Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 37. kolejki Ekstraklasy

Za nami ostatnia kolejka sezonu 2019/20 w PKO Ekstraklasie. Kto zasłużył w niej na miano Asa, a kto powinien zostać Cieniasem? Weź udział w tradycyjnej zabawie Interii i oddaj głos w ankiecie!

Asy:

Christian Gytkjaer (Lech Poznań)

Już dawno postanowił, że opuści Poznań, bo chyba nikt w Polsce nie byłby w stanie zapłacić mu takich pieniędzy, które byłyby go w stanie zatrzymać. W związku z tym mógł grać na luzie, ale nic z tych rzeczy. Dodatkowe mecze, jakie z powodu pandemii przyszło rozegrać w lipcu potraktował jak przystało na zawodowca w każdym calu - w pełni poważnie. W spotkaniu z Jagiellonią dorzucił dwa gole do swych zdobyczy i z 24 trafieniami założył na głowę koronę króla strzelców. Był też chyba najlepszym piłkarzem minionego sezonu Ekstraklasy.

Dani Ramirez (Lech Poznań)

Reklama

Musiało upłynąć trochę wody w Warcie zanim w "Kolejorzu" stał się równie ważnym ogniwem  co w ŁKS-ie. Im dłużej sezon trwał lepiej tym większy pożytek miała z niego drużyna. W starciu z Jagiellonią grał koncertowo. Dzielił i rządził na środku boiska, wypracował trzy bramki. Asyst mógł mieć nawet pięć, gdyż dopieszczonych podań było jeszcze więcej.

Ben Lederman (Raków Częstochowa)

Młodzieżowiec z amerykańskim, polskim, a nawet izraelskim paszportem pojawił się na boisku w przerwie spotkania i dał bardzo dobrą zmianę. Raków w drugiej połowie mocno ruszył do przodu i z 0-1 wyszedł na prowadzenie 2-1.

Kacper Krzepisz (Arka Gdynia)

Skutecznie popsuł Pawłowi Brożkowi i Marcinowi Wasilewskiemu pożegnanie z wiślacką publicznością. Świetnie obronił strzał z ostrego kąta tego pierwszego i rzut karny oraz jego dobitkę w wykonaniu "Wasyla". Czy on aby na pewno debiutował na boiskach Ekstraklasy?

Dawid Szot (Wisła Kraków)

19-letni pomocnik był aktywny i nieustannie nękał defensywę Arki, nie odpuszczając także w fazie defensywnej. To on wywalczył "jedenastkę", którą nieskutecznie egzekwował Wasilewski.

Gerard Badia (Piast Gliwice)

Doświadczony pomocnik pojawił się na boisku w drugiej połowie i dał drużynie pozytywny impuls. Asystował przy bramce Jodłowca.

Ivo Kaczmarski (Korona Kielce)

16 lat i 93 dni - tyle miał, gdy strzelił gola ŁKS-owi. Wielki talent z Kielc jest nie tylko najmłodszym strzelcem sezonu w Ekstraklasie, ale też najmłodszym od powstania Ekstraklasy. W młodszym wieku do siatki trafiał tylko Włodzimierz Lubański. Oczywiście Ivo jest pierwszym zawodnikiem z rocznika 2004, jaki wpisał się na listę strzelców.

Marcin Listkowski (Pogoń Szczecin)

Strzelił ważnego gola w starciu z Legią. Niczym doświadczony ligowy wyjadacz ograł w polu karnym Mateusza Wieteskę, po czym uderzył nie do obrony!

Ariel Mosór (Legia Warszawa)

17-latek rozegrał bardzo dobre zawody w meczu z Pogonią. Nie odstawał od bardziej doświadczonych rywali, będąc pewnym elementem defensywy Legii.

Cieniasy:

Maciej Makuszewski (Jagiellonia)

W starciu ze swym byłym klubem - Lechem chciał się pokazać z dobrej strony, ale zupełnie mu to nie wyszło. Nie stanowił żadnego zagrożenia dla bramki poznaniaków. Nic dziwnego, że trener Iwajło Petew w przerwie dał mu wędkę i w II połowie już go nie zobaczyliśmy.

Xavier Dziekoński (Jagiellonia)

16-letni wychowanek między słupkami "Jagi" na pewno nie był ojcem porażki z Lechem, jednak przyczynił się walnie do straty czwartej bramki, gdy źle podał do stopera Szymonowicza, co skończyło się przejęciem piłki przez rywali i szybką egzekucją.  

Tomasz Petraszek (Raków Częstochowa)

Jeszcze w pierwszej połowie mógł obejrzeć czerwoną kartkę i wyrządzić krzywdę Hubertowi Adamczykowi. Jego wślizg wyprostowaną nogą był bardzo niebezpieczny.

Nikola Kuveljić (Wisła Kraków)

Mecz z Arką nie był udany w jego wykonaniu. Długi fragmentami był niewidoczny, a gdy już zdołał oddać groźny strzał, z łatwością blokowali go obrońcy. Dodatkowo w końcówce spotkania zaliczył kosztowną stratę, która mogłaby skończyć się bramką dla gdynian, gdyby nie świetna interwencja Lisa.

Marcin Wasilewski (Wisła Kraków)

Rzadko dawał preteksty, by umieścić go w tej rubryce. Legenda polskiej piłki zapewne nie chciałaby kończyć przygody z Wisłą w barwach "Cieniasów", lecz z kronikarskiego obowiązku należy go tu umieścić. Zmarnowany rzut karny zapewne na długo zapadnie w jego pamięci.

Tomasz Vestenicky (Cracovia)

Kolejny bezbarwny mecz napastnika "Pasów". Nie wiadomo, dlaczego wciąż dostaje okazje do gry.

Paweł Stolarski (Legia Warszawa)

Po transferze do Legii miał się znacznie rozwinąć, ale czy rzeczywiście tak jest? Przy drugiej bramce Pogoni z łatwością dał się ograć 19-letniemu Kacprowi Smolińskiemu, co stanowi dobre podsumowanie jego występu.

Ekstraklasa - wyniki, tabela, strzelcy

Tomasz Brożek, Michał Przybycień, MiBi

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje