Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 25. kolejki PKO Ekstraklasy

Mecz Lechii Gdańsk z Piastem Gliwice dostarczył sporo emocji, a także kilku kandydatów do zestawienia Asów i Cieniasów 25. kolejki PKO Ekstraklasy. Na wyróżnienie zasługuje też postawa Pogoni Szczecin oraz Rakowa Częstochowa, z naciskiem na Marcina Cebulę, który zdobył bramkę kolejki.

ASY:

Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin)

Drugi najmłodszy debiutant w historii reprezentacji Polski czasami ma jeszcze problemy z ustabilizowaniem formy, ale tym razem zagrał dobrze. Zdobył ładną bramkę głową, otwierając wynik meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Michał Kucharczyk (Pogoń Szczecin)

Bardzo dobry mecz. Aktywny w ofensywie. Dodatkowo ładna asysta przy golu Kozłowskiego.

Sebastian Kowalczyk (Pogoń Szczecin)

Również był bardzo aktywny. Wyróżniał się, a występ okrasił golem z rzutu karnego.

Flavio Paixao (Lechia Gdańsk)

Reklama

Zapewnił Lechii cenny punkt. W doliczonym czasie gry wywalczył rzut karny i sam go wykorzystał. Było to jego 10. trafienie w obecnych rozgrywkach. 

Oznacza to, że Portugalczyk osiągnął dwucyfrową liczbę goli w siódmym kolejnym sezonie. Poprzednio takie osiągnięcie było udziałem Andrzeja Szarmacha.

Kamil Piątkowski (Raków Częstochowa)

Ostatnio ma dobry okres. Bardzo dobrze pokazuje się nie tylko w defensywie, ale też w rozegraniu piłki. Tak samo było w meczu z Lechem Poznań. Zdobył bramkę i zanotował asystę.

Marcin Cebula (Raków Częstochowa)

Wybitny występ. Perfekcyjnie wykonywał stałe fragmenty, co dało mu dwie asysty. Do tego dołożył przepiękne trafienie "nożycami".

Mateusz Kuzimski (Warta Poznań)

Ma już na koncie siedem goli. W meczu z Wisłą Kraków wszedł z ławki w 74. minucie, a w 88. zdobył zwycięską bramkę.

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)

Wspólnie z Szyszem ciągną ofensywę Zagłębia. Tak było też w rywalizacji ze Stalą Mielec. Starzyński wykorzystał rzut karny i zaliczył ładną asystę, podając prostopadle do Szysza.

Patryk Szysz (Zagłębie Lubin)

Był aktywny, przechodziła przez niego większość akcji Zagłębia. Dodatkowo, ustalił wynik meczu ze Stalą.

Alan Uryga (Wisła Płock)

Zapewnił "Nafciarzom" cenny punkt. Co ciekawe nie zrobił tego strzałem głową, a precyzyjnym strzałem prawą nogą po ziemi.

Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok)

Najlepszy ofensywny piłkarz Jagiellonii i jednocześnie najlepszy strzelec zespołu. W meczu z Wisłą Płock zdobył 11. bramkę w sezonie. Mógł strzelić jeszcze jedną. Piłka po jego strzale nawet wpadła do siatki po raz drugi, ale po weryfikacji VAR sędzia nie uznał trafienia, bo Hiszpan był na spalonym.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

CIENIASY:

Rafał Janicki (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Bardzo głupie zachowanie. Już po końcowym gwizdku wdał się w przepychankę z Kowalczykiem, za co dostał żółtą kartkę. 

Bartłomiej Kręcichwost (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Miał sporego pecha. Dotknął piłki ręką we własnym polu karnym. Po obejrzeniu sytuacji na monitorze VAR sędzia bez wątpliwości wskazał na 11. metr.

Duszan Kuciak (Lechia Gdańsk)

Kilka razy ratował swój zespół Obronił nawet rzut karny, choć strzał Jodłowca był tak fatalny, że nie było to trudne. Popełnił też jednak kosztowny, puszczając strzał Patryka Sokołowskiego. Gdyby Lechia nie straciła tej bramki, miałaby szanse na zwycięstwo.

Bartosz Kopacz (Lechia Gdańsk)

On z kolei pomylił się przy pierwszym trafieniu Piasta. Stracił piłkę przed własnym polem karnym na rzecz Gerarda Badii.

Mykoła Musolitin (Lechia Gdańsk)

Nie zapamięta dobrze swojego debiutu w PKO Ekstraklasie. W 78. minucie pojawił się na boisku. W doliczonym czasie spowodował rzut karny. Na jego szczęście "jedenastki" nie wykorzystał Jodłowiec.

Tomasz Huk (Piast Gliwice)

Chwile po karnym Jodłowca, do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Paixao. On szansę wykorzystał. Stało się tak, bo chwilę wcześniej Portugalczyk był faulowany w polu karnym własnie przez Huka.

Tomasz Jodłowiec (Piast Gliwice)

Miał wszystko, aby zapewnić Piastowi zwycięstwo. Duża szansa, bo rzut karny, ale trzeba było pokonać jeszcze bramkarza. Okazało się to dla niego zbyt trudnym zadaniem. Chciał wyprowadzić w pole Kuciaka, strzelając w środek, ale Słowak przewidział jego zamiary i odbił piłkę.

Dominik Holec (Raków Częstochowa)

Źle wyszedł z bramki. Uprzedził go Mikael Ishak i zdobył kontaktową bramkę.

Stefan Savić (Wisła Kraków)

Kompletnie bezbarwny. Piotr Zieliński na skalę PKO Ekstraklasy. Drzemią w nim duże możliwości, których nie potrafi uwolnić.

Mateusz Matras (Stal Mielec)

Stal wcale nie była zespołem dużo gorszym od Zagłębia. Miała swoje sytuacje i to całkiem dogodne. Jedną z nich zmarnował właśnie Matras... z metra trafił w poprzeczkę.

Aleksandyr Kolew (Stal Mielec)

Zazwyczaj, gdy napastnik pojawia się we własnym polu karnym, oznacza to kłopoty. Tak było też w przypadku Kolewa, który faulował Jakuba Żubrowskiego i sędzia odgwizdał "jedenastkę".

Xavier Dziekoński (Jagiellonia Białystok)

Nieźle się rozwija. Wielu ekspertów widzi w nim następcę Bartłomieja Drągowskiego. W meczu z Wisłą Płock przydarzył mu się jednak poważny błąd. Po rzucie wolnym Mateusza Szwocha źle ocenił lot piłki, a ta odbiła się od słupka i wpadła do bramki.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Michał Przybycień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama