Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 9. kolejki Ekstraklasy

Za nami 9. kolejka T-Mobile Ekstraklasy! Kto porwał swoją grą kibiców, a kto najchętniej zapadłby się pod ziemię i zapomniał o swoim występie? Oto tradycyjny przegląd Asów i Cieniasów rozgrywek!

ASY

Flavio Paixao (Śląsk Wrocław) 

Portugalczyk w ostatnich trzech meczach Śląska strzelił cztery gole. Bramka zdobyta w spotkaniu z Koroną zapewniła wrocławianom trzy punkty.

Mateusz Zachara (Górnik Zabrze)

Zachara strzelił dwa gole w meczu z Podbeskidziem. Napastnik Górnika ma już pięć trafień w tym sezonie.

Zaur Sadajew (Lech Poznań)

Czeczen pogrążył rywali w meczu Lech - Zawisza - zdobył pierwszego gola dla "Kolejorza" i miał udział przy trzech kolejnych.

Darko Jevtić (Lech Poznań)

21-letni Szwajcar wypożyczony z FC Basel był kolejnym bohaterem meczu z Zawiszą. Jevtić dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Reklama

Maciej Skorża (trener Lecha Poznań)

Po nieudanym debiucie na ławce trenerskiej Lecha w poprzedniej kolejce (0-1 z Jagiellonią), Lech pod wodzą Skorży odniósł imponujące zwycięstwo z Zawiszą Bydgoszcz.

Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa)

Był najlepszym aktorem meczu na stadionie Wisły, podczas hitu dziewiątej kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Defensywny pomocnik Legii rządził w środkowej strefie boiska, grając o wiele lepiej niż jego rywale z drugiej linii "Białej Gwiazdy".

Adrian Basta (PGE GKS Bełchatów)

Obrońca Bełchatowa zapewnił swojej drużyny trzy punkty w Chorzowie. Otrzymawszy w polu karnym podanie od Bartosza Ślusarskiego, nie zmarnował sytuacji sam na sam z Krzysztofem Kamińskim, bramkarzem Ruchu. To był równocześnie pierwszy gol strzelony przez Bastę na szczeblu Ekstraklasy.

Bartłomiej Drągowski (Jagiellonia Białystok)

Piłkarze Górnika Łęczna i Jagiellonii Białystok swoją grą na kolana nie rzucili, ale jeden piłkarz potwierdził w poniedziałkowy wieczór spore możliwości. Bramkarz "Jagi" Bartłomiej Drągowski, chociaż ma zaledwie 17 lat, broni jak rutyniarz. W meczu z Górnikiem pewnie strzegł bramki gości. Wyróżniamy go na zachętę, bo wolimy ogrywanie zdolnej polskiej młodzieży, niż ściąganie do ligi wątpliwej klasy obcokrajowców.

CIENIASY

Vanja Marković (Korona Kielce)

Marković zagrał bardzo słabo w pierwszej połowie meczu ze Śląskiem. Wrocławianie całkowicie zdominowali środek pola. W drugiej odsłonie gry Korona radziła sobie już o wiele lepiej, jednak nie była to zasługa Serba, który w przerwie został zmieniony przez Michała Janotę.

Marcin Borski (sędzia meczu Lechia - Pogoń)

Mecz Lechii z Pogonią stał na wysokim poziomie, jednak pozostał niesmak po fatalnym sędziowaniu, które zaprezentował arbiter główny tego spotkania Marcin Borski. W pierwszej połowie uznał gola Robaka, mimo że napastnik "Dumy Pomorza" znajdował się na pozycji spalonej w momencie podania. W drugiej odsłonie gry sędzia nie ukarał piłkarzy Pogoni Hernaniego i Sebastiana Rudola kartkami za brutalne faule.

Maciej Korzym (Podbeskidzie Bielsko-Biała) 

Spotkanie z Górnikiem było 200. meczem Korzyma w Ekstraklasie. Napastnik bielszczan zagrał bardzo nieskutecznie, a miał dwie świetne okazje do strzelenia gola.

Adam Marciniak (Cracovia)

Jeden z najgorszych piłkarzy Cracovii, która poniosła kolejną ligową porażkę. Cracovia straciła cztery gole w meczu z Piastem przede wszystkim ze względu na katastrofalną grę w defensywie.

Mariusz Rumak (trener Zawiszy Bydgoszcz)

Rumak przez 2,5 roku prowadził Lecha, w sobotę jako trener Zawiszy przyjechał do Poznania, by zagrać przeciwko "Kolejorzowi". Lechici rozbili bydgoszczan 6-2. To był drugi mecz Rumaka w roli trenera Zawiszy. Pod jego wodzą klub z Bydgoszczy stracił już 10 goli i jeszcze nie zdobył żadnego punktu.

Piotr Petasz (Zawisza Bydgoszcz)

Lech pokonał Zawiszę 6-2. Piotr Petasz wszedł na boisko po przerwie przy stanie 3-2 dla "Kolejorza", zmieniając bezproduktywnego Anestisa Argyriou. W drugiej połowie bydgoszczanie stracili jeszcze trzy gole, a w końcówce nerwy puściły Petaszowi, który kopnął Formellę i obejrzał czerwoną kartkę.

Szymon Marciniak (sędzia meczu Wisła - Legia)

Odpowiada, razem ze swoim asystentem, za uznanie pierwszego gola dla Legii, kiedy Orlando Sa był na pozycji spalonej. Mistrzowie Polski byli lepszą drużyną od Wisły, ale gdyby nie ten gol, to gospodarze mogliby pokusić się o bardziej pozytywny wynik (dwa kolejne gole "Biała Gwiazda" straciła już w czasie doliczonym).

Formacja ofensywna Jagiellonii Białystok

Czyli coś, co w meczu z Górnikiem Łęczna nie istniało. Wspomnijmy tylko, że ekipa z Białegostoku oddała jeden celny strzał, w dodatku w 89. minucie. Strzelał...obrońca Michał Pazdan.

Ekstraklasa: Wyniki, składy, strzelcy bramek, tabela i terminarz

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy