Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 28. kolejki Ekstraklasy

Legia Warszawa zrobiła kolejny krok do mistrzostwa Polski, a Wiśle Kraków coraz poważniej w oczy zagląda widmo spadku. Nic nie jest jednak jeszcze przesądzone. Kto zasłużył na miano Asa, a kto Cieniasa 28. serii gier w Ekstraklasie? Zagłosuj i weź udział w zabawie Interii!

Asy:

Marek Kozioł (Korona Kielce)

Korona przegrała z Piastem, czemu trudno się dziwić, bo przez godzinę grała w osłabieniu. Kozioł w bramce zapewnił drużynie najmniejszy wymiar kary, m.in. broniąc w dobrym stylu uderzenie z bliska Patryka Tuszyńskiego.

Jorge Felix (Piast Gliwice)

Mistrz Polski w trudnych momentach zawsze może na niego liczyć. Tradycyjnie już był najaktywniejszym piłkarzem w ofensywie Piasta, a do tego zdobył zwycięską bramkę.

Martin Chudy (Górnik Zabrze)

Dwoił się i troił w bramce Górnika Zabrze. Długo wyrastał na bohatera spotkania, ale w końcówce musiał dwukrotnie skapitulować. Nie ponosi winy za utratę bramek.

Erik Jirka (Górnik Zabrze)

Wyręczył Igora Angulo w zdobywaniu bramek dla Górnika. Przeciwko Lechii "ukąsił" dwa razy, ale mimo tego zabrzanie tylko zremisowali.

Łukasz Zwoliński (Lechia Gdańsk)

Drugi raz z rzędu wszedł na boisko z ławki rezerwowych i wydatnie pomógł swojej drużynie. W meczu z Górnikiem uratował remis dwoma bramkami w ciągu ostatnich 10 minut.

Jakov Puljić (Jagiellonia Białystok)

Reklama

Uderzeniem z rzutu wolnego w doliczonym czasie gry uratował remis Jagiellonii Białystok.

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)

Zdobył dwie bramki przeciwko Lechowi, obie z rzutów karnych. Wywalczył także pierwszą z jedenastek. Co ciekawe, Starzyński w ciągu całej kariery wykorzystał aż 33 z 34 rzutów karnych w Ekstraklasie!

Dani Ramirez (Lech Poznań)

Właśnie na takie występy Ramireza liczyli włodarze "Kolejorza", sprowadzając go do Poznania. Najpierw cudownie asystował do Christiana Gytkjaera, a później sam wyrównał wynik spotkania na 3-3.

Kamil Drygas (Pogoń Szczecin)

Wrócił po kontuzji w wielkim stylu. Zaliczył znakomite wejście, a jego gol przerwał złą passę Pogoni i dał jej wygraną nad Cracovią.

Jarosław Jach (Raków Częstochowa)

Uratował swojej drużynie cenny punkt. W obronie spisywał się bez zarzutu, a do tego tym razem zastąpił nieskutecznych napastników.

Arkadiusz Malarz (ŁKS)

Zaliczył kilka naprawdę wspaniałych parad po uderzeniach na swoją bramkę. 19 czerwca skończy 40 lat, ale wciąż imponuje formą.

Pavels Steinbors (Arka Gdynia)

Łotewski bramkarz po raz kolejny okazał się bohaterem Arki. Tym razem - w końcówce meczu, przy stanie 1-1, rewelacyjnie broniąc strzał Łabojki z przewrotki. To była kluczowa sytuacja dla losów meczu.

Tomasz Pekhart (Legia Warszawa)

Bywa niewidoczny, ale robi to, co najważniejsze - strzela gole. Przeciwko Wiśle zdobył dwie sztuki i ma już na koncie cztery bramki w zaledwie pięciu ligowych meczach.

Mateusz Cholewiak (Legia Warszawa)

Wszedł na boisko z ławki rezerwowych i dał pozytywny impuls drużynie Aleksandra Vukovicia. Naprawdę dobrze radzi sobie po transferze ze Ślaska Wrocław.

Cieniasy:

Jakub Żubrowski (Korona Kielce)

Obejrzał czerwoną kartkę już w 27. minucie, gdy jego Korona prowadziła z Piastem 1-0. Gdyby wygrała ten mecz, już dziś byłaby poza strefą spadkową.

Patryk Tuszyński (Piast Gliwice)

Całe szczęście, że jego brak skuteczności nie przełożył się na stratę punktów przez Piasta. Najpierw nie potrafił z metra wepchnąć piłki do bramki, a później razem z Sebastianem Milewskim "spalili" sytuację dwóch na bramkarza.

Karol Fila (Lechia Gdańsk)

Z pozycji leżącej obserwował, jak Erik Jirka zdobywa pierwszego gola. Bochniewicz strzelał? Fila leżał. Kuciak broni? Fila leżał. Jirka dobijał? Fila leżał.

Thomas Daehne (Wisła Płock)

Doliczony czas gry, Wisła prowadziła 2-1. Piłka po strzale Puljicia odbiła się co prawda od muru, ale zmierzała w sam środek bramki. Wydawało się, że Daehne miał czas, by odpowiednio zareagować.

Karlo Muhar (Lech Poznań)

Chyba każdy kibic Lecha zastanawia się, dlaczego Muhar regularnie gra w wyjściowym składzie, skoro zdecydowanie więcej drużynie daje wprowadzany z ławki rezerwowych Jakub Moder. Taka zmiana zaszła też w przerwie meczu z Zagłębiem, dzięki czemu Lech odrobił dwubramkową stratę.

Michał Helik (Cracovia)

W końcówce spotkania obejrzał czerwoną kartkę za nadepnięcie na ścięgno Achillesa Drygasa. W Szczecinie słabiutki, jak cała Cracovia.

Ivan Fiolić (Cracovia)

Na niego najszybciej zdenerwował się trener Michał Probierz i zdjął go z boiska. Gdy nie ma Sergiu Hanki - "Pasy" mają spory problem na skrzydłach.

Felicio Brown Forbes (Raków Częstochowa)

Jeszcze przed przerwą zmarnował dwie naprawdę dobre okazję do zdobycia bramki. Raków powinien to spotkanie wygrać, ale tylko zremisował.

Oskar Zawada (Arka Gdynia)

Co można myśleć o napastniku, który - poza epizodem z kwietnia zeszłego roku - zdobył jedną bramkę w blisko 40 ekstraklasowych meczach? W meczu ze Śląskiem także był bezproduktywny, a gra Arki ruszyła dopiero po jego zejściu z boiska.

Israel Puerto (Śląsk Wrocław)

Można powiedzieć, że sprowokował karnego przez przypadek. Na tym jednak polega gra w piłkę - by w doliczonym czasie gry unikać zagrania ręką we własnym polu karnym.

Lubomir Tupta (Wisła Kraków)

Gdyby w kilku momentach podjął inne decyzje - mecz mógłby potoczyć się dla Wisły zupełnie inaczej. Był jedynym napastnikiem "Białej Gwiazdy", ale i tak szybko opuścił boisko.

Jean Carlos (Wisła Kraków)

Dał bardzo słabą zmianę drużynie Artura Skowronka. Miał wnieść zastrzyk świeżej krwi, a po jego wejściu na boisko, gra Wisły wyglądała jeszcze gorzej.

Autor: Wojciech Górski

Dowiedz się więcej na temat: asy i cieniasy | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje