Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

"Antyfarsa": Ciekawe iloma bramkami wygra Barca

Tak jak łatwo było się spodziewać to mimo zwycięstwa Realu to i Wołowski i całe studio TVP zamiast chwalić grę Realu będzie godzinami rozprawiać o tym czemu Barcie się nie powiodło (pisownia oryginalna) - napisał "antyfarsa" w komentarzu do ostatniego felietonu Dariusza Wołowskiego. Zapraszamy do debaty na ten temat. Poniżej cały komentarz naszego użytkownika.

To żałosne jak wielki jest brak obiektywizmu w wiodących mediach. Takie zachowanie przystawałoby, gdyby jakiś polski klub przegrał z Barcą i komentatorzy zastanawiali się czemu tak się stało (abstrahując od tego, że nasze polskie kluby przegrałyby nawet z Barcą i to nawet grającą w 9).

Tymczasem pseudoeksperci (bo takimi się stają pokazując ślepe uwielbienie do Barcelony) w jakimkolwiek meczu dwóch obcych nam drużyn (czyli Barca i jej rywal) nie potrafią zachować krztyny obiektywizmu i zawsze mówią tylko w kontekście Barcy. Mało tego, nie mówią "ciekawe jaką formę zaprezentuje Barca" tylko "ciekawe iloma bramkami wygra Barca" tak jakby miała monopol na wygrywanie.

I po raz kolejny piszę: gdyby faktycznie była to kosmiczna drużyna, grająca kosmiczny futbol to sam z zainteresowaniem oglądałbym jej mecze i podziwiał. Niestety Barca gra najnudniejszy futbol w historii !! To jedyny tytuł na jaki zasłużyła po latach swojej dominacji. Zawsze tak samo, zawsze maksymalnie przewidywalnie. Ile razy można oglądać podawanie piłeczki na środku pola w kółko, aż w końcu Messi coś strzeli, asystuje, zdezorganizuje obronę rywala, albo Alves przeprowadzi zabójczy rajd? Ile razy można oglądać drużynę, która nie umie atakować frontalnie, która nie gra otwartej piłki, która bazuje na 2 zawodnikach, którzy wygrywając jej mecze kpią w żywe oczy z istoty piłki jako gry zespołowej?

Reklama

Jak można być tak ślepym tylko dlatego, że taka antyfutbolowa taktyka przynosi same zwycięstwa? Normalni kibice nie patrzą na zwycięstwa, tylko na styl. Kibice-pajace patrzą na zwycięstwa i potem idealizują styl, który do tego doprowadził. Gdyby Barca wybrała klasyczne catenaccio i przeprowadzała szybkie, zabójcze kontry i wygrała tyle samo trofeów, to dzisiaj "poezją futbolu" byłaby właśnie taka, a nie inna gra. Proste.

Barca jednak wybrała odmianę catenaccio, która stwarza iluzję niewątpliwej dominacji. Na tę iluzję łapie się zaskakująco dużo osób.

Wracając do artykułu i komentarzy w studiu TVP jest czymś skandalicznym, że po takim pokazie OFENSYWNEJ I EFEKTOWNEJ gry (nie srikitaka-catenaccio Barcy, jaką widzieliśmy w 2.połowie, chciało się rzygać 2 razy bardziej, mając w pamięci wspaniałą, szybką grę Realu z 1.połowy) o Realu wrzuca się tylko wzmianki. Tymczasem wszyscy powinni skupić się na tym, że Real to pajace, gdyż mając tyle czystych sytuacji bramkowych powinni prowadzić 5:0 do przerwy, a po przerwie dobić katalońskie gady.

Wszyscy powinni się skupić na tym, że Barca wcale nie pokazała żadnego ducha walki grając 10 na 11, bo Real po prostu musiał odpocząć i dlatego bronił się w 2.połowie, a srikitaka Barcy była możliwa nawet grając 8 na 11, nawet wtedy utrzymywaliby się na połowie rywala i oczywiście wtedy też nie stwarzaliby sobie żadnych sytuacji (tylko zanudzali śmiertelnie wszystkich) tak jak wczoraj, gdy stworzyli jedną Pedro, a drugą stworzył sobie sam Messi.

Messi, który jak zwykle strzelił coś z niczego i przez to Barca mogła do końca się łudzić, że zremisuje. Bez niego Farselonka nie istnieje. Jak się okazało, nie istnieje także bez Alvesa. Brakowało jego rajdów prawą stroną, które robiły różnicę i stwarzały więcej miejsca dla Messiego. Jest mi żal, że Real nie nastrzelał Barcy kilku bramek.

Nawet Trzeciak zauważył, że Barca miała dużo szczęścia. Zatwardziały Wołowski jak się okazuje zawsze będzie żył w swoim kuriozalnym uporze i nie przyzna, że jego ukochana Barca guzik pokazała i że była o klasę gorsza. On niech ma wątpliwości. Ja nie mam.

Na tę chwilę Real jest dużo lepszy niż Barca, zresztą rok temu było tak samo, z tym, że Barca w 100% była skuteczna, a w tegorocznym dwumeczu tylko w 70%. Real pokazał katalońskim gadom oraz kibicom-pajacom jak powinna wyglądać ofensywna gra w piłkę nożną. Tak trzymać, a Real w końcu dokona zemsty i Barcę rozgromi. kibic piłki nożnej.

Porozmawiaj o meczu Realu z Barceloną na blogu Dariusza Wołowskiego!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje