Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 4. kolejki Ekstraklasy

Bohaterami swoich drużyn byli rezerwowi - Maciej Makuszewski i Jakub Świerczok, którzy wybitnie pomogli swoim drużynom odnieść zwycięstwo. Z kolei rewelacja sezonu, Igor Angulo, po czterech kolejkach ma już na koncie aż siedem bramek. Któryś z nich, a może inny zawodnik zostanie Asem 4. kolejki Ekstraklasy?

Asy:

Patryk Dziczek (Piast Gliwice)

19-latek od początku sezonu jest podstawowym zawodnikiem Piasta. W swoim siódmym meczu po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców i dał swojej drużynie remis w meczu ze Śląskiem. Zaprezentował się z bardzo dobrej strony.

Martin Bukata (Piast Gliwice)

Najlepszy w spotkaniu Piasta ze Śląskiem. Wykonał kawał dobrej roboty w środku pola.

Michał Buchalik (Wisła Kraków)

Wrócił do bramki po 26 miesiącach i zagrał bardzo dobre spotkanie. Kilka pewnych interwencji pozwoliło mu zachować czyste konto.

Reklama

Jakub Bartosz (Wisła Kraków)

Dżoker w talii Kiko Ramireza. Dał kolejną bardzo dobrą zmianę i asystował przy bramce Carlitosa, która dała Wiśle zwycięstwo.

Carlitos (Wisła Kraków)

Po pierwszych kolejkach wygląda na więcej niż udany transfer. Golem w doliczonym czasie dał "Białej Gwieździe" trzy punkty.

Igor Angulo (Górnik Zabrze)

Co prawda zmarnował dogodną sytuację, ale nie można przeoczyć tego, że w czwartym kolejnym meczu trafia do siatki rywala. Ma już na koncie siedem goli - to więcej niż niektórzy napastnicy przez cały sezon.

Szymon Żurkowski (Górnik Zabrze)

20-latek świetnie spisuje się w środku pola beniaminka. W meczu z Lechią popisał się kilkoma doskonałymi dograniami, a do tego potrafi łączyć ofensywę z obowiązkami defensywnymi.

Alan Czerwiński (Zagłębie Lubin)

W zeszłym sezonie został okrzyknięty najlepszym prawym obrońcą I ligi, a już niedługo na swojej pozycji może być najlepszy w Ekstraklasie. Popisał się cudowną asystą przy pierwszej bramce Jakuba Świerczoka, gdy poradził sobie z trójką rywali i mięciutko dorzucił wprost do napastnika.

Daniel Dziwniel (Zagłębie Lubin)

Jego forma daje odpowiedź na pytanie, dlaczego "Miedziowi" bez żalu oddali do Śląska Djorde Cotrę. Gra z "wahadłowymi" pasuje Zagłębiu, gdyż obaj grający na boku zawodnicy zapisali na swoje konto asysty.

Jakub Świerczok (Zagłębie Lubin)

Strzelec dwóch bramek dla Zagłębia, lidera Ekstraklasy. I to pomimo, że wszedł na boisko z ławki rezerwowych, gdy w 24. minucie zmienił kontuzjowanego Martina Neszpora.

Jan Mucha (Bruk-Bet Termalica)

Termalica po raz kolejny zatrzymała Legię, a duża w tym zasługa słowackiego bramkarza. Na uwagę zasługuje przede wszystkim interwencja przy bombie Czerwińskiego zza pola karnego.

Vlastimir Jovanović (Bruk-Bet Termalica)

Legioniści nie dawali rady jego dynamicznym szarżom. Wypracował jedyną bramkę w spotkaniu.

Tomasz Brzyski (Sandecja Nowy Sącz)

Lewy obrońca Sandecji był bardzo aktywny w ofensywnych akcjach. Jego ofensywne wejścia były groźne, zaliczył też asystę przy pierwszej bramce Koleva.

Aleksandar Kolev (Sandecja Nowy Sącz)

Strzelec historycznej, pierwszej bramki dla Sandecji w Ekstraklasie.

Mario Szitum (Lech Poznań)

Wystawiony na lewej obronie pokazał, że może być solidną alternatywą dla Kostewycza. W dodatku często włączał się do akcji ofensywnych.

Maciej Makuszewski (Lech Poznań)

Wystarczyło mu 25 minut, by zapisać na konto dwie asysty i zostać najlepszym zawodnikiem meczu.

Christian Gytkjaer (Lech Poznań)

Pokazuje, że jest napastnikiem z prawdziwego zdarzenia. Wszedł na boisko za Bille Nielsena i udowodnił, że dzieli ich różnica klas. Strzelił już piątą bramkę dla Lecha w ósmym meczu.

Cieniasy:

Konstantin Wasiljew (Piast Gliwice)

Miał zapewniać Piastowi punkty, ale jak na razie okradł ich już z czterech. Po raz drugi zmarnował "jedenastkę", która mogła dać gliwiczanom zwycięstwo, po raz drugi fatalnie pudłując. Przy następnym karnym Wasiljewa już raczej nie zobaczmy.

Arkadiusz Piech (Śląsk Wrocław)

Śląsk nie zagrał dobrego meczu, ale zgarnąłby trzy punkty, gdyby Piech wykazał się lepszą skutecznością. W dobrej sytuacji, po tym jak piłkę wyłożył mu Marcin Robak, spudłował z dziesięciu metrów.

Damian Byrtek (Wisła Płock)

Jego kiks w doliczonym czasie gry kosztował Wisłę utratę punktu. Nie przeciął ważnej piłki, a Carlitos zdobył gola w 96. minucie.

Mateusz Piątkowski (Wisła Płock)

Płocczanie mają problem, bowiem żaden z trzech napastników w kadrze nie jest obecnie w dobrej formie. Piątkowski wszedł na boisko z ławki rezerwowych i mógł wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie, lecz zmarnował dogodną sytuację.

Kamil Biliński (Wisła Płock)

Symulował rzut karny, ale sędzia nie dał się nabrać na jego aktorskie popisy. Drużyna nie miała z niego większego pożytku.

Grzegorz Kuświk (Lechia Gdańsk)

Był taki czas, kiedy godnie rywalizował z Marco Paixao o miejsce w pierwszym składzie. W meczu z Górnikiem zaprezentował się jednak na tyle słabo, że trener Piotr Nowak wpuścił za niego 35-letniego Sebastiana Milę, który z ławki podniósł się po raz pierwszy od piętnastu spotkań.

Rafał Murawski (Pogoń Szczecin)

Jeszcze niedawno był liderem Pogoni, którą ciągnął za uszy w górę tabeli. W meczu z Zagłębiem został zmieniony już w przerwie. Kiepsko wygląda jego współpraca z trenerem Maciejem Skorżą, który odebrał mu opaskę kapitana.

Lasza Dwali (Pogoń Szczecin)

Ciężko o słabszy debiut, niż ten, jaki w Pogoni zaliczył Dwali. Zagłębie wpakowało "Portowcom" trzy bramki, co nie jest dobrym świadectwem dla gry środkowego obrońcy.

Maciej Skorża (trener Pogoni Szczecin)

Miał sprawić, że Pogoń powalczy o coś więcej, niż tylko górną "ósemkę", tymczasem jego drużyna z każdym kolejnym meczem prezentuje się coraz gorzej. W meczu z Zagłębiem "Portowcy" byli po prostu bezsilni.

Piotr Lasyk (sędzia meczu Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin)

Mylił się na niekorzyść obu drużyn. Zagłębiu nie uznał prawidłowo strzelonego gola Arkadiusza Woźniaka, nie podyktował też karnego dla Pogoni po faulu Świerczoka na Drygasie.

Armando Sadiku (Legia Warszawa)

Jak na razie nie daje kibicom powodów, by ci przestali tęsknić za Nemanją Nikoliciem i Aleksandarem Prijoviciem. W meczu z Bruk-Betem nie wykorzystał dwóch dogodnych sytuacji.

Guilherme (Jagiellonia Białystok)

Trzy stracone gole i sprokurowany rzut karny - to słaba laurka dla obrońcy wicemistrza Polski.

Cillian Sheridan (Jagiellonia Białystok)

Nie jest w najlepszej formie irlandzki napastnik. Zmarnował dwie dobre sytuacje, nie wiadomo też, czy "Jaga" w ogóle miała gola, gdyby piłka po jego strzale nie odbiła się od Szufryna.

Ołeksij Dytiatjew (Cracovia)

Ma problem Cracovia ze stoperami. Po kiepskim meczu w wykonaniu Helika i Siplaka, teraz słabo zaprezentował się Dytiatjew.

Kamil Pestka (Cracovia)

Lewy obrońca "Pasów" miał sił jedynie na połowę meczu. Gdy na boisku pojawił się Makuszewski, młody zawodnik zupełnie nie potrafił sobie z nim poradzić.

Sergei Zenjov (Cracovia)

Był zupełnie niewidoczny poza jedną sytuacją, w której głową powinien zdobyć gola. Reprezentant Estonii mocno zawiódł.

Nabil Aankour (Korona Kielce)

Korona powinna wygrać z Arką, ale brakowało jej skuteczności. Przede wszystkim właśnie brakowało jej Aankourowi, który w doskonałej sytuacji spudłował z 11 metrów.

Grzegorz Piesio (Arka Gdynia)

Przez cały mecz przeszkadzał rywalom uporczywymi faulami. W końcu arbiter nie wytrzymał i ukarał pomocnika czerwoną kartką.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy