Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 8. kolejki Ekstraklasy

Marcin Robak, który zanotował dublet w starciu z Legią Warszawa, czy Grzegorz Piesio, który miał udział przy dwóch bramkach Arki w meczu z Wisłą, a może jeden z arbitrów, który podjął błędną decyzję? Zapraszamy do wspólnej zabawy - wybieramy największego Asa i Cieniasa 8. kolejki Ekstraklasy.

Asy

Jakub Świerczok (Zagłębie Lubin)

Reklama

O snajperze "Miedziowych" można już powoli mówić "goleador". Przy piątym trafieniu w sezonie zabawił się z Damianem Byrtkiem i bez problemów znalazł sposób na pokonanie Seweryna Kiełpina.

Grzegorz Piesio (Arka Gdynia)

Na wyróżnienie po meczu Arka - Wisła zasługiwało kilku "arkowców". Na największe brawa zasłużył jednak Piesio, który zanotował kluczowe podanie oraz asystę przy golach kolegów.

Jakub Żubrowski (Korona Kielce)

Pomocnik Korony rozegrał świetne zawody z Sandecją. Nie tylko powstrzymywał ataki rywala, ale i sam inicjował akcje zaczepne. Gdyby koledzy mieli lepiej ustawione celowniki, na pewno zaliczyłby jakąś asystę.

Michał Gliwa (Sandecja Nowy Sącz)

Bramkarz Sandecji po raz kolejny udowodnił, że po jego słynnych "babolach" nie ma już śladu. Gdyby nie Gliwa, beniaminek w Kielcach zostałby rozgromiony.

Marcin Robak (Śląsk Wrocław)

Został bohaterem Śląska. Napastnik strzelił dwa gole, a wrocławianie w meczu na 70-lecie klubu, pokonali aktualnego mistrza Polski 2-1. 

Milan Dimun (Cracovia)

Słowak wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Jagiellonią i rozegrał najlepsze spotkanie w barwach "Pasów" w swojej krótkiej przygodzie. Czyścił większość sytuacji w środkowej strefie. Zszedł, bo, jak powiedział Michał Probierz, sam poprosił o zmianę, a drużyna straciła bramkę, która zabrała zwycięstwo.

Arvydas Novikovas (Jagiellonia Białystok)

Litwin potwierdził, że w formie może walczyć o tytuł najlepszego obcokrajowca w lidze. Błysnął kapitalną akcją, w której przyjął piłkę piętą, oszukał rywala i wpadł w pole karne Cracovii.

Rafał Kurzawa (Górnik Zabrze)

Przeciwko Bruk-Betowi Termalice zaliczył ósmą asystę w sezonie. Gdyby jego partnerzy z drużyny byli skuteczniejsi, kluczowych podań na jego koncie mogło być więcej.

Matusz Putnocky (Lech Poznań)

Lider mógł przegrać w Szczecinie, bo w wyrównanym spotkaniu to Pogoń miała więcej sytuacji. Słowak stanął jednak na wysokości zadania i pomógł "Kolejorzowi" wywieźć punkt z Pomorza.

Abdul Aziz Tetteh (Lech Poznań)

"Kolejorz" przegrał bitwę na okazje bramkowe, ale dużo lepiej radził sobie w środku boiska. Odbierał piłki, wygrywał większość pojedynków. Widać, że jeśli nie łapie głupich kartek może być wzmocnieniem składu.

Sasza Żivec (Piast Gliwice)

Przy słabej formie i nieobecności w pierwszej połowie Konstantina Wasiljewa przejął kierownicę w gliwickim bolidzie i grał, jak natchniony. Zapoczątkował akcję bramkową i zaimponował kilkoma imponującymi rajdami.

Romario Balde (Lechia Gdańsk)

Nominacja do Asów to nagroda za gola w debiucie. Trafienie Portugalczyka urodzonego w Gwinei-Bissau dało Lechii pierwsze zwycięstwo od ligowej inauguracji.

Cieniasy

Dominik Furman (Wisła Płock)

Powoli przyzwyczajamy się, że Furman przeplata świetne występy fatalnymi. Z Zagłębiem zaliczył ten gorszy i sprezentował gola rywalom. Mając piłkę przed własnym za lekko zagrał do bramkarza, co skrzętnie wykorzystał Bartłomiej Pawłowski.

Michał Buchalik (Wisła Kraków)

Bramkarz "Białej Gwiazdy" nie zaliczy wypadu do Gdyni do udanych. Fatalnie zachował się przy golu Rubena Jurado, a i kilka poprzednich interwencji nie należało do najpewniejszych.

Daniel Stefański (sędzia meczu Korona - Sandecja)

Arbiter międzynarodowy popełnił fatalny błąd, nie zauważając ewidentnej ręki Tomasza Brzyskiego w 37. minucie. Cytując klasyka, to nie była nawet kontrowersja.

Inaki Astiz (Legia Warszawa)

Nie jest pewnym punktem obrony. W spotkaniu ze Śląskiem nie przypilnował Robaka, co skończyło się golem dla rywala.

Jarosław Przybył (sędzia meczu Śląsk - Legia)

Sędzia spotkania we Wrocławiu uznał gola ze spalonego, a później podyktował karnego z "kapelusza".

Mateusz Wdowiak (Cracovia)

W drugiej połowie, przy stanie 1-0, kilka razy wyprowadzał kontrę, i za każdym razem psuł ją w najgorszy możliwy sposób. W obronie też nie pomagał, słaby występ.

Cillian Sheridan (Jagiellonia Białystok)

Irlandczyk z pewnością nie wpisze meczu z Cracovią do CV. Przez wiele minut niewidoczny, a jak już miał okazje, to je zaprzepaścił. Musi popracować nad skutecznością.

Paweł Gil (sędzia spotkania Cracovia - Jagiellonia)

To nie była dobra kolejka dla sędziów, a kolejnym, który zawalił był Gil. Sędzia z Lublina uznał bramkę dla Jagiellonii, w której Sheridan przeszkadzał Sandomierskiemu w interwencji. Wykładnia przepisów jest jasna - takich goli nie powinno się uznawać.

Mariusz Rumak (trener Bruk-Betu Termaliki)

Trener "Słoni" zaskoczył składem i... zakiwał się we własnych zwodach. Drużyna zagrała przeciętnie, a po ośmiu kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.

Obrońcy Lecha Poznań

Kwartet defensorów "Kolejorza" mógł sprawić, że poznaniacy nie wywieźliby nawet punktu ze Szczecina. Drużynę ratować musiał Putnocky.

Paweł Raczkowski (sędzia spotkania Piast - Lechia)

Sędzia fatalnie się pomylił, pokazując drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę Simeonowi Sławczewowi. Problem w tym, że Bułgar poślizgnął się, a faul (na drugie "żółtko") był efektem tego potknięcia. Na szczęście dla sędziego, Lechia mimo osłabienia wywiozła komplet punktów ze Śląska.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy!

Autorzy: Kamil Kania, Paweł Pieprzyca

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy