Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 22. kolejki PKO Ekstraklasy

W 22. kolejce PKO Ekstraklasy piłkarze Zagłębia Lubin zagrali fatalnie. Aż czterech z nich znalazło się wśród Cieniasów. Ich błędy obnażył Tomasz Pekhart, bezsprzecznie najlepszy piłkarz minionego weekendu.

ASY:

Gerard Badia (Piast Gliwice)

Bardzo dobry mecz. Kluczowy piłkarz w ofensywie Piasta. Asystował przy obu bramkach w meczu z Cracovią.

Jakub Świerczok (Piast Gliwice)

Otworzył wynik spotkania z "Pasami". Zrównał się z Kamilem Bilińskim. Obaj są najlepszymi polskimi strzelcami PKO Ekstraklasy. Mają po dziewięć bramek.

Michał Kucharczyk (Pogoń Szczecin)

Ważny zawodnik, bo daje Pogoni punkty. Gdy strzela, jego zespół wygrywa 1-0. Tak było też tym razem.

Krzysztof Kamiński (Wisła Płock)

Dobry mecz. Ostatnio nie zachwycał formą, ale w meczu ze Śląskiem Wrocław kilka razy uratował swój zespół.

Reklama

Bartłomiej Wdowik (Jagiellonia Białystok)

Wykorzystał błąd defensywy Lecha Poznań. Dobrze zachował się w polu karnym i zdobył zwycięskiego gola.

Fedor Czernych (Jagiellonia Białystok)

Ważny zawodnik w meczu z "Kolejorzem". Dopisał do swojego konta gola i asystę.

Makana Baku (Warta Poznań)

W styczniu Warta wypożyczyła go z Holstein Kiel. Jego sprowadzenie okazało się strzałem w dziesiątkę. Strzelił już trzy bramki. W meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała otworzył wynik. Rozpoczął też akcję, po której padł drugi gol.

Łukasz Trałka (Warta Poznań)

Jest w bardzo dobrej formie. Swój entuzjazm przenosi na resztę zespołu. Przy pierwszej bramce dla Warty przeprowadził indywidualną akcję i asystował.

Yaw Yeboah (Wisła Kraków)

Dobry mecz. Czołowy piłkarz "Białej Gwiazdy". Najpierw dobrze dograł do Felicio Brown Forbesa, a potem po jego strzale sędzia odgwizdał rzut karny.

Paweł Wszołek (Legia Warszawa)

Mógł mieć dwie asysty. Przy drugiej bramce Pekharta, po jego strzale był rykoszet. Z kolei przy czwartym trafieniu podawał do Czecha. Zagranie przerwał Lorenco Simić, ale zrobił to tak, że wyłożył piłkę napastnikowi Legii.

Tomasz Pekhart (Legia Warszawa)

Pewnie zmierza po tytuł króla strzelców. Brutalnie obnażył błędy obrony Zagłębia i zdobył cztery bramki.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

CIENIASY:

Ivan Fiolić (Cracovia)

Do tego zestawienia można by nominować prawie każdego piłkarza Cracovii. Znalazło się jednak miejsce dla Fiolicia, bo popełnił duży błąd w środku pola, po którym Świerczok strzelił bramkę.

Marcos Alvarez (Cracovia)

Miał być głównym dostarczycielem goli w Cracovii. Ostatnio nic nie daje w ofensywie. Brakuje mu bramek i asyst. Tak samo było w meczu z Piastem, choć miał dobrą sytuację.

Mickey van der Hart (Lech Poznań)

Zazwyczaj jest podporą Lecha. Przeciwko z Jagiellonią zagrał jednak słabiej. Nie pomogli mu obrońcy, ale on sam też niepewnie wychodził przy pierwszym i trzecim golu rywali.

Alan Czerwiński (Lech Poznań)

W 67. minucie pojawił się na boisku. Był kompletnie bezproduktywny w ofensywie. W obronie też popełnił błąd przy bramce Wdowika.

Błażej Augustyn (Jagiellonia Białystok)

Nie dokończył żadnego z trzech ostatnich meczów, w których zagrał. W każdym dostawał dwie żółte kartki. Tak samo było w spotkaniu z Lechem.

Gergo Kocsis (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Dał się ograć Trałce przy pierwszej bramce dla Warty. Niefortunnie próbował wybijać piłkę.

Łukasz Sierpina (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Zanim niefrasobliwie sytuację próbował ratować Kocsis, Trałka łatwo przeszedł Sierpinę. Założył mu "siatkę".

Lorenco Simić (Zagłębie Lubin)

Defensywa Zagłębia zagrała fatalnie. Nic się nie zgadzało. Przy drugiej bramce Pekharta próbował wybić piłkę, ale trafił w Crnomarkovicia. Przy kolejnym trafieniu też nie upilnował Czecha, a przy ostatnim golu wyłożył mu piłkę.

Djordje Crnomarković (Zagłębie Lubin)

Nie zachwycał w Lechu, a w Zagłębiu gra jeszcze gorzej. Sprokurował rzut karny. W kolejne gole też był zamieszany.

Miroslav Stoch (Zagłębie Lubin)

Po jego transferze sporo sobie obiecywano. Jednak na razie nie pokazuje kompletnie nic. Całkowicie bezużyteczny zawodnik.

Filip Starzyński (Zagłębie Lubin)

Gdy gra dobrze, jest motorem napędowym zespołu. Przeciwko Legii zagrał jednak bardzo słabo. Sam nie stworzył sytuacji i nie otworzył też drogi do bramki kolegom. Zagłębie nie oddało celnego strzału. Już w 40. minucie opuścił boisko.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Michał Przybycień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama