Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 32. kolejki Ekstraklasy

W przeciwieństwie do poprzedniej kolejki, tym razem cztery najlepsze zespoły wygrały swoje mecze. W 32. kolejce Ekstraklasy nie padło wiele goli, a nasze nominacje tylko potwierdzają, że była to kolejka bramkarzy. Weź udział w zabawie i zagłosuj na Asa i Cieniasa kolejki! Zazwyczaj tytuły te rozdajemy piłkarzom, sędziom i trenerom, ale postanowiliśmy uczynić wyjątek i wręczyć nominację na Cieniasa pani prezes Bruk-Betu Termaliki Danucie Witkowskiej, która po błędach swoich piłkarzy zaczęła sugerować powrót korupcji i machlojek do Ekstraklasy.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Asy

Jakub Słowik (Śląsk Wrocław)

Mecz z Bruk-Betem był chyba jego najlepszym z dotychczasowych w Ekstraklasie. Co najmniej dwa razy swoimi paradami uchronił zespół przed stratą gola, broniąc groźne uderzenia Putiwcewa. W ostatniej akcji meczu świetnie interweniował po strzale Toivio z bliskiej odległości.

Marcin Robak (Śląsk Wrocław)

Oba gole strzelił po rzutach karnych, potwierdzając, że potrafi świetnie wykonywać "jedenastki". Ta umiejętność dała Śląskowi trzy punkty.

Reklama

Christian Gytkjaer (Lech Poznań)

Długo był krytykowany, a teraz jego bramki przybliżają Lecha do mistrzostwa Polski. Gol z Zagłębiem był ósmym w ośmiu ostatnich kolejkach, a 18. w całym sezonie.

Jakub Szmatuła (Piast Gliwice)

Uratował Piastowi punkt, który może zadecydować o utrzymaniu w lidze. W doliczonym czasie gry instynktowną paradą zatrzymał uderzenie Drygasa z czterech metrów.

Thomas Daehne (Wisła Płock)

Z meczu na mecz coraz pewniej czuje się Niemiec między słupkami "Nafciarzy". Obronił aż sześć celnych uderzeń Górnika.

Alan Uryga (Wisła Płock)

W kwietniu strzela jak natchniony. Gol z Piastem, gol z Wisłą, a teraz gol z Górnikiem Zabrze. Dwie z tych bramek były na wagę trzech punktów, jedna zdecydowała o remisie.

Marian Kelemen (Jagiellonia Białystok)

W pierwszej połowie bramkarz nie opanował piłki po strzale głową Ivana Jukicia, ale naprawił pomyłkę, w tylko sobie wiadomy sposób wybijając ją nogą, zanim ta przekroczyła linię bramkową. Po zmianie stron z kolei wybronił "główkę" Niki Kaczarawy, który zmierzała pod poprzeczkę. To Kelemen dokładnym wykopem rozpoczął też akcję, po której padł pierwszy gol dla Jagiellonii.

Arvydas Novikovas (Jagiellonia Białystok)

Miał wspaniałe wejście podczas meczu w Kielcach. Litwin strzelił dwa gole i zliczył asystę przy trafieniu Romana Bezjaka. I to wszystko w pół godziny. Jego występ byłby jeszcze okazalszy, ale zmarnował rzut karny. Chciał uderzy jak Panenka, ale bramkarz Korony został na środku i złapał lekko kopniętą piłkę.

Adrian Danek (Sandecja Nowy Sącz)

Na boisku był tylko chwilę, ale to właśnie wtedy Sandecja strzeliła dwa gole i wygrała po raz pierwszy od 22 spotkań. Przypieczętował wygraną ładną podcinką nad Steinborsem.

Cristian Pasquato (Legia Warszawa)

Zdobył ważnego, jedynego gola w meczu z Wisłą po ładnym solowym rajdzie. Jego drugi gol w sezonie utrzymał Legię w grze o mistrzostwo Polski.

Kamil Pestka (Cracovia)

Na zero z tyłu, a do tego aktywny w ofensywie. Zwłaszcza w pierwszej połowie szarżował lewą stroną. W drugiej wyprowadził groźny kontratak zakończony minimalnie niecelnym strzałem.

Cieniasy

Mateusz Kupczak (Bruk-Bet Termalica)

Spowodował pierwszy rzut karny dla Śląska, był też zamieszany przy drugiej "jedenastce". Nie ma ostatnio najlepszej passy.

Martin Miković (Bruk-Bet Termalica)

Zobaczył czerwoną kartkę za rzucenie piłką w arbitra. Walczyć o utrzymanie można na rożne sposoby, ale ten wydaje się wyjątkowo nieskuteczny.

Danuta Witkowska (prezes Bruk-Betu Nieciecza)

W pierwszej połowie Termalica sama sprokurowała dwa rzuty karne, a jej piłkarz wyleciał z boiska za rzucenie piłką w sędziego. Tymczasem pani prezes na oficjalnej stronie Bruk-Betu porównywała przebieg spotkania do tych z "Piłkarskiego pokera"...

Bartosz Kopacz (Zagłębie Lubin)

Nie upilnował Gytkjaera w polu karnym, co kosztowało "Miedziowych" przegraną w spotkaniu z Lechem.

Daniel Stefański (sędzia meczu Zagłębie - Lech)

Jedyna bramka w meczu padła po dośrodkowaniu Roberta Gumnego. Problem w tym, że bocznego obrońcy Lecha nie powinno być już wówczas na boisku, bo niebezpiecznym wślizgiem zasłużył na drugą żółtą kartkę. Czerwony kartonik mógł pokazać także Nikoli Vujadinoviciowi, za wejście wyprostowaną nogą w Filipa Jagiełłę.

Waldemar Fornalik (trener Piasta Gliwice)

Piast walczy o utrzymanie, a trener w ataku stawia na Karola Angielskiego, który w 39 meczach w Ekstraklasie strzelił dotychczas dwa gole. Dopiero w 80. minucie wpuścił na boisko Szczepaniaka, a najlepszy strzelec Papadopulos (8 bramek) cały mecz spędził na ławce rezerwowych. Nie dziwi więc, że Piast nie strzelił gola Pogoni.

Erik Grendel (Górnik Zabrze)

Był jednym z najsłabszych piłkarzy zabrzan. Miał zastąpić Angulo, a sprawił, że Górnik grał praktycznie bez napastnika. Inna sprawa, że nie jest to jego nominalna pozycja.

Michael Gardawski (Korona Kielce)

Ustawiony na lewej stronie defensywy. Przy pierwszym golu dla Jagiellonii przegrał walkę o górną piłkę Romanem Bezjakiem, a przy drugim pozwolił uciec Novikovasowi. Inna sprawa, że w obu przypadkach działo się to na środku boiska.

Marcin Warcholak (Arka Gdynia)

Arka ostatnio specjalizuje się z przegrywaniem z drużynami w kryzysie - dwa razy dała się ograć Lechii, a teraz przegrała z Sandecją, która ostatni raz wygrała ponad pół roku temu. Samobój w końcówce spotkania pogrążył gdynian.

Zoran Arsenić (Wisła Kraków)

Razem z Imazem dali się w prosty sposób ograć przy bramce Pasquato. W tej sytuacji bardziej trzeba obwiniać defensora, który przecież odpowiada przede wszystkim za obronę dostępu do własnej bramki.

Sergei Zenjov (Cracovia)

Ma takie mecze Estończyk, w których znika na długie minuty. Tak było tym razem, zapisał się jedynie żółtą kartką. Zmieniony w drugiej połowie.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL