Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 35. kolejki Ekstraklasy

Piłkarze Legii spisali się na medal, za to Piast pokazał, że drużynie do wygrywania meczów na szczycie jeszcze sporo brakuje. Zawodnikom zdarzały się też bezmyślne faule, niewykorzystane sytuacje, ale również piękne bramki i asysty. Zapraszamy do głosowania na Asy i Cieniasy 35. kolejki Ekstraklasy.

ASY

Milosz Krasić (Lechia Gdańsk)

W pierwszej połowie był prawdziwym suwerenem na boisku. Zanotował dwie asysty. Przy golu Grzegorza Kuświka świetnie dośrodkował w pole karne, a przy trafieniu Flavia Paixao dograł mu piłkę z prawie połowy boiska przed pole karne.

Łukasz Janoszka (KGHM Zagłębie Lubin)

Miał udział przy dwóch golach swojego zespołu. Przy wyrównującej bramce precyzyjnie asystował, a przy trafieniu na 2-1 dograł prostopadłą piłkę do Jakuba Tosika, a ten zaliczył asystę.

Łukasz Piątek (KGHM Zagłębie Lubin)

Przypieczętował zwycięstwo "Miedziowych" w Szczecinie, sprytnie zachowując się w polu karnym rywala. Mimo że jest raczej piłkarzem defensywnym w 2016 roku strzelił już cztery gole.

Grzegorz Sandomierski (Cracovia)

"Pasy" nie straciły w meczu z Lechem gola, w czym duża zasługa bramkarza. Sandomierski już w pierwszej połowie wyszedł obronną ręką w sytuacji sam na sam Gergoe Lovrencsicsem i obronił strzały Karola Linettego i Szymona Pawłowskiego. Po zmianie stron wybronił na słupek piłkę po uderzeniu swojego obrońcy Florina Bejana.

Mateusz Cetnarski (Cracovia)

Zanotował 12. asystę w sezonie, fantastycznie dogrywając w pole karne Erikowi Jendriszkowi, dzięki czemu został liderem tej klasyfikacji. Mógł też mieć kolejną, ale jego centrę zmarnował Miroslav Czovilo, nie trafiając z kilku metrów do siatki.

Sergiusz Prusak (Górnik Łęczna)

Musiał kilka razy interweniować, ale nie dał się pokonać żadnemu piłkarzowi z Zabrza, zachowując czyste konto.

Grzegorz Kasprzik (Górnik Zabrze)

W odróżnieniu od swojego vis-a-vis obronił tylko jeden strzał, ale jakże ważny, bo uderzenie z rzutu karnego wykonywane przez Bartosza Śpiączkę.

Reklama

Michał Kucharczyk (Legia Warszawa) 

Często jest obiektem drwin z powodu nieprzywidywalności, ale w hicie Ekstraklasy krytykom utarł nosa. Zaliczył dwie asysty, w tym jedną palce lizać. Skompletowałby nawet hatterick, gdyby skuteczniejszy był Nemanja Nikolić.

Kasper Hamalainen (Legia Warszawa) 

"Zacznie strzelać. Nie wiem, czy teraz, ale na pewno zacznie" - mówił Interii Maciej Murawski. Dwa dni później słowa eksperta się potwierdziły, bo Fin nie dość, że zdobył bramkę, to jeszcze zaliczył asystę i ogólnie zaliczył bardzo udane spotkanie.

Guilherme (Legia Warszawa) 

Jak mu wychodzi, to już niemal wszystko. Bardzo dobre spotkanie przeciwko Piastowi.

Patryk Małecki (Wisła Kraków) 

Kolejny bardzo dobry występ podsumowany równie efektowną asystą. Najlepszy na boisku.

Paweł Brożek (Wisła Kraków) 

Sprawił, że w Białymstoku mają go serdecznie dość. W tym sezonie strzelił Jagiellonii czwartą bramkę i dał Wiśle wygraną.

Morioka (Śląsk Wrocław) 

Japończyk mocno się rozkręcił. Z Termaliką zdobył bramkę, miał też kilka bardzo dobrych rozegrań, mógł się także pokusić o kolejne trafienie.  


Zobacz sytuację w grupie mistrzowskiej Ekstraklasy

Zobacz sytuację w grupie spadkowej Ekstraklasy


CIENiASY

Michał Koj (Ruch Chorzów)

Dał się ograć na Krasiciowi przy linii bocznej boiska, dzięki czemu Serb mógł zacentrować i padła pierwsza bramka dla Lechii. Przegrał też walkę z Paixao przy drugim golu, choć Koj protestował, że był odpychany przez Portugalczyka. W samej końcówce obrońca zobaczył czerwoną kartkę za faul na Mateo Kavaczeviciu.

Łukasz Zwoliński (Pogoń Szczecin)

W pierwszej połowie miał swoje okazje, ale ich nie wykorzystał, dlatego po przerwie już nie wyszedł na boisko, słusznie zostając zmienionym.

Adam Frączczak i Adam Gyurcso (Pogoń Szczecin)

Prawa strona "Portowców" nie funkcjonowała w meczu z Zagłębiem Lubin. "Miedziowi" wykorzystali to bezlitośnie, przeprowadzając tamtą stroną dwie bramkowe akcje.

Abdul Aziz Tetteh (Lech Poznań)

"Kolejorz" w drugiej połowie chciał odrobić straty z Cracovią i miał ku temu kilka sposobności. Jedną z najlepszych  właśnie Ghańczyk na początku drugiej połowy. Jak Tetteh w zamieszaniu podbramkowym spudłował stojąc kilka metrów przed bramką, to chyba nie wie nawet on sam. "Druga połowa pokazała, jakie mamy problemy ze skutecznością" - ocenił Jan Urban, trenerm Lecha.

Bartosz Śpiączka (Górnik Łęczna)

Napastnik gospodarzy stanął przed wielką szansą, którą jednak zmarnował. Jego strzał z 11 metrów obronił Kasprzik. "Bartek uderzył podobnie jak ostatnio, ale Kasprzik go wyczuł" - przyznał Maciej Szmatiuk, zawodnik Górnika Łęczna.

Hebert (Piast Gliwice)

Ranga meczu na szczycie go przerosła. Od początku nie grał zbyt pewnie, a czarę goryczy przelało spowodowanie rzutu karnego.

Kamil Vacek (Piast Gliwice)- miał napędzać Piasta, a raczej go hamował. Słabo, bardzo słabo.

Piotr Tomasik (Jagiellonia Białystok) 

Przy jedynej bramce w meczu z Wisłą miał proste zadanie - utrudnić życie Pawłowi Brożkowi. Tymczasem kompletnie się zagubił i napastnik Wisły nawet specjalnie nie musiał się starać, by go zgubić.

Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok)

W podręcznikowy sposób zepsuł sytuację sam na sam z Michałem Miśkiewiczem. Kopnął w bramkarza Wisły, zamiast umieścić piłkę w siatce.

Tomasz Wajda (sędzia meczu Wisła - Jagiellonia) 

Z powodu kontuzji zmienił głównego arbitra Jarosława Przybyła i w drugiej części popełnił wielki błąd - Bartłomiej Drągowski ściął w polu karnym Brożka, ale Wajda nakazał, by grać dalej.

Patryk Fryc (Termalica Bruk-Bet Nieciecza) 

Strzelił samobójczą bramkę, ale nie przez przypadek, a z powodu braków technicznych. Źle trafił w piłkę i goście stracili punkt (przegrali 1-2).

Oleg Wierietiło (Podbeskidzie Bielsko-Biała) 

Nie dość, że nie był zbyt pewny, to jeszcze dostał dwie żółte kartki. Drugą, bo musiał ratować się po swoim dużym błędzie.

Vladislav Gabovs (Korona Kielce) 

Miał wszystko, by zostać superrezerwowym. Wszedł po godzinie meczu, otrzymał dokładne podanie, był pięć metrów od bramki, ale trafił w słupek. Gdyby strzelił gola, było po meczu.

Zobacz sytuację w grupie mistrzowskiej Ekstraklasy

Zobacz sytuację w grupie spadkowej Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje