Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Perez zapewnił, że Real nie chciał odejścia Casillasa

Prezydent Realu Madryt Florentino Perez na specjalnie zwołanej konferencji oficjalnie pożegnał odchodzącego do FC Porto Ikera Casillasa. Szef klubu podkreślił, że Real nie prosił słynnego bramkarza o odejście.

Po wielu tygodniach spekulacji w weekend poinformowano, że 34-letni Casillas odchodzi z Realu do zespołu FC Porto.

Związany z "Królewskimi" od dziecka bramkarz przez lata stał się legendą klubu i reprezentacji Hiszpanii, zdobywając z nimi wszelkie możliwe tytuły.

Media w swoich rozważaniach nad przyszłością Casillasa wielokrotnie dawały do zrozumienia, że jego czas w Realu minął i klub nie będzie mu robił problemów z odejściem.

- Nikt w Realu nie prosił Ikera o to, by odszedł - zapewnił w poniedziałek prezydent klubu.

Reklama

- Żegnamy wielkiego kapitana. Odchodzi najlepszy bramkarz w historii Realu i hiszpańskiego futbolu - dodał Florentino Perez.

Szef klubu powiedział, że Casillas otrzymał w zeszłym tygodniu ofertę z FC Porto i przedstawił ją władzom Realu.

- Chciałbym, że zakończył karierę w Realu, ale akceptuję jego decyzję - powiedział Perez.

Casillas wzruszył się, podobnie jak podczas niedzielnej konferencji prasowej. Zapewnił, że to już ostatnie pożegnanie z "Królewskimi".

Dziękując wszystkim legendarny bramkarz podkreślił, że będzie przyjeżdżał, by wspierać Real, gdy tylko nadarzy się okazja.

Potem na stadionie Casillas spotkał się z najwierniejszymi kibicami jego talentu. Fotoreporterzy robili mu zdjęcia na tle wywalczonych przez niego z kolegami trofeów. Były wśród nich m.in. trzy puchary za wygranie Ligi Mistrzów i jeden dla najlepszej drużyny klubowej świata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje