Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 36. kolejki Ekstraklasy

Tomasz Musiał uznał bramkę zdobytą ręką przez Rafała Siemaszkę w meczu Arka - Ruch, Krzysztof Jakubik niesłusznie podyktował rzut karny przeciwko Jagiellonii w meczu z Bruk-Betem Termalicą, a Jarosław Przybył odgwizdał problematyczny faul Bartosza Kwietnia na Łukaszu Broziu w sytuacji, po której padł gol w meczu Korona - Legia. Sędziowie znaleźli się na cenzurowanym w 36. kolejce. Wybierz Asów i Cieniasów tej serii gier.

Asy:

Kamil Dankowski (Śląsk Wrocław)

Reklama

Bardzo dobry mecz prawego obrońcy. Aktywny w ofensywie, zaliczył asystę przy pierwszej bramce, zdobytej przez Kamila Bilińskiego.

Ryota Morioka (Śląsk Wrocław)

Najlepszy w swoje ekipie. Najpierw popisał się świetnym prostopadłym podaniem do Dankowskiego, po którym padł pierwszy gol, a następnie Japończyk sam zaliczył trafienie, w polu karnym balansem ciała gubiąc Piotra Polczaka.

Mariusz Pawełek (Śląsk Wrocław)

Zaliczył najbardziej spektakularną interwencję w meczu z Cracovią. Po strzale Krzysztofa Piątka, kiedy piłka trafiła w słupek, bramkarz Śląska obronił dobitkę napastnika "Pasów", a potem w tylko sobie znany sposób zatrzymał Erika Jendriszka, a gdy futbolówka jakoś przetoczyła się w kierunku bramki, zdołał jeszcze ją wygarnąć tuż przed samą linią bramkową!

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)

Na koniec sezonu wrócił do formy, która dała mu powołanie do reprezentacji. Kreator groźnych ataków "Miedziowych".

Wojciech Małecki (Górnik Łęczna)

Chciał zostać bohaterem Łęcznej, obronił dwie sytuacje sam na sam, odbił też strzał z rzutu karnego. Robił wszystko, by dać Górnikowi utrzymanie, ale brakowało mu wsparcia kolegów z boiska.

Maciej Jankowski (Piast Gliwice)

Od jakiegoś czasu pokazywał, że jego forma idzie w górę, a w meczu z Wisłą Płock zdobył dwie bramki. "Chyba ostatni raz dwa gole strzeliłem w Wiśle Kraków" - przyznał napastnik.

Sasza Żivec (Piast Gliwice)

Strzelił pierwszego gola w meczu z Wisłą Płock, a także miał asystę przy trafieniu Martina Bukaty.

Vadis Odjidja-Ofoe (Legia Warszawa)

Znowu bardzo dobry mecz Belga. Inicjował akcje zaczepne Legii, był praktycznie nie do powstrzymania dla rywali, zaliczył asystę przy golu.

Dominik Nagy (Legia Warszawa)

Jacek Magiera, trener Legii, może liczyć na młodego Węgra. W meczu z Koroną Nagy zapewnił mistrzom Polski trzy punkty, które mogą być decydujące w walce o tytuł.

Milan Borjan (Korona Kielce)

Puścił jednego gola, ale w innych wypadkach spisywał się znakomicie, cały czas utrzymując wynik na "styku".

Cillian Sheridan (Jagiellonia Białystok)

Zdobył dwie ważne bramki i potwierdził, że jest najlepszym zimowym wzmocnieniem w Lotto Ekstraklasie.

Fiodor Czernych (Jagiellonia Białystok)

Najlepszy na boisku w meczu z Termalicą. Bardzo aktywny w ofensywie, miał duży udział przy pierwszym trafieniu.

Marian Kelemen (Jagiellonia Białystok)

Obronił rzut karny, dzięki czemu jego drużyna wciąż zachowuje szanse na mistrzostwo Polski.

Vlastimir Jovanović (Bruk-Bet Termalica)

Jedyny zawodnik Termaliki, który zasłużył na wyróżnienie. Zdobył bramkę "stadiony świata".

Marco Paixao (Lechia Gdańsk)

Napastnik strzelił trzy gole, zapewniając zwycięstwo swojej drużynie, a równocześnie zrównał się w klasyfikacji snajperów z liderem Marcinem Robakiem. Obaj mają w tym sezonie po 18 trafień.

Rafał Wolski (Lechia Gdańsk)

Dobrze współpracował z M. Paixao. Zaliczył dwie asysty przy jego golach, a były one na 1-0 i 2-0.

Piotr Wiśniewski (Lechia Gdańsk)

Meczem z Pogonią Szczecin żegnał się z Lechią, w której przeszedł drogę od III ligi do Ekstraklasy. Zrobił to w najlepszy możliwy sposób, bo kilka minut po wejściu na boisko, zdobył bramkę. Ostatnią dla "Biało-zielonych".

Maciej Makuszewski (Lech Poznań)

Motor napędowy akcji ofensywnych "Kolejorza". Był za szybki dla zawodników Wisły Kraków.

Cieniasy:

Erik Jendriszek (Cracovia)

Jak nie wykorzystał sytuacji w 62. minucie, kiedy z kilku metrów dobijał dobitkę K. Piątka, to wie tylko on sam.

Sebastian Steblecki (Cracovia)

Przegrał pojedynek biegowy z Łukaszem Madejem, pozwolił rywalowi dośrodkować i padła druga bramka dla Śląska. Poza tym niezbyt widoczny, oprócz jednej akcji, zmieniony po godzinie gry.

Tomasz Musiał (sędzia meczu Arka - Ruch)

Nie zauważył ręki, którą gola strzelił Rafał Siemaszko z Arki. Mecz w Gdyni zakończył się remisem 1-1, który oznaczał spadek Ruchu.

Rafał Siemaszko (Arka Gdynia)

Zachował się bardzo niesportowo, zdobywając bramkę ręką. W wywiadzie telewizyjnym po meczu powiedział, że niech to zostanie jego tajemnicą, w jaki sposób strzelił gola. Czy naprawdę myślał, że w dobie obecnej techniki, nie będzie widać jego oszustwa? Siemaszko miał jednak bardzo znanych prekursorów. Piłkę ręką do siatki posyłali m.in.: Diego Maradona czy Jan Furtok.

Grzegorz Bonin (Górnik Łęczna)

Przyzwyczaił nas, że jest najlepszym zawodnikiem swojej drużyny, ale w ważnym meczu przeciwko Zagłębiu zawiódł. Nie spełnił oczekiwań kibiców i dał drużynie zbyt mało w ofensywie.

Jarosław Przybył (sędzia meczu Korona - Legia)

Przy stanie 0-0 odgwizdał faul Bartosza Kwietnia na Łukaszu Brozia, a po tej akcji piłka wpadła do siatki. Sławomir Stempniewski, ekspert sędziowski nc+, uznał, że przewinienia nie było. Potem sędzia Przybył oszczędził Bartosza Rymaniaka, który ostro zaatakował rywala, ale obrońca Korony zobaczył tylko żółtą kartkę.

Krzysztof Jakubik (sędzia meczu Bruk-Bet - Jagiellonia)

Dał się nabrać na teatralny "pad" w polu karnym i niesłusznie podyktował "jedenastkę" przeciwko Jagiellonii. Na jego szczęście Kelemen obronił uderzenie Mateusza Kupczaka.

Dawid Nowak (Bruk-Bet Termalica)

Zupełnie bezproduktywny w ataku ekipy z Niecieczy. Drużyna nie miała z niego żadnego pożytku, a jej gra ruszyła dopiero, gdy Nowak opuścił boisko.

Jarosław Fojut (Pogoń Szczecin)

Nie potrafił upilnować M. Paixao i to po jego zagraniu ręką sędzia podyktował, słusznie, rzut karny dla Lechii.

Sebastian Rudol (Pogoń Szczecin)

Dawał się ogrywać na swojej stronie Lukaszowi Haraslinowi. Zmieniony już po godzinie gry.

Matusz Putnocky (Lech Poznań)

Fatalna interwencja przy bramce dla Wisły. Bramkarz Lecha niepotrzebnie wyszedł przed pole karne, gdzie zderzył się z Wołodymyrem Kostewyczem, co wykorzystał Boguski, posyłając piłkę do siatki.

Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków)

To przez błąd kapitana "Białej Gwiazdy" jego drużyna straciła gola. Głowacki za lekko podał do Łukasza Załuski, piłkę przejął Makuszewski i zdobył chyba najłatwiejszą bramkę w karierze.

Rafał Boguski (Wisła Kraków)

Strzelił jednego gola, ale nie wykorzystał kilku innych świetnych sytuacji.

Paweł Pieprzyca, Wojciech Górski, MiBi

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy mistrzowskiej

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę grupy spadkowej

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy