę trzema-czterema, pięcioma obrońcami, to niech konsekwentnie tak gra. Tymczasem my raz gramy na czterech, a teraz na pięciu defensorów i z czym się to wiąże? Ano z tym, że z trójką naszych pomocników szóstka angielskich gra w "dziadka" - alarmuje słynny bramkarz.

Nie przypadło mu także do gustu wystawienie na Anglików dwóch napastników.

- Ludzie kochani! Dwie "dziewiątki"?! Czyli co, mijamy linię pomocy, obrońcy wrzucają piłki na aferę, bo może ta dwójka napastników tam coś zrobi? A ta dwójka została wciągnięta do "dziada" przez bramkarza i czterech obrońców i byliśmy bezradni - uważa.

- Sousa mówi o wahadłowych. Mamy ich czterech: Jóźwiaka, Szymańskiego, Grosickiego i Płachetę. I żaden z nich nie występuje w meczu z Anglią! Jóźwiak w pierwszych dwóch meczach grał kapitalnie. Nagle traci miejsce w drużynie na rzecz ... Helika - łapie się za głowę Jan Tomaszewski.

El. MŚ 2022 - Europa
2021-03-31 20:45 | Stadion: Wembley Stadium
Anglia
Polska
2
1
DO PRZERWY  1-0
H. Kane 19' 
H. Maguire 85' 
J. Moder 58' 


Ma proste rozwiązanie dla Sousy i korektę składu.

- Gdyby za Świderskiego czy Piątka grał Szymański czy Grosicki, to mielibyśmy wyrównany układ sił w pomocy. A tak? Anglicy się z nami bawili. Pomoc praktycznie nie istniała. Co chwilę zmiana systemu i składu - w ten sposób nigdzie nie dojdziemy - twierdzi Tomaszewski.

Nie podobało mu się także przesunięcie do linii pomocy w meczu z Andorą Roberta Lewandowskiego.

- Robert przez to nie dość, że zdublował pozycję Zielińskiego, to jeszcze doznał kontuzji - podkreśla Tomaszewski.
Albania wyprzedza Polskę w walce o MŚ

MiKi   



Dowiedz się więcej na temat: Jan Tomaszewski | Paulo Sousa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje