Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy po 21 kolejkach Ekstraklasy

Bramkarze Arki, Bruk-Betu Termaliki, Górnika czy Sandecji? A może czołowi ligowi snajperzy? Interia zaprasza do wspólnej zabawy. Wybierzcie Asa jesieni w Ekstraklasie!

Lotto Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki, strzelców oraz tabelę!

Asy jesieni 2017:

Reklama

Pavels Szteinbors (Arka Gdynia)

Defensywnie nastawiona Arka potrzebuje pewnego bramkarza, a takim jest Steinbors. Aż siedmiokrotnie zachował czyste konto.

Damian Zbozień (Arka Gdynia)

Trzy bramki i trzy asysty - to świetny bilans, jak na prawego obrońcę. Groźny przy stałych fragmentach, które są głównym atutem Arki.

Jan Mucha (Bruk-Bet Termalica)

Najlepszy zawodnik klubu z Niecieczy, uratował mu kilka, a może nawet kilkanaście punktów. Udowadnia, że na poziomie naszej ligi jest czołowym golkiperem.

Łukasz Piątek (Bruk-Bet Termalica)

W niektórych spotkaniach w pojedynkę "ciągnął" grę Termaliki. Brał na siebie odpowiedzialność, choć często brakowało mu wsparcia partnerów. Sześć bramek jesienią to dobry bilans pomocnika.

Krzysztof Piątek (Cracovia)

W wielu meczach osamotniony walczył ze stoperami rywali, tocząc ciężkie fizyczne pojedynki. Bez jego bramek (ma na koncie dziewięć) "Pasy" byłyby na dnie tabeli. Specjalista od rzutów karnych, których wykorzystał pięć, ale też pechowiec - VAR anulował aż trzy jego bramki.

Mateusz Wieteska (Górnik Zabrze)

Legia bez żalu oddała go do Górnika, a on nie dość, że był filarem obrony, to jeszcze strzelił aż cztery gole. To więcej niż Sadiku i Chima Chukwu razem wzięci.

Szymon Żurkowski (Górnik Zabrze)

Niezwykle wytrzymały, serce i płuca rewelacyjnego beniaminka. Przydatny w obronie i ataku, stał się kandydatem do reprezentacji Polski.

Rafał Kurzawa (Górnik Zabrze)

Król asyst - ma ich na koncie aż 11, a trzy dodatkowe dorzucił w Pucharze Polski. Wybitny specjalista od stałych fragmentów, jego dośrodkowania często kończyły się bramkami.

Damian Kądzior (Górnik Zabrze)

Nie dogadał się z Michałem Probierzem, więc chętnie przygarnął go Górnik. Skrzydłowy spisywał się na tyle dobrze, że zainteresował się nim sam selekcjoner Adam Nawałka.

Igor Angulo (Górnik Zabrze)

Czy ktokolwiek spodziewał się, że 33-letni Hiszpan będzie miał po 21. kolejkach na koncie 19 bramek? Ten wynik w wielu sezonach zapewniłby mu koronę króla strzelców, a przecież jesteśmy dopiero tuż za półmetkiem rozgrywek.

Arvydas Novikovas (Jagiellonia Białystok)

Dość niespodziewanie wcielił się w rolę lidera ofensywy "Jagi". Pięć bramek, pięć asyst, do tego widowiskowa gra, świetna dynamika i duża szybkość.

Fiodor Czernych (Jagiellonia Białystok)

Razem z Novikovasem tworzy litewski duet napastników w klubie z Podlasia. Od dłuższego czasu pokazuje, że można niego liczyć, nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Dzięki jego grze "Jaga" traci do lidera tylko dwa punkty.

Bartosz Rymaniak (Korona Kielce)

Jedna z największych pozytywnych niespodzianek jesieni. Zebrał komplet minut we wszystkich meczach, do tego dorzucił trzy gole. Widać, że jest ważną postacią w szatni Korony.

Jakub Żubrowski (Korona Kielce)

Jeszcze półtora roku temu grał zaledwie w 2. lidze, a dziś jest niezbędnym elementem nadspodziewanie dobrze grającej Korony. To najlepiej pokazuje rozwój zawodnika.

Robert Gumny (Lech Poznań)

Zastąpił Kędziorę tak udanie, że dziś nikt już nie zauważa jego braku. Kolejny po Kownackim, Linettym i Kędziorze przykład świetnej, jak na nasze warunki, akademii "Kolejorza".

Maciej Makuszewski (Lech Poznań)

Skrzydłowy wreszcie grał na miarę swoich sporych możliwości, co docenił Adam Nawałka, dając mu zagrać w ważnym meczu z Kazachstanem. Niestety, jesień zakończył w najgorszy sposób z możliwych - koszmarną kontuzją więzadeł w kolanie.

Darko Jevtić (Lech Poznań)

Lech dość niepozornie przedostał się na fotel wicelidera, a spora w tym zasług kreatywnego Szwajcara. Lechici mogą żałować, że część rundy stracił wskutek kontuzji.

Marco Paixao (Lechia Gdańsk)

Strach pomyśleć, gdzie byłaby Lechia, gdyby nie gole portugalskiego napastnika. Mimo tak słabej rundy klubu, potrafił zdobyć aż 14 bramek.

Arkadiusz Malarz (Legia Warszawa)

Ratował Legię, gdy ta grała słabo - nie jeden i nie dwa razy. Na nominację do Asa kolejki zasłużył aż sześciokrotnie, a więc niemal w co trzecim meczu był absolutnym bohaterem Legii.

Kasper Hamalainen (Legia Warszawa)

Od przyjścia do klubu Jozaka wreszcie gra tak, jak wtedy, gdy w Lechu był czołowym graczem ligi.  Ma trudne zadanie zastąpienia Vadisa Odjidjy-Ofoe.

Sebastian Szymański (Legia Warszawa)

18-letni skrzydłowy już teraz pokazał, że potrafi dać drużynie co najmniej tyle, co sowicie opłacani zagraniczni zawodnicy. Nie tylko Legia, ale i reprezentacja może wiązać z nim nadzieje na przyszłość.

Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa)

Długo nikt nie chciał dać mu szansy w Legii, a kiedy - z konieczności - ją dostał, to okazało się, że warto. Gdy grał od pierwszej minuty, zazwyczaj wpisywał się na listę strzelców.

Michal Papadopulos (Piast Gliwice)

Bardzo ważny gracz Piasta, strzelec aż siedmiu goli. Co ciekawe, niemal wszystkie zdobył po uderzeniu głową.

Adam Frączczak (Pogoń Szczecin)

Jedyny zawodnik Pogoni, który zasłużył na wyróżnienie. Brał na siebie odpowiedzialność w ciężkich momentach, to on w dużej mierze przyczynił się do wyjścia z ogromnego kryzysu.

Michał Gliwa (Sandecja Nowy Sącz)

Jeszcze niedawno wyśmiewany przez wszystkich, gdy wraz Zagłębiem spadał z ligi. Wrócił z Sandecją i to w wielkim stylu. Na początku sezonu wyczyniał w bramce cuda, dzięki czemu beniaminek do pewnego momentu regularnie punktował.

Aleksandar Kolew (Sandecja Nowy Sącz)

Gliwa w bramce i Kolew w ataku - to najjaśniejsze punkty beniaminka. Gdyby nie ta dwójka, już dziś szanse Sandecji na utrzymanie mogłyby być mizerne.

Marcin Robak (Śląsk Wrocław)

W końcówce obniżył loty, lecz przez długi czas robił wszystko, by Lech mógł żałować oddania go lekką ręką. 34-latek kończy jesień z dziesięcioma trafieniami, co jest jak najbardziej dobrym wynikiem.

Maciej Sadlok (Wisła Kraków)

Przy problemach z obsadą lewej obrony w kadrze, wciąż pozostaje w grze o wyjazd do Rosji. Być może Adam Nawałka oczekuje czegoś więcej, ale kibice Wisły na pewno są zadowoleni z dyspozycji Sadloka.

Carlitos (Wisła Kraków)

Objawienie tego sezonu, jeden z najlepiej wyszkolonych technicznie zawodników, jacy pojawili się w lidze. Ma ciąg na bramkę, dobry stały fragment, fantazję - na nasze warunki to piłkarz kompletny.

Damian Szymański (Wisła Płock)

Odszedł z Jagiellonii, by regularnie grać i cel osiągnął. Do tego stał się ważną postacią "Nafciarzy", poczynił spory postęp w trakcie rundy.

Alan Czerwiński (Zagłębie Lubin)

Wszedł do Ekstraklasy z 1. ligi, jakby zupełnie nie zauważył różnicy poziomów. W systemie z wahadłowymi znakomicie odnajduje się w ofensywie, potrafi dokładnie dośrodkować w pełnym biegu.

Jarosław Jach (Zagłębie Lubin)

Kolejny z zawodników będących w kręgu zainteresowań Nawałki. Sporo mówi się o zagranicznym transferze obrońcy. W wielu meczach pokazał spore umiejętności, lecz ma problem z ustabilizowaniem formy.

Jakub Świerczok (Zagłębie Lubin)

Ma niesamowity ciąg na bramkę - strzelił aż 16 goli, a popis umiejętności dał z Pogonią i Termaliką, gdy "ładował" hat-tricki. Pozostaje w grze o koronę króla strzelców i wyjazd na mundial do Rosji.

Autor: Wojciech Górski

***

Druga część naszego zestawienia, czyli Cieniasy, już 25 grudnia.

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy