Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

​Barcelona straciła punkty. Gerard Pique krzyczał do szefa La Liga

Barcelona uratowała remis z Villarrealem w 90. minucie, a po meczu jeden z jej liderów - Gerard Pique miał wielkie pretensje o sposób sędziowania. Schodząc do szatni, krzyczał w kierunku szefa La Ligi.

"Widziałeś to? Tak, ty, ty! Widziałeś to?" - krzyczał obrońca Barcelony, gdy schodził do szatni i na dodatek palcem wskazywał adresata.

Reklama

Chodziło o Javiera Tebasa, prezesa ligi, który był gościem honorowym Villarrealu podczas niedzielnego meczu.

Barca straciła dwa punkty i od prowadzącego Realu Madryt dzieli ją już pięć "oczek", a na dodatek rywale rozegrali o jeden mecz mniej.

Pique był wściekły, bo jego zdaniem sędzia nie podyktował Barcelonie rzutu karnego. Jeszcze w trakcie spotkania podbiegł do loży, gdy sędzia nie odgwizdał "jedenastki" po zagraniu ręką Bruno Soriano.

Gdy po meczu dziennikarze zapytali Pique o jego gesty, odparł, że adresat doskonale wie, do kogo były skierowane i o co chodzi.

Lider defensywy Barcy musi liczyć się z karą, tym bardziej że ostro skrytykował sędziów także podczas meczu z Athletikiem.

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Dowiedz się więcej na temat: Gerard Pique | FC Barcelona | sędzia piłkarski