Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 35. kolejki Ekstraklasy

W 35. kolejce PKO Ekstraklasy Legia Warszawa zapewniła sobie tytuł mistrza Polski. Czy to właśnie któryś z podopiecznych trenera Aleksandara Vukovicia powinien zostać Asem tej serii gier? Kto zaprezentował najgorszą formę i zasługuje na miano Cieniasa? Weź udział w tradycyjnej zabawie Interii i oddaj swój głos w ankiecie!

ASY:

Igor Angulo (Górnik Zabrze)

Reklama

Świetny mecz napastnika Górnika. Zdobył dwie bramki i zaliczył asystę przy golu Jesusa Jimeneza.

Piotr Parzyszek (Piast Gliwice)

Jego współpraca z Jorge Felixem układa się bardzo dobrze. Razem zdobyli już 28 bramek. 12 z nich zdobył Parzyszek. W 35. kolejce zdobył bramkę. Pokazał też, że nie tylko potrafi wykończyć akcję, ale też dobrze dograć i zaliczył asystę przy trafieniu Hiszpana.

Jorge Felix (Piast Gliwice)

Drugi ze świetnego duetu ofensywnego Piasta. Sam strzelił gola. Jest niski, ale kilka razy już pokazał, że potrafi grać głową. Przy pierwszej bramce dobrze naciskał Borysiuka i wywalczył piłkę.

Jakub Czerwiński (Piast Gliwice)

Ostoja obrony Piasta. W drugiej połowie, gdy gliwiczanie grali w dziesiątkę, uwijał się jak w ukropie. Miał walny udział w czystym koncie Frantiszka Placha.

Walerian Gwilia (Legia Warszawa)

Motor napędowy Legii. Przechodziła przez niego każda akcja. Sam zdobył bramkę. Przy pierwszym golu miał asystę drugiego stopnia.

Paweł Wszołek (Legia Warszawa)

W 23. minucie celnie zagrał na głowę Tomasza Pekharta. W całym spotkaniu zagrał bardzo dobrze. Gdyby był skuteczniejszy, sam mógł też trafić do siatki.

Bartosz Slisz (Legia Warszawa)

Już po 10 minutach musiał zastąpić kontuzjowanego Andre Martinsa. Wszedł bez kompleksów. Przy drugiej bramce wywalczył piłkę i zagrał do Gwilii.

Marcus Vinicius da Silva (Arka Gdynia)

Wcześniej głównie wchodził z ławki. Tym razem zagrał od pierwszej minuty i pokazał, że była to bardzo dobra decyzja. Był bowiem najgroźniejszym piłkarzem Arki. Otworzył wynik i wywalczył rzut karny.

Marek Kozioł (Korona Kielce)

Dobry mecz. Kilka ważnych interwencji. Najważniejsza w 18. minucie, gdy obronił rzut karny Alona Turgemana.

Kacper Smoliński (Pogoń Szczecin)

Jak sam mówi spędził w Pogoni już 12 z 19 lat swojego życia. W niedzielę zdobył debiutancką bramkę w Ekstraklasie, która dała jego zespołowi remis w starciu ze Śląskiem Wrocław.

Jakub Moder (Lech Poznań)

Kolejny raz zagrał bardzo dobrze. Tym razem jednak sam gola nie strzelił, ale bardzo dobrze wykonywał rzut wolny, gdy do bramki trafił Robert Gumny.

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy | Ekstraklasa