Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Samuel Eto'o zaatakował Josepa Guardiolę

Samuel Eto'o nie pozostawił suchej nitki na Josepie Guardioli, z którym miał okazję się spotkać, gdy obaj współpracowali w FC Barcelona.

Kameruński napastnik przez rok grał pod okiem hiszpańskiego trenera, zanim przeniósł się do Interu Mediolan prowadzonego przez Jose Mourinha - teraz szkoleniowca Chelsea Londyn, gdzie wylądował również Eto'o.

"Po pierwsze przypominam Guardioli, że on nigdy nie był wielkim piłkarzem. Był dobrym, to prawda, ale nie wielkim. I to mu powiedziałem" - mówił 33-letni snajper, cytowany przez BeIN Sport.

"Jako trener niczego nie udowodnił. Przyszedł i nawet nie znał sytuacji w szatni" - dodał.

W trakcie ich wspólnej pracy na Camp Nou, według słów Eto'o, Guardiola pozbawił go koszulki z numerem dziewięć, co zawodnik odebrał jako "brak szacunku", i doradzał mu przeniesienie się do Uzbekistanu.

Reklama

"Guardiola nigdy nie miał odwagi, by powiedzieć mi coś wprost. Przekazywał to poprzez innych piłkarzy. Xavi powiedział mi, że chcą, abym został, ale ja musiałem pogadać z Pepem. Stwierdziłem, że nie zostanę, bo jeśli ty mnie nie szanujesz, to ja nie szanuję Ciebie. Gdy Inter grał z Barceloną podał mi rękę, jednak to było tylko na użytek kamer telewizyjnych. Za kulisami przed meczem mnie nie pozdrowił" - mówił Eto'o.

Kameruńczykowi szczególnie nie podobało się, że w całym sezonie 2008/09 hiszpański trener rozmawiał z nim tylko trzy razy, w jednym z nich tłumacząc piłkarzowi, jak się ma zachowywać jako napastnik.

"Pep powiedział mi, jak mam się ruszać, a ja mu na to: 'Nie jesteś normalny'. To prawdziwa historia, że Pep nie szanował niczego w piłce" - dodał Eto'o.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje