Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 27. kolejki Ekstraklasy

Wisła Kraków gromiąca Legię Warszawa 4-0 i Lech Poznań zwalniający Adama Nawałkę z funkcji trenera - to najważniejsze wydarzenia minionego weekendu w polskiej piłce nożnej. Kto zasłużył na miano Asa, a kto Cieniasa 27. kolejki Ekstraklasy? Zagłosuj i weź udział w tradycyjnej zabawie Interii!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Asy:

Reklama

Bartosz Slisz (Zagłębie Lubin)

Od kiedy wskoczył do podstawowej jedenastki Zagłębia, klub wygrywa mecz za meczem. To typ prawdziwego "pracusia", w spotkaniu z Wisłą Płock przebiegł najwięcej, blisko 13 km.

Duszan Kuciak (Lechia Gdańsk)

Lechia w meczu z Piastem ograniczała się do defensywy i cały zespół dobrze wyglądał w grze obronnej. Najlepiej jednak Kuciak, który bronił w każdej sytuacji, gdy zachodziła potrzeba.

Piotr Stokowiec (trener Lechii Gdańsk)

Gdy rok temu obejmował Lechię, ta walczyła o utrzymanie. Dziś jego drużyna jest liderem i ma aż pięć punktów przewagi nad Legią, co oznacza realną szansę na mistrzostwo Polski. Choć Lechia nie gra ładnie, to nie można powiedzieć, że nie ma stylu - jest znakomicie zorganizowana w defensywie, atakuje szybko i doskonale rozgrywa stałe fragmenty.

Janusz Gol (Cracovia)

Generał środka pola "Pasów". To on decyduje o tempie każdej akcji, wydaje się, że nic, co dzieje się na boisku nie ma prawa wydarzyć się bez jego wiedzy.

Szymon Pawłowski (Zagłębie Sosnowiec)

Sprowadzenie Pawłowskiego było najlepszym posunięciem Zagłębia w tym sezonie. W meczu z Miedzią Pawłowski miał udział przy pierwszej bramce, a później został sfaulowany w polu karnym. Dzięki temu Zagłębie okazało się lepsze w starciu dwóch beniaminków i wciąż ma realne szanse na utrzymanie w elicie.

Krzysztof Mączyński (Śląsk Wrocław)

Zaliczył dwie asysty, ale to tylko dodatek, wisienka na torcie, do udanego występu środkowego pomocnika. To jego najlepsze spotkanie, od kiedy pojawił się we Wrocławiu.

Hubert Matynia (Pogoń Szczecin)

Był najlepszym zawodnikiem bezbramkowego starcia Pogoni z Jagiellonią. Nie dał rozwinąć skrzydeł Novikovasowi i Kosztalowi, był aktywny w ofensywie.

Maciej Sadlok (Wisła Kraków)

Ależ to była asysta! W drugiej połowie posłał piłkę na nos Marko Kolara, który ustalił wynik spotkania z Legią. Podanie rodem z innej galaktyki piłkarskiej, w stylu Paula Pogby zagrywającego do Griezmanna w meczu Francji z Islandią.

Marcin Wasilewski (Wisła Kraków)

To był "Wasyl", jakiego kibice pamiętają z najlepszych lat. Agresywny, aktywny, dał się ponieść atmosferze na stadionie i był gotowy zrobić wszytko, by Legia nie strzeliła gola. Kilkukrotnie rzucał się pod nogi zawodnikom rywala, by blokować strzały własnym ciałem.

Jakub Błaszczykowski (Wisła Kraków)

Ma po prostu ogromną jakość piłkarską. Pierwsza bramka padła po jego podaniu w pole karne, przy następnej pokazał stalowe nerwy, wykorzystując rzut karny. "W końcu trafił karnego przeciwko Portugalczykom" - z humorem skomentowali wiślaccy kibice, nawiązując do narodowości trenera i kilku piłkarzy Legii.

Cieniasy:

Thomas Daehne (Wisła Płock)

Jeśli Wisła nie utrzyma się w lidze, będzie wymieniany jako jeden z głównych winowajców tego stanu rzeczy. Z Lubinem popełnił dwa kardynalne błędy - za pierwszym razem Tuszyński z ostrego kąta trafił w boczną siatkę, ale po drugim "pustym przelocie" Filip Starzyński skierował piłkę do bramki.

Piotr Parzyszek (Piast Gliwice)

W spotkaniu na szczycie Piast mógł urwać punkty Lechii Gdańsk, ale zabrakło mu skuteczności. Najbardziej pod tym względem zawiódł Parzyszek, który miał kilka naprawdę dobrych sytuacji, ale strzelał wszędzie tylko nie do bramki. Oddał aż siedem strzałów i tylko jeden celny!

Wojciech Myć (sędzia meczu Cracovia - Górnik)

Było to już kolejne spotkanie, które wymknęło mu się spod kontroli. Tym razem na szczęście obyło się bez konsekwencji i VAR anulował dwa błędnie podyktowane rzuty karne dla Górnika.

Juan Camara (Miedź Legnica)

Zupełnie zgubił krycie przy pierwszej bramce dla Zagłębia. Był oddalony od Gabedawy o dobre kilka metrów, gdy ten spokojnie otwierał wynik spotkania.

Luka Marić (Arka Gdynia)

Gra Arki wygląda bardzo słabo - atak nie istnieje, obrona też. Mało brakowało, a Marić sprezentowałby bramkę Robakowi i tylko wyjściu Steinborsa zawdzięcza, że napastnik Śląska w tamtej sytuacji nie trafił do bramki.

Zbigniew Smółka (trener Arki Gdynia)

Jego drużyna z ostatnich 12 ligowych meczów przegrała dziewięć, a zremisowała trzy. Ten bilans nie jest już alarmujący - Arka mknie w kierunku strefy spadkowej jak meteor i już dawno przekroczyła dozwoloną prędkość.

Zarząd Lecha Poznań

Zwolnienie Adama Nawałki jest przede wszystkim porażką osób zarządzających klubem. Dopiero po zatrudnieniu dowiedzieli się, że były selekcjoner ma trudny charakter? W dodatku - mając tuż przed sobą przykłady, że cierpliwość popłaca (w postaci Probierza w Cracovii, Runjaicia w Pogoni, czy Fornalika w Piaście) - zwolnili Nawałkę tak naprawdę przy pierwszej dogodnej okazji.

Adam Nawałka (były trener Lecha Poznań)

Klęska Lecha jest także jego osobistą porażką. Po nieudanym mundialu miał udowodnić swoją klasę w Lechu, ale przygodę z klubem kończy z pięcioma wygranymi, pięcioma porażkami i remisem. Z "Kolejorzem" żegna się w atmosferze niesmaku, po wzajemnym przeciąganiu liny z zarządem i regularnym dogryzaniu sobie wewnątrz klubu.

Martin Kosztal (Jagiellonia Białystok)

Właściwie trudno stwierdzić, czy był na boisku w trakcie meczu z Pogonią, choć podobno rozegrał 90 minut. To cień zawodnika, jakiego pamiętamy jesienią z Wisły Kraków.

Radosław Cierzniak (Legia Warszawa)

O ile druga i czwarta bramka nie obciążają jego konta, tak przy dwóch pozostałych można mieć spore wątpliwości. Strzał z rzutu wolnego Pietrzaka był widowiskowy, ale nie wydawał się poza zasięgiem bramkarza.

Luis Rocha (Legia Warszawa)

W zasadzie ciężko stwierdzić, jakie ma atuty, by grać w drużynie mistrza Polski. Chyba że najważniejszym kryterium przy wyborze składu jest posiadany paszport.

Ricardo Sa Pinto (Legia Warszawa)

Trudno wyobrazić sobie, by Legia straciła mistrzostwo w sezonie, w którym Lech i Jagiellonia zawodzą na całej linii. Jak się okazało, przegrana z Wisłą przelała czarę goryczy i zdecydowała o zwolnieniu Sa Pinto z Legii!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Wojciech Górski