Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 31. kolejki Ekstraklasy

Koniec żartów w Ekstraklasie! Za nami pierwsza kolejka po podziale tabeli. Już nie będzie tłumaczeń, że punkty i tak się podzielą. Na jednym biegunie trwa zacięta walka o utrzymanie, a na drugim o mistrzostwo Polski. Ta rozpoczęła się dość niespodziewanie - od porażki Legii Warszawa na własnym stadionie z Lechem Poznań.

ASY:

Łukasz Burliga (Wisła Kraków)

Prawonożny piłkarz chyba powoli odnajduje się na lewej stronie obrony i z teoretycznego osłabienia potrafi zrobić atut. Tak jak przy trzeciej bramce dla Wisły, gdy w polu karnym zakręcił Adamem Danchem i posłał piłkę w róg bramki Górnika.

Maciej Jankowski (Wisła Kraków)

Po przyjściu do "Białej Gwiazdy" Kazimierza Moskala, Jankowski usiadł na ławce. Urazy w Wiśle spowodowały, że znalazł się w wyjściowym składzie i zaprezentował się bardzo dobrze w meczu z Górnikiem Zabrze, notując dwie asysty.

Robert Pich (Śląsk Wrocław)

Skrzydłowy Śląska miał znakomity początek sezonu. Potem trochę przygasł, ale ostatnie dwie kolejki znowu należały do niego. Po bramce z Wisłą Kraków, teraz trafił do siatki Jagiellonii. Co warte podkreślenia, niewysoki Pich zrobił to głową, pomimo asysty rosłych obrońców "Jagi".

Marek Zieńczuk (Ruch Chorzów)

Plebiscyt na najładniejszą bramkę 31. kolejki wygrywa Marek Zieńczuk! Cudowne uderzenie w okienko bramki Korony i Ruch mógł spokojnie grać w końcówce, pewny zwycięstwa.

Matusz Putnocky (Ruch Chorzów)

W meczu z Koroną był niemal bezbłędny, nie licząc jednego niepewnego wyjścia, ale i tak naprawił swój błąd efektowną interwencją. Piłkarze Ruchu mają między słupkami faceta, który może niejeden raz uratować ich w trudnej walce o utrzymanie.

Reklama

Łukasz Trałka (Lech Poznań)

Na tle Trałki Ivica Vrdoljak i Tomasz Jodłowiec wyglądali bardzo słabo. Kapitan "Kolejorza" był wszędzie i raz za razem odbierał piłkę legionistom.

Karol Linetty (Lech Poznań)

Popisał się piękną indywidualną akcją zakończoną precyzyjnym strzałem. Jak się później okazało, to uderzenie dało Lechowi niezwykle cenne zwycięstwo nad Legią.

Stojan Vranjes (Lechia Gdańsk)

Zaliczył efektowną asystę. Także po jego podaniu Antonio-Mirko Czolak został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał nie kto inny, tylko Vranjes. Lechia wygrała z Pogonią i zgłosiła aspirację do walki o europejskie puchary.

Damian Chmiel (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Wyróżniająca się postać w Podbeskidziu. Strzelił gola, a potem wywalczył rzut karny. Właściwie w pojedynkę mógł wywalczyć trzy punkty dla "Górali", ale piłkarze Dariusza Kubickiego chyba poczuli się zbyt pewnie i minutę po objęciu prowadzenie, stracili bramką i zwycięstwo w spotkaniu z Zawiszą.

Iwan Majewski (Zawisza Bydgoszcz)

Odkąd przyszedł do Ekstraklasy, imponuje grą na pozycji defensywnego pomocnika. Jest dokładny, notuje dużo przechwytów, a w meczu z Podbeskidziem udowodnił, że potrafi jeszcze zdobywać bramki.

Miroslav Bożok (Górnik Łęczna)

Dał sygnał Górnikowi do odrabiania strat w meczu z Piastem. Najpierw zanotował asystę do Fiodora Czernycha, a potem pięknym strzałem z narożnika pola karnego doprowadził do remisu.

Shpetim Hasani (Górnik Łęczna)

Napastnik Górnika od dawna nie mógł trafić do siatki rywali. Trzynaście minut po pojawieniu się na boisku w spotkanie z Piastem, zdobył zwycięską bramkę dla łęcznian.

CIENIASY:

Miroslav Czovilo (Cracovia)

Lider Cracovii tym razem zawiódł. "Pasy" nie zdominowały środka pola w meczu z GKS-em Bełchatów. Co więcej, Czovilo zanotował fatalną stratę w konsekwencji której padł wyrównujący gol dla rywali.

Ołeksandr Szeweluchin (Górnik Zabrze)

Więcej bramek od Górnika w tym sezonie straciły tylko drużyny Podbeskidzia Bielsko-Biała i Zawiszy Bydgoszcz. Defensywa zabrzan zawodzi i nie inaczej było w spotkaniu z Wisłą Kraków. Górnik stracił aż cztery bramki, a w Cieniasach wylądował Szeweluchin.

Vytautas Cerniauskas (Korona Kielce)

Mecz Korony z Ruchem mógłby ułożyć się zupełnie inaczej, gdyby nie błąd Cerniauskasa w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Bramkarz kielczan, jeszcze przed strzałem z rzutu wolnego Filipa Starzyńskiego, zrobił krok do środka bramki i schował się za murem. Tymczasem Starzyński uderzył właśnie w róg, gdzie Cerniauskas powinien stać.

Luis Carlos (Korona Kielce)

W pierwszej połowie Carlos zamiast do pustej bramki trafił w Martina Konczkowskiego. Gdy pięknego gola strzelał Zieńczuk, Brazylijczyk stał i się przyglądał.

Ondrej Duda (Legia Warszawa)

Od piłkarza, o którego ma walczyć pół piłkarskiej Europy i za którego Legia podobno ma dostać nawet siedem milionów euro, wymaga się, żeby w najważniejszym meczu sezonu udowodnił swoją klasę. Tymczasem w przegranym spotkaniu z Lechem Duda był niewidoczny, nie stworzył kolegom z drużyny żadnej stuprocentowej sytuacji, a jego indywidualne popisy w końcu były zatrzymywane przez rywali.

Michał Żyro (Legia Warszawa)

Więcej zamieszania było wokół maski Żyry niż wokół jego gry. Skrzydłowy pojechał po nią do Monachium, ale miał problemy z oddychaniem i po 19 minutach ją porzucił. Sama gra Żyry z Lechem mizerna.

Mateusz Matras (Pogoń Szczecin)

Spóźniony w obronie sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Czolaka. Czerwona kartka, rzut karny i Pogoń mogła pożegnać się ze zwycięstwem w meczu z Lechią.

Richard Zajac (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Podbeskidzie zmiany powinno zacząć nie od nowego trenera, ale od zatrudnienia solidnego bramkarza. Zajac zupełnie niepotrzebnie wychodził z bramki do Kamila Drygasa, który był przy linii końcowej boiska. Drygas odegrał do środka, a Majewski trafił do pustej bramki opuszczonej przez Zajaca.

Autor: Grzegorz Zajchowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama