Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 22. kolejki Ekstraklasy

Legia w końcu wygrała na wiosnę! Zawisza też odniósł zwycięstwo! Same zaskoczenia w naszej Ekstraklasie, a do tego Arkadiusz Piech, który niedawno miał pobić lekarza, teraz pobił Wisłę Kraków.

ASY:

Arkadiusz Piech (GKS Bełchatów)

Niechciany w Legii Warszawa. Wypożyczony do Bełchatowa się odrodził. W trzech meczach rundy wiosennej strzelił cztery gole, w tym dwa w ostatnim spotkaniu z Wisłą Kraków. Ciekawe, czy w stolicy z zazdrością patrzą na formę Piecha?

Kamil Wacławczyk (GKS Bełchatów)

Powoli wracał do gry po ciężkiej kontuzji. Widać, że może to być motor napędowy akcji GKS-u, który zaprowadzi piłkarzy Kamila Kieresia do czołowej ósemki. Jego podanie do Piecha przy trzecim golu dla Bełchatowa - palce lizać!

Reklama

Krzysztof Pilarz (Cracovia)

Może to nie był bezbłędny mecz w wykonaniu bramkarza "Pasów", ale kilka razy pokazał, że potrafi wywiązać się ze swoich obowiązków. Pilarz obronił strzały debiutującego w Lechu Arnauda Djouma, Gergoe Lovrencsicsa, a przede wszystkim zatrzymał na linii bramkowej uderzenie klatką piersiową Kaspra Haemaelaeinena z kilku metrów.

Cornel Predescu (Zawisza Bydgoszcz)

Zawisza to klub, który ściąga wielu obcokrajowców. Większość z nich to transferowe niewypały. Predescu w wygranym meczu przeciwko Piastowi udowodnił, że w jego przypadku może być inaczej. 

Mica (Zawisza Bydgoszcz)

To było piękne uderzenie Portugalczyka! Mica fantastycznie złożył się do strzału z woleja. Z 14 metrów umieścił piłkę tuż przy słupku bramki Piasta.

Ondrej Duda (Legia Warszawa)

Słowak wszedł na boisko w drugiej połowie spotkania z Podbeskidziem i już po minucie pokazał, jaki jest ważny dla "Wojskowych". Wywalczył rzut karny, który sam zamienił na bramkę. Po odejściu Radovicia, to Duda powinien być liderem Legii.

Łukasz Madej (Górnik Zabrze)

Madej o miano najładniejszego trafienia w 22.kolejce mógłby rywalizować z Micą. Piłkarz Górnika popisał się wspaniałym strzałem w meczu ze Śląskiem Wrocław. Doświadczony pomocnik od początku sezonu "ciągnie" grę zabrzan i nie inaczej było w tej kolejce.

Marco Paixao (Śląsk Wrocław)

Snajper Śląska znowu pokazał, że ma strzelecki instynkt. Wystarczyło mu pół okazji, żeby pokonać Steinborsa sytuacyjnym,technicznym strzałem.

Olivier Kapo (Korona Kielce)

Kapo chyba zachował jeszcze trochę klasy, której nauczył się, grając w Juventusie. Teraz Francuz strzela w Ekstraklasie, tak jak w spotkaniu z Jagiellonią. 

CIENIASY:

Dariusz Dudka (Wisła Kraków)

- To doświadczony zawodnik, jemu nie sprawia różnicy, gdzie gra - mówił przed meczem z Bełchatowem Franciszek Smuda. Po Dudce było jednak widać, że nie czuję się pewnie na pozycji stopera. Był wolny, nie mógł upilnować rywali i popełniał dużo błędów przy wyprowadzaniu piłki.

Maciej Sadlok (Wisła Kraków)

Kolejny wiosenny mecz i kolejny wpadka Sadloka. Po fatalnej stracie w meczu z Pogonią, teraz brutalny faul w niegroźnej sytuacji. Czerwona kartka dla lewego obrońcy podcięła Wiśle skrzydła i "Biała Gwiazda" nie była w stanie odrobić strat w Bełchatowie.

Paweł Brożek (Wisła Kraków)

Od napastnika wymaga się, żeby wykorzystał sytuacje, które ma. Brożek w meczu z Bełchatowem nie strzelił żadnego gola, a mógł nawet skompletować hat-tricka.

Szymon Pawłowski (Lech Poznań)

Gdzie jest szybki, przebojowy i skuteczny Pawłowski z rundy jesiennej? Po urazie skrzydłowy Lecha gra biernie i bez błysku. W meczu z Cracovią zmieniony jako pierwszy przez trenera Skorżę.

Piotr Brożek (Piast Gliwice)

Piotr dołącza w Cieniasach do swojego brata bliźniaka. Bartłomiej Pawłowski ogrywał go na skrzydle z dużą łatwością, tak jak przy pierwszej bramce dla Zawiszy.

Mavroudis Bougaidis (Lechia Gdańsk)

W pierwszej połowie obrońca Lechii został ograny przez Eduardsa Viszniakovsa, ale bez konsekwencji (dobra interwencja Mateusza Bąka). W drugiej części gry Grekowi już się nie upiekło. Sprokurował rzut karny wykorzystany przez Filipa Starzyńskiego.

Karol Świderski (Jagiellonia Białystok)

18-latek dostał szansę gry od początku spotkania. Nie można powiedzieć, że zaprezentował się źle, ale gdyby wykorzystał stuprocentową sytuację w 2. minucie, mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej.

Autor: Grzegorz Zajchowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL