Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

El. MŚ 2022. Włochy pokonały Bułgarię. Prezenty i kontrowersje

Kiedyś takie mecze odbywały się w finałach mistrzostw świata - np. w 1994 roku Bułgaria grała z Włochami w półfinale mundialu. Teraz oba zespoły walczą o to, aby awansować na mistrzostwa w Katarze w 2022 roku.

Zespół bułgarski fatalnie rozpoczął te eliminacje - przegrał 1-3 ze Szwajcarią, a goście wygrywali już 3-0. To ciąg dalszy poważnego kryzysu, w jakim znalazł się bułgarski futbol reprezentacyjny. A przecież kiedyś Bułgaria była czwartą drużyną świata i stanowiła europejską czołówkę.

Włochy to z kolei czterokrotny mistrz świata z lat 1934, 1938, 1982 i 2006. Na ostatnim mundialu w Rosji ich jednak zabrakło. Teraz Italia rozpoczęła kwalifikacje od wygranej 2-0 z Irlandią Północną.

Mecz na stadionie Wasyla Lewskiego w Sofii lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy już na początku oddali z bliska groźny strzał na włoską bramkę. Strzeże jej Gianluigi Donnaruma z AC Milan. Uderzał wtedy Spas Delew, były zawodnik Pogoni Szczecin, który dzisiaj występuje w Arda Kyrdżali na południu Bułgarii. Bułgarzy ruszyli na Włochów odważnie i grają dużo lepiej niż podczas klęski ze Szwajcarami.

Reklama

Włochy kontrolują mecz z Bułgarią

Po 20 minutach jednak włoska drużyna przejęła dość wyraźną kontrolę nad meczem w Sofii. Nie tworzyli jednak okazji strzeleckich. Najlepsza w 32. minucie miał Lorenzo Insigne, ale został zablokowany. Próbował indywidualnie Federico Chiesa, ale nie mógł się przedrzeć przez szyki rywali.

Pod koniec pierwszej połowy Włosi dostali prezent od Bułgarów, gdy w niegroźnej sytuacji faulowany w polu karnym był Andrea Belotti i sam wymierzył karę z jedenastu metrów. Faworyt objął prowadzenie 1-0.

Posiadanie piłki przez Włochów sięgało 80 procent, więc gospodarze niewiele mogli zrobić, by próbować zapobiec pierwszej w dziejach (!) porażki z zespołem "squadra azzura" na swoim stadionie. W 57. minucie sędzia nie podyktował karnego za zagranie ręka interweniującego w polu karnym włoskiego piłkarza, a dziesięć minut potem nie dostrzegł w polu karnym kopnięcia Belottiego przez Daniela Dimowa.

Belotti zmarnował niesamowitą okazję bramkową w 72. minucie. Najpierw próbując lobować bułgarskiego bramkarza, trafił w słupek, po czym doskoczyć do dobitki i posłał piłkę w trybuny. Włosi jednak przypieczętowali w końcu zwycięstwo po bardzo ładnym strzale Manuela Locatelliego - gracz Sassuolo zdobył w ten sposób swego pierwszego gola dla "squadra azzura".

Bułgaria - Włochy 0-2 (0-1)

Bramka: 0-1 Belotti (43., z karnego), 0-2 Locatelli (82.)

BUŁGARIA: Iliew - Dimow, Antow, Bożykow Ż - Kostadinow Ż (63. Malinow) - Cicinho (46. Karagaren), Czoczew, Witanow (89. Rajnow), Cwetanow - Delew (79. Iliew), Galabinow

WŁOCHY: Donnaruma - Florenzi (68. Di Lorenzo), Bonucci, Acerbi, Spinazzola - Barella, Sensi (68. Locatelli), Verratti (88. Pessina) - Chiesa (70. Bernardeschi), Belotti (76. Immobile), Insigne




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje