Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 27. kolejki Ekstraklasy

To nie była dobra kolejka dla klubów z Krakowa. Wisła zagrała bardzo słabo, ale Górnik Zabrze zrobił dużo, aby nie wygrać. Robert Podoliński już chyba sam nie wie, jak ma grać. Trójka obrońców czy czwórka, Cracovia i tak przegrywa. Pięknego gola strzelił Łukasz Zwoliński, świetnie spisali się kibice Lechii, wejście smoka zaliczył Łukasz Hanzel, a gracz Śląska wyleciał z boiska po sześciu minutach od wejścia.

ASY:

Bartłomiej Babiarz (Ruch Chorzów)

Kreatywni defensywni pomocnicy w Ekstraklasie to rzadkość. Babiarz udowodnił jednak, że nie jest to gatunek na wymarciu. W meczu z Cracovią zaliczył dwie asysty.

Grzegorz Kuświk (Ruch Chorzów)

Snajper Ruchu to teraz najpoważniejszy kandydat do korony króla strzelców Ekstraklasy. Po dwóch bramkach w Wielkich Derbach Śląska, teraz trafił do siatki Cracovii.

Erik Grendel (Górnik Zabrze)

Jak zabrzanom udało się ściągnąć Grendela? Pomimo kryzysu finansowego, podstawowy piłkarz Slovana Bratysława trafił do Górnika. Trzykrotny mistrz Słowacji to zawodnik bardzo dobry technicznie i inteligentny. Wyróżnia się na tle naszych ligowców takimi akcjami i strzałami jak w meczu z Wisłą, który dał zabrzanom remis.

Łukasz Zwoliński (Pogoń Szczecin)

Robert Lewandowski strzelił fantastyczną bramkę dla Bayernu Monachium, ale strzał Zwolińskiego był chyba jeszcze piękniejszy! Snajper Pogoni udanie zastąpił Marcina Robaka. Dołożył jeszcze drugą bramkę i trzy punkty w meczu z Jagiellonią zostały w Szczecinie.

Luis Carlos (Korona Kielce)

Skrzydłowy kielczan najpierw wywalczył rzut karny, zmarnowany przez Rafaela Porcellisa. Widząc nieporadność kolegów, sam wziął sprawy w swoje nogi i doprowadził do niespodziewanego remisu w meczu w Poznaniu, wykorzystując ładne podanie Oliviera Kapo.

Maciej Makuszewski (Lechia Gdańsk)

Dzięki Makuszewskiemu Lechia wymęczyła zwycięstwo nad Legią. Inna sprawa, że przy strzale głową nikt go nie atakował.

Bruno Nazario (Lechia Gdańsk)

Wszedł dopiero w drugiej połowie, ale miał spory udział w zwycięstwie nad mistrzem Polski. Nazario posłał bardzo dobre dośrodkowanie na głowę Makuszewskiego.

Reklama

Kibice Lechii Gdańsk

36 500 biało-zielonych kibiców zasiadło na PGE Arenie, żeby dopingować Lechię w meczu z Legią. Fani zaprezentowali też efektowną oprawę. W nagrodę na mecz z Górnikiem Łęczna wejdą za darmo!

Łukasz Hanzel (Piast Gliwice)

Zwrot wejście smoka jest często nadużywany. Do Hanzela pasuje jednak idealnie. Pięć minut po wejściu na murawę, zawodnik Piasta strzelił gola, a potem miał spory udział przy drugiej bramce.

Mica (Zawisza Bydgoszcz)

Po raz kolejny na wyróżnienie zasługuje cała drużyna Zawiszy. Do Asów trafił w końcu Mica. Portugalczyk strzelił dwie bramki GKS-owi Bełchatów i rycerze wiosny wygrali szósty mecz z rzędu!

CIENIASY:

Robert Podoliński (Cracovia)

Powoli trener "Pasów" chyba traci głowę. Długo upierał się przy grze trzema obrońcami. W końcu postawił na czwórkę defensorów. Po pierwsze, wydaje się, że Cracovia w ogóle nie miała tego przetrenowanego. Po drugie, Podoliński nie przewidział, że wtedy znajdzie się miejsce w składzie dla Mateusza Żytki...

Adam Marciniak (Cracovia)

Kiedyś reprezentant, teraz jedno ze słabszych ogniw słabego zespołu. Może dlatego, że już sam nie wie, gdzie gra. Raz jako defensywy pomocnik, raz jako lewy obrońca, a czasami jako środkowy defensor w systemie 3-5-2.

Rafał Boguski (Wisła Kraków)

Tradycyjnie dużo biegał i walczył. Tradycyjnie też nic z tego nie wynikało oprócz masy niedokładnych podań i strat. Do tego zmarnował jeszcze doskonałą okazję, nie trafiając czysto w piłkę.

Dariusz Dudka (Wisła Kraków)

Grendel zakręcił nim niczym juniorem. Tak doświadczony zawodnik nie może dać się nabrać na prosty zwód.

Maciej Gajos (Jagiellonia Białystok)

Był w kręgu zainteresowań Adama Nawałki, a teraz jest pierwszy do zmiany w ekipie Michała Probierza. Był bezproduktywny w meczu z Pogonią.

Rafael Porcellis (Korona Kielce)

Co tu dużo komentować, tak fatalnie strzelonego rzutu karnego dawno nie było w Ekstraklasie.

Dariusz Formella (Lech Poznań)

Niepoważne zachowanie Formelli. W niegroźnej sytuacji wyciął w polu karnym równo z trawą Luisa Carlosa. 

Asystent Jarosława Przybyła (z meczu Lech - Korona)

Mecz Lech - Korona mógłby się potoczyć inaczej, gdyby nie sędzia liniowy. Asystent Jarosława Przybyła podniósł chorągiewkę przy prawidłowo zdobytej bramce Rafaela Porcellisa.

Ondrej Duda (Legia Warszawa)

Zazwyczaj gwiazdor Legii trafiał do Asów. Jeśli po brzydkim faulu dostaje czerwoną kartkę już w 39. minucie, to tym razem jego miejsce jest w Cieniasach.

Tomasz Brzyski (Legia Warszawa)

Piłka leciała, a Brzyski patrzył. Zastanawiał się tak długo, aż zza pleców wyskoczył mu Makuszewski i wpakował piłkę do bramki Legii.

Krzysztof Danielewicz (Śląsk Wrocław)

W poprzedniej kolejce Milosz Laczny wyleciał z boiska po 11 minutach od wejścia. Wydawało się, że taki rekord chwilę się w Śląsku utrzyma. Tydzień później Danielewicz potrzebował jednak zaledwie sześciu minut, żeby zarobić dwie żółte kartki. Ciekawe kto spróbuje pobić Danielewicza w następnej kolejce?

Emilijus Zubas (GKS Bełchatów)

Bramkarz Bełchatowa mógł zachować się lepiej aż przy trzech bramkach dla Zawiszy. Wydaje się, ze Dariusz Trela już może się rozgrzewać przed spotkaniem w następnej kolejce.

Autor: Grzegorz Zajchowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL