Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 37. kolejki Ekstraklasy

Sporo "Asów" w zespołach, które awansowały do pucharów, a także "Cieniasów" i to nie tylko z drużyn, które żegnają się z Ekstraklasą. Najmocniej chyba jednak oberwało się Alvarinho i to od jego trenera. Zapraszamy do głosowania na Asy i Cieniasy 37. kolejki Ekstraklasy.

ASY:

Bartosz Kapustka (Cracovia) 

Biegał za dwóch, łączył obowiązki defensywne z ofensywnymi. Szybkość, poświęcenie, a także coraz bardziej siła fizyczna są jego atutami.

Mateusz Cetnarski (Cracovia)

Najważniejsza postać "Pasów" przy stałych fragmentach gry. Kąśliwym dośrodkowaniem z rzutu wolnego zdobył bramkę na wagę zwycięstwa i awansu zespołu do pucharów.


Arkadiusz Malarz (Legia Warszawa)

W niedzielę nie miał zbyt wiele pracy, ale w pierwszej połowie w świetnym stylu obronił strzał głową Władimera Dwaliszwilego.

Reklama

Guilherme (Legia Warszawa)

Brazylijczyk rozegrał bardzo dobre zawody przy Łazienkowskiej, popisywał się sztuczkami technicznymi, a zagranie piętą przy golu Kaspra Hämäläinena to stadiony świata.

Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa)

Miał udział przy dwóch golach dla swojego zespołu, a poza tym solidnie pracował przez całe spotkanie.

Michal Papadopulos (KGHM Zagłębie Lubin)

Strzelił zwycięskiego gola dla "Miedziowych", który przesądził o tym, że beniaminek zajął miejsce na podium Ekstraklasy. Walczył też w środku pola.

Maciej Dąbrowski (KGHM Zagłębie Lubin)

Związał dwóch przeciwników rywali po dośrodkowaniu Aleksandara Todorovskiego, co wykorzystał Papadopulos. Wykonywał także swoje obowiązki w obronie.

Kamil Jóźwiak (Lech Poznań)

18-letni zawodnik "Kolejorza" na pewno zapamięta spotkanie z Ruchem Chorzów. Zdobył w nim swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie, a także zaliczył asystę.

Maciej Gajos (Lech Poznań)

Zanotował w niedzielę takie same liczby jak jego młodszy kolega, a więc strzelił gola i zaliczył asystę.

Rafał Boguski (Wisła)

Jego wejście na boisko w Bielsku-Białej odmieniło oblicze meczu. Strzelił bramkę, zapewnił Wiśle przewagę w drugiej linii. Był ruchliwy, sporo biegał.

Przemysław Mystkowski (Jagiellonia)

Jedno z mocniejszych ogniw "Jagi" w starciu z Koroną. Ładnie wykończył równie piękną akcję Karola Świderskiego i białostoczanie prowadzili 1-0.

Karol Świderski (Jagiellonia)

Bardzo dobry mecz 19-letniego pomocnika. Zaliczył asystę i napędzał ataki Jagiellonii. W Białymstoku mogą mieć z niego spory pożytek.

Paweł Brożek (Wisła)

Ostatnio świetnie gra głową i z głową. W Bielsku-Białej zanotował kolejne ładne trafienie główką. Ostatnio częściej zdobywa gole w ten sposób, niż nogą.

Riota Morioka (Śląsk Wrocław)

Pod batutą Mariusza Rumaka stał się silnikiem napędzającym najważniejsze akcje wrocławian, na dodatek dysponuje dobrym strzałem.

Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków)

W meczu z Podbeskidziem golem i asystą uczcił nie tylko powołanie do szerokiej kadry na Euro 2016, ale też narodziny córki Viktorii.

Wojciech Kędziora (Termalica Bruk-Bet Nieciecza)

Zrobił to, co rezerwowy zrobić powinien. Ustawił się idealnie do dośrodkowania i nie miał większych problemów, by zdobyć wyrównującą bramkę i pogrążyć Górnika Zabrze. To dziewiąty gol Kędziory w sezonie. 

A kto był Cieniasem 37. kolejki? TUTAJ


CIENIASY:

Alvarinho (Jagiellonia Białystok)

Probierz ściągnął go już w 16. (!) minucie meczu. Oddajemy głos trenerowi: "Wolę postawić na jakiegoś juniora niż na kogoś, kto robi łaskę, że gra. A na Alvarinho nie sposób było dziś patrzeć, wyglądał żenująco. To moja porażka transferowa" - powiedział Probierz.

Rafał Janicki (Lechia Gdańsk)

Włożył nogę tam, gdzie nie trzeba i strzelił samobója, który ostatecznie przekreślił marzenia Lechii o pucharach. Gdyby nie on, Vania Miliković-Savić złapałby piłkę.

Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk)

Podopieczni Piotra Nowaka mieli swoje sytuacje w Krakowie, ale nie potrafili ich wykorzystać. Słabość zespołu w ataku najlepiej pokazuje okazja "Peszkina", który będąc w sytuacji sam na sam potknął się... na piłce.

Jakub Czerwiński (Pogoń Szczecin)

Bardzo pechowy mecz dla obrońcy "Pogoni". Piłka dwa razy odbijała się od niego po strzałach legionistów i dwa razy padał gol. Przy golu z 14. minuty, kiedy uderzył Jodłowiec, samobójczą bramkę zapisano Czerwińskiemu.


Kamil Vacek (Piast Gliwice)

Słaby mecz lidera Piasta, który był niedokładny i został zdominowany przez rywali z Lubina.

Josip Bariszić (Piast Gliwice)

Nie stwarzał zagrożenia pod bramką "Miedziowych", zanotował jedno dobre zagranie w pole karne.

Krzysztof Piątek (KGHM Zagłębie Lubin)

Na murawie pojawił się dopiero w 70. minucie, a już osiem minut później został z niego wyrzucony. Najpierw dostał żółtą kartę za faul, a chwilę później zobaczył taki sam kartonik za symulowanie w polu karnym rywala.

Marek Zieńczuk (Ruch Chorzów)

37-letni piłkarz zagrał na nietypowej dla siebie pozycji, czyli lewej obronie, i na pewno dłużej zapamięta młodego Jóźwiaka. 18-letni lechita kilka razy "zakręcił" doświadczonym rywalem.

Bartosz Kopacz (Górnik Zabrze)

Słaby występ w Niecieczy, a przede wszystkim nie upilnował po rzucie rożnym Wojciecha Kędziory, przez co m.in. Górnik Zabrze spadł z Ekstraklasy.

Adam Deja (Podbeskidzie)

Popełniał sporo strat w środku boiska. Jedna z nich, na korzyść Rafała Wolskiego, skończyła się asystą Wolskiego przy bramce Rafała Boguskiego. Po tym golu w meczu zaczęła dominować Wisła.

Jan Bednarek (Górnik Łęczna)

Gratulujemy utrzymania w Ekstraklasie i jednocześnie ganimy za błąd w kryciu przy bramce Morioki na 3-1. Takie krycie na radar, w meczu "o życie"? A gdyby w Niecieczy wygrał Górnik Zabrze, jak opłakane skutki byłyby dla łęcznian tego typu błędów?!

Roman Gergel (Górnik Zabrze)

Trafił do "Cieniasów" za pudło, na wagę spadku z Ekstraklasy. W 69. min miał piłkę  na nodze w polu karnym, nikt go nie atakował, ale uderzył nie jak lider zespołu, tylko nowicjusz. To była jedyna okazja zabrzan na zdobycie gola na 1-2. Roman skiksował także przy próbie dogrania piłki na drugi słupek w 84. min.

Krzysztof Drzazga (Wisła Kraków)

Zagrał na boku pomocy i na tej pozycji do końca sobie nie poradził. - Zagrałem słabo - przyznał sam zawodników, który został zmieniony już w przerwie.

Autorzy: Paweł Pieprzyca, Michał Białoński, Piotr Jawor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje