Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Baraże MŚ 2022. Australia wywalczyła awans na mundial po karnych w barażu

Australia wywalczyła awans na mundial po karnych w barażu z Peru, wygranym 5:4 po bezbramkowym przebiegu podstawowego czasu gry i dogrywki. Bohaterem został bramkarz Andrew Redmayne wprowadzony tylko na czas rzutów karnych. W tańczącym stylu niczym Jerzy Dudek obronił dwie próby rywali i to Australia stałą się 31. uczestnikiem mistrzostw świata w Katarze.

Przedostatnie, bo 31. miejsce wśród uczestników mundialu, miał rozstrzygnąć baraż pomiędzy piątą ekipą w eliminacjach strefy CONMEBOL, a zwycięzcą barażu kontynentalnego strefy AFC.

Tego pierwszego dokonało Peru, w tyle zostawiając między innymi Kolumbię czy Chile. W drugim przypadku chodzi o Australię, która wspomniany baraż kontynentalny wygrała z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

Baraże MŚ 2022. Australia - Peru. Rozczarowująca pierwsza połowa

Pierwsza połowa okazała się rozczarowująca. Oprócz kilku dynamicznych rajdów skrzydłami, zakończonymi niezłymi dośrodkowaniami, ale bez skutecznej finalizacji, działo się niewiele. Obie ekipy skupiały się na defensywie.

Reklama

Więcej zaangażowania w ofensywę na początku drugiej części spotkania wykazało Peru. Znowu skończyło się jednak na dośrodkowaniach bez zamknięcia lub niecelnych uderzeniach.

Czytaj także: Będzie kolejne srogie lanie? Mecz Polska - Belgia. Kiedy, gdzie i o której?

Australia dominowała w końcówce, gdzie wychodziło lepsze przygotowanie fizyczne. Piłkarzom z Antypodów udaje się oddać w końcu dwa celne strzały w światło bramki, ale w obu przypadkach bronił skutecznie golkiper ekipy z Ameryki Południowej.

Najlepsza okazja do strzelenia gola przypadła Jamiemu MacLarenowi tuż pod koniec podstawowego czasu gry. Swoją szansę miał też Ajdin Hrustic, ale ostatecznie doszło do dogrywki z powodu braku bramek.

W dodatkowym czasie gry rezerwowy Edison Flores z Peru trafił w słupek, ale to byłoby na tyle, jeśli chodzi o duże emocje. Te miały nadejść nieuchronnie z rzutami karnymi. Selekcjoner australijskiej reprezentacji dokonał zmiany, Ryana zastąpił inny bramkarz Andrew Redmayne.

Już pierwszy karny, wykonywany przez Martina Boyl'ea z Australii został obroniony. Redmayne strzegący słupków po stronie Australii tańczył niczym Jerzy Dudek w finale Ligi Mistrzów, i w trzeciej serii wytańczył pudło ze strony Peru.

Australia - Peru 0-0 po karnych 5-4

Tańczący bramkarz jeszcze raz "wytańczył" zamiar strzelającego karnego zawodnika - było to w piątej serii. Redmayne wyprowadził z równowagi Alexa Valerę i to przypieczętowało zwycięstwo Australii i jej awans na mundial w Katarze.. 

Zwycięzca potyczki trafi do grupy D mistrzostw świata w Katarze, w której są już Francja, Dania i Tunezja. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL