Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Cristiano Ronaldo chce odejść z Realu? Prezydent klubu: Nie mamy żadnej oferty

Szef Realu Madryt Florentino Perez uspokoił fanów "Królewskich" po doniesieniach medialnych, że Cristiano Ronaldo chce odejść z hiszpańskiego klubu. "Klauzula odejścia w jego kontrakcie wynosi miliard euro. Nie otrzymaliśmy żadnej oferty..." - skomentował szef Realu.

Burza wokół CR7 wybuchła w piątek, kiedy portugalskie media poinformowały, że gwiazdor chce odejść z Realu, bo jest wściekły o to, że hiszpański fiskus żąda od niego 14 mln euro z tytułu niezapłaconych podatków. Gwiazdor odebrał sposób, w jaki nagłośniono sprawę jako oznakę braku szacunku.

Perez przekonuje, że nie wierzy w winę swojego piłkarza i ma żal, że media uznały go winnym. "Uderzyło mnie to, jak media go potraktowały, nie zastosowano się do zasady domniemania niewinności" - powiedział Perez.

Szef klubu przekonuje, że Ronaldo zatrudnia specjalistów i od lat rozlicza się z urzędami podatkowymi, więc cała sprawa to zapewne nieporozumienie, które po prostu trzeba wyjaśnić.

Reklama

Perez uspokoił kibiców przekonując, że Ronaldo pozostanie w Realu. "Mogę tylko powiedzieć, że Cristiano Ronaldo ma ważną umowę z Realem" - przypomniał i dodał, że nie sygnałów, aby gwiazdor miał zmienić klub.

"Klauzula odejścia w jego kontrakcie wynosi miliard euro. Nie mieliśmy żadnej oferty... Szejk, który jest właścicielem PSG, jest moim przyjacielem, a nie dzwonił do mnie" - podkreślił Perez.

"Daily Mail" poinformowało, że piłkarz miał dać szefom klubu ultimatum, że zostanie, jeśli to oni zapłacą za niego pieniądze, jakich domaga się fiskus. Tymczasem Perez powiedział, że jeszcze nie miał okazji rozmawiać ze swoim zawodnikiem.

"Po raz ostatni rozmawialiśmy po meczu w Cardiff (Real pokonał Juventus w finale Ligi Mistrzów - red.) i mówiliśmy o przyszłym sezonie" - powiedział szef Realu.

"Cristiano nie chciał, żebyśmy płacili za niego karę. Nie jest takim człowiekiem" - przekonywał Perez i podkreślił, że w całej sprawie nie chodzi o pieniądze. "Cristiano nie jest zły dlatego, że musi zapłacić karę tylko z tego powodu, jak został potraktowany przez media" - dodał.

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje