Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Ronaldo bliżej odejścia z Realu. Znowu burza wokół gwiazdy "Królewskich"

W Hiszpanii znowu burza wokół Cristiana Ronalda. Wystarczył wpis na Twiterze dziennikarza "Asa" Manu Sainza. "Mam bombę, która jest dobra dla Barcelony, a nie jest dobra dla Realu" - napisał.

To była tylko zapowiedź  artykułu, który ukazał się już w gazecie, a jego główna teza brzmi: Cristiano jest bliżej odejścia niż przedłużenia umowy".

Reklama

Autor twierdzi w nim, że Ronaldo ma dość bycia "złym chłopcem" w hiszpańskim futbolu. Jest zmęczony obelgami pod swoim adresem i niesprawiedliwą krytyką. Według Sainza gwiazdor Realu ma za złe, że nikt go nie broni poza Jose Mourinho, że w klubie nie ma takiego systemu ochronnego, jaki ma Leo Messi w Barcelonie.

Czarę goryczy miała przelać ostatnia napaść na Portugalczyka na początku meczu z Levante, gdy David Navarro rozbił mu łuk brwiowy. 

Real zamiast wywołać medialną burzę wokół tego zdarzenia, wydał tylko komunikat, w  którym broni reputacji Pepe.

Poza tym Ronaldo jest rozczarowany, że omijają go indywidualne wyróżnienia. Niedawno przegrał rywalizację na najlepszego piłkarza Primera Division poprzedniego sezonu z Leo Messim, mimo że zdobył on 46 bramek i poprowadził Real do mistrzowskiego tytułu. Władze "Królewskich" pozostały na ten fakt obojętne.

Pierwsze sygnały, że Ronaldo jest niezadowolony z pobytu w Hiszpanii miały miejsce 2 września po spotkaniu z Grenadą. Cristiano nie okazywał wówczas radości po strzelonych bramkach, a po meczu wypalił do dziennikarzy, że "jest smutny, a klub wie dlaczego".

Autor artykułu spekuluje, że mogło to mieć związek z tym, że na galę UEFA, gdy wręczano nagrody dla najlepszych piłkarzy poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, z Messim pojechał do Monaco prezes Barcelony Sandro Rosell, a z nim tylko trzeci wiceprezes Realu.

Ronaldo trafił do Madrytu latem 2009 roku za 80 milionów funtów. Zarabia prawie 13 milionów euro netto za sezon. Był to największy transfer w historii futbolu. Obecnie Real pracuje nad nowym kontraktem dla swojej największej gwiazdy, ale zdaniem dziennikarza "Asa" zawodnik jest daleki od zaakceptowania nowej umowy i wpływ na to mają nie tylko zarobki, ale cała sytuacja wokół jego osoby.

Obecny kontrakt piłkarza obowiązuje do 2015 roku.




Dowiedz się więcej na temat: Cristiano Ronaldo | Real Madryt | Jose Mourinho