Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Messi: Nie mamy sobie nic do zarzucenia

W Barcelonie panuje spokój po niespodziewanej środowej porażce w piłkarskiej Lidze Mistrzów z Celtikiem w Glasgow (1:2). - Na razie nie mamy czym się martwić. Pozostajemy liderami grupy G i to się liczy - powiedziała gwiazda zespołu Argentyńczyk Lionel Messi.

Katalończycy pozostali z dziewięcioma punktami liderami grupy G i mają dwa przewagi nad drużyną ze Szkocji.

- Myślę, że zrobiliśmy wszystko dobrze. Nie mamy sobie nic do zarzucenia. Stworzyliśmy wiele sytuacji podbramkowych, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Tak się czasami dzieje - dodał Messi, który przed kilkoma dniami po raz pierwszy został ojcem.

Argentyńczyk ze spokojem podchodzi również do dwóch straconych goli. - Szkoci czekali cały czas na kontratak i w końcu im się udało. Poza tym stałe fragmenty gry też są bardzo groźne i właśnie w ten sposób zdobyli jedną z bramek - pokreślił.

Piłkarze Barcelony byli również pod wrażeniem atmosfery na Celtic Park. - To jest przykład jak powinno być na takich meczach. Było cudownie i na pewno to spotkanie będę długo wspominać - przyznał inny as "Dumy Katalonii" Xavi.

Reklama

Celtic przerwał wspaniałą serię Barcelony - 17 meczów w LM na wyjeździe bez przegranej. Po raz ostatni ulegli Chelsea Londyn 0:1 w październiku 2006 roku. Później wygrali 11 spotkań i sześć zremisowali.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje