Reklama

Reklama

Eliminacje MŚ 2022

Australia ma bohatera narodowego. Przegrał ze Szczęsnym, jest jak Derulo

Andrew Redmayne jeszcze wczoraj był postacią mało rozpoznawalną, a dzisiaj w Australii zna go każdy, od Perth po Sydney i od Darwin po Tasmanię. Wszystko przez jego taniec podczas decydujących rzutów karnych podczas barażu z Peru o mundial w Katarze. Australijskiego bramkarza porównuje się teraz do Jasona Derulo.

Australia wygrała baraż o mundial z Peru po serii rzutów karnych. Na tę serię specjalnie wymieniła bramkarza - za doświadczonego Mathew Ryana z Realu Sociedad San Sebastian wszedł mniej znany Andrew Redmayne, bramkarz miejscowego klubu Sydney FC, który po raz ostatni grał w australijskiej bramce przed... trzema laty, w meczu z Koreą Południową! Był to dopiero trzeci jego występ w barwach narodowych.

Reklama

Ten ryzykowny zabieg australijskiego selekcjonera Grahama Arnolda przyniósł efekt. Andrew Redmayne obronił tylko jednego, ostatniego karnego - zatem tyle samo, ile peruwiański bramkarz Pedro Gallese, ale wcześniej spudłował także Luis Advincula i Peru odpadło. Co więcej, Redmayne obronił karnego w stylu niezwykłym, z szaleńczym tańcem na linii bramkowej.

W Polsce porównujemy ten styl bronienia karnych do wyczynu Jerzego Dudka z finału Ligi Mistrzów w 2005 roku i nazywany "Dudek dance", ale w Australii tego porównania raczej nikt nie używa. Tutaj Andrew Redmayne stał się bohaterem wielkiego kraju jako "The Grey Wiggle", co jest nawiązaniem do niezwykłego tańca Jasona Derulo z jego wielkiego muzyczno-tanecznego przeboju, nagranego wespół ze Snoop Doggiem. Szary zaś oznacza kolor bluzy, w której najczęściej występuje. Machanie rękoma, wyginanie ciała sprawia, że Andrew Redmayne został najlepszym tancerzem wśród bramkarzy i mistrzem Wiggle.

Australijski bramkarz "The Grey Wiggle"

Co ciekawe, przydomek "The Grey Wiggle" został nadany temu bramkarzowi nie po poniedziałkowym meczu z Peru, ale Andrew Redmayne przystąpił z nim do rywalizacji. nazywano go tak od dawna, gdy jeszcze w rozgrywkach juniorskich wyczyniał te wszystkie swoje cuda na linii bramkowej, by rozproszyć strzelców. Długo widziano w tym błazenadę, uważano go za pajaca, ale okazało się, że przy dużym napięciu to styl bardzo skuteczny. Australijczyk został "The Grey Wiggle" i teraz to określenie tylko umocnił.

Andrew Redmayne swego czasu miał być bramkarzem Arsenalu. Wyjechał do Londynu na testy, ale przegrał rywalizację z ... Wojciechem Szczęsnym. Anglicy wybrali Polaka i "The Grey Wiggle" nigdy za granicą nie zagrał.

W Australii mówi się o nim jak o bohaterze, chociaż w maratonie z Peru zagrał tak krótko. Dedykuje się mu piosenki, powstają już memy. Brodacz z Australii jest niezwykle popularny.

Australia zagra na mistrzostwach świata po raz piąty z rzędu. Dzieje się tak, odkąd opuściła strefę Oceanii i znalazła w Azji. Wcześniej jako reprezentant swego właściwego kontynentu tylko raz wystąpiła w finałach - w 1974 roku.

 

Reklama

Reklama

Reklama