Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 29. kolejki PKO Ekstraklasy

Znamy już całe podium PKO Ekstraklasy w sezonie 2020/21. Toczy się jeszcze walka o utrzymanie oraz o czwarte miejsce, które da możliwość gry w eliminacjach europejskich pucharów. Kilku piłkarzy z zainteresowanych drużyn pokazało się z dobrej strony. Inni zagrali słabiej. Kto to był tym razem?

ASY:

Alex Sobczyk (Górnik Zabrze)

Prezentuje nierówną formę, ale tym razem zagrał dobrze. Wywalczony rzut karny i gol zasługują na wyróżnienie.

Jesus Jimenez (Górnik Zabrze)

Docenić też trzeba Jimeneza. Najlepszy strzelec Górnika dopisał do swojego dorobku dwie bramki i w tym sezonie ma ich już 12. Dodatkowo asystował przy trafieniu Sobczyka.

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)

W grze może nie był zbyt widoczny. Zrobił za to różnicę przy stałych fragmentach. Po jednym z nich gola strzelił Podliński.

Karol Podliński (Zagłębie Lubin)

Reklama

Po bolesnym zderzeniu z PKO Ekstraklasą, ostatnio zaczyna grać coraz lepiej. W ostatnich czterech meczach zdobył dwie bramki. W ostatniej kolejce trafił w meczu z Pogonią.

Jakub Hora (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Piękny gol wlał nadzieję w serca kibiców i piłkarzy Podbeskidzia na utrzymanie. W ostatecznym rozrachunku nic jednak nie dał, ale sam strzał Hory był bardzo ładny.

Michal Siplak (Cracovia)

Przed upływem 20. minuty groźnie zderzył się głową z Karolem Filą. Na boisko wjeżdzały już nosze, ale obaj wrócili do gry. Choć ostatecznie Siplak opuścił boisko w przerwie, to zdążył jeszcze zaliczyć asystę drugiego stopnia, po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków)

Jedyny piłkarz Wisły, który potrafi zrobić coś z niczego. Tak też było w meczu z Lechem. W 72. minucie pojawił się na boisku, a sześć minut później uderzył z rzutu wolnego. Choć nie było to uderzenie najwyższej klasy, to wystarczyło, żeby piłka wpadła do siatki.

Robert Pich (Śląsk Wrocław)

W pierwszej połowie był kompletnie niewidoczny. W drugiej się uaktywnił i od razu zrobił różnicę. Najpierw asysta, później gol, który przełożył się na trzy punkty dla Śląska.

Erik Exposito (Śląsk Wrocław)

Najlepszym piłkarzem wrocławian w meczu z Wartą był jednak Exposito. Przeplata słabe mecze fantastycznymi. Przez kilka kolejek jest zupełnie niewidoczny, by później wybuchnąć i w jednym meczu zdobyć dwa lub trzy gole. Tak było też tym razem. W meczu z Wartą dwa razy trafiał do siatki. Dodatkowo, po jego podaniu, bramkę zdobył Pich. 

Rafał Strączek (Stal Mielec)

Wygląda na to, że Stal może w ostatniej chwili obronić się przed spadkiem. Przynajmniej sportowo, bo ma problem z licencją. Jednak Strączek, niezależnie czy jego klub spadnie, czy nie, ma szansę na pozostanie w PKO Ekstraklasie. Broni bardzo dobrze i tak też było w meczu z Legią, gdzie obronił kilka groźnych sytuacji i zachował czyste konto.

Vladislavs Gutkovskis (Raków Częstochowa)

W tym sezonie ma już siedem bramek. Ta ostatnia była najważniejsza. Zapewniła zwycięstwo w meczu z Piastem i dała wicemistrzostwo Polski Rakowowi.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

CIENIASY:

Adrian Gryszkiewicz (Górnik Zabrze)

Zagrał słabo. Przy akcji bramkowej Jagiellonii dał się łatwo ograć. Tomasz Przikryl założył mu "siatkę". Z kolei w drugiej połowie podał do naciskanego Chudy'ego, który źle wybijał piłkę i w efekcie Puljić trafił w słupek.

Błażej Augustyn (Jagiellonia Białystok)

Nie jest demonem szybkości. Z tego powodu miał problem z Jimenezem. Hiszpan dwa razy mu uciekł. Po tych akcjach strzelił gola i zaliczył asystę. Dodatkowo obrońca Jagiellonii spowodował jeszcze rzut karny, dotykając piłki ręką.

Djordje Crnomarković (Zagłębie Lubin)

Zawinił przy golu Pogoni. Co prawda Kucharczyk wygrał najpierw pojedynek główkowy z Saszą Baliciem, ale nie trafił do siatki. Mógł dobić, bo Crnomarković tak niefortunnie wybijał piłkę, że zagrał prosto do "Kuchego".

Dante Stipica (Pogoń Szczecin)

Źle obliczył lot piłki przy rzucie wolnym dla Zagłębia. Wyszedł z bramki, ale wyprzedził go Podliński, który trafił do siatki.

Dmytro Baszłaj (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Podbeskidzie szybko otworzyło wynik meczu z Wisłą Płock. Ostatecznie nie zdołało wygrać. "Nafciarze" wyrównali w 28. minucie po rzucie karnym sprokurowanym przez Baszłaja.

Serafin Szota (Wisła Kraków)

Piłkarz, który najlepiej prezentuje się wtedy, gdy nie gra. Jak już został wystawiony, popełnił kluczowy błąd w meczu z Zagłębiem. Tym razem też zawinił przy obu golach Lecha.

Israel Puerto (Śląsk Wrocław)

Zdarzył się mu słabszy występ. po wrzucie z autu dał się zaskoczyć Nawrockiemu, który wygrał pojedynek główkowy i zdobył bramkę.

Maik Nawrocki (Warta Poznań)

Dobry mecz jeśli chodzi o ofensywę. Strzelił nawet gola. Brakuje mu jednak umiejętności w defensywie. Często był spóźniony. Nie radził sobie z pilnowaniem Exposito i miał udział przy wszystkich bramkach Śląska.

Filip Mladenović (Legia Warszawa)

Czołowy piłkarz mistrza Polski. W meczu ze Stalą, zaraz po przerwie, miał świetną sytuację, ale nie trafił w bramkę. Mogło to przesądzić o zwycięstwie Legii, ale teraz zespół koncentruje się przede wszystkim na tym, żeby w zdrowiu dograć sezon.

Jakub Czerwiński (Piast Gliwice)

Słaby mecz. Szybkościowo nie nadążał za Gutkovskisem. Pierwszej sytuacji Łotysz jeszcze nie wykorzystał, ale w drugiej był już bezbłędny. Dodatkowo przy nieuznanej bramce Jakuba Araka dał się przepchać napastnikowi Rakowa.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Michał Przybycień

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy