Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 31. kolejki Ekstraklasy

Za nami pierwsza kolejka rundy finałowej w PKO Ekstraklasie. Kto zachwycał piłkarskim kunsztem, a kto kompletnie zawiódł swoją postawą? Weź udział w tradycyjnej zabawie Interii, wybierając Asa i Cieniasa 31. kolejki Ekstraklasy!

Asy:

Alan Czerwiński (Zagłębie Lubin)

Szarżował po prawej stronie, aż miło. Gdyby jego koledzy byli bardziej skuteczni, zapisałby na swoim koncie przynajmniej dwie asysty.

Jan Grzesik (ŁKS)

Był zdecydowanie najjaśniejszą postacią ŁKS-u w spotkaniu z Zagłębiem. Po jego podaniu nieuznanego gola strzelił Jakub Wróbel, a później sam groźnie uderzał na bramkę Hładuna.

Reklama

Georgios Giakoumakis (Górnik Zabrze)

W meczu z Koroną Kielce błysnął instynktem strzeleckim. Powalczył do końca o piłkę, dzięki meczu mógł cieszyć się z bramki.

Igor Angulo (Górnik Zabrze)

Rozpoczął mecz na ławce, lecz bez niego Górnik nie zdobyłby trzech punktów. Miał kilka okazji na strzelenie gola. Mimo niepowodzeń nie poddawał się i dopiął swego w ostatniej akcji meczu, dając zabrzanom zwycięstwo.

Duszan Kuciak (Lechia Gdańsk)

Dwoił się i troił, aby Lechia nie straciła bramki w meczu z Pogonią i swój cel osiągnął. Udowodnił kolejny raz, że jest czołowym bramkarzem ligi.

Marcin Staniszewski (Arka Gdynia)

Zastąpienie Pavelsa Steinborsa nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza jeśli debiutuje się na boiskach PKO Ekstraklasy. 23-latek nie był wprawdzie zmuszony do nadzwyczajnych interwencji, ale swoje zadania wykonał niemal bezbłędnie.

Bartosz Bida (Jagiellonia Białystok)

W meczu z Cracovią pojawił się na murawie w drugiej połowie. Dał dobrą zmianę i zdobył bramkę, która zadecydowała o zwycięstwie "Dumy Podlasia".

Walerian Gwilia (Legia Warszawa)

W meczu ze Śląskiem udowodnił, że umie wbiec w pole karne rywala w odpowiednim momencie. Zanotował dublet i zapewnił Legii zwycięstwo, które pozwoliło warszawskiej ekipie odskoczyć Piastowi na 10 punktów.

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy | Ekstraklasa