Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 21. kolejki Ekstraklasy

Z jednej strony Brazylijczyk z Legii, weteran z Górnika Zabrze i utalentowany skrzydłowy Ruchu Chorzów. Z drugiej - niedoszły następca Stilicia, sędzia meczu w Kielcach i nieudolny snajper Lecha. Kto był Asem, a kto Cieniasem 21. kolejki Ekstraklasy? Zapraszamy do głosowania.

Ekstraklasa. Wyniki, tabela i statystyki - kliknij tutaj!

ASY:

Rafał Murawski (Pogoń Szczecin) - najlepszy na boisku w starciu z Wisłą Kraków. Dyrygował swoim zespołem z centrum drugiej linii, a w dodatku po fantastycznym rajdzie zdobył bramkę na wagę zwycięstwa.

Radosław Sobolewski (Górnik Zabrze) - 39-letni weteran Ekstraklasy wciąż potrafi pokazać wielką klasę. W starciu z Zagłębiem Lubin strzelił przepiękną bramkę, a na boisku walczył za dwóch. Co tu dużo mówić -  to był po prostu "Sobol" jak z najlepszych lat!

Reklama

Łukasz Madej (Górnik Zabrze) - zaliczył dwie asysty w meczu z Zagłębiem Lubin. Ma 33 lata na karku, ale pokazuje, że werwy może mu pozazdrościć wielu młodszych kolegów.

Roman Gergel (Górnik Zabrze) - Górnik wygrał trzy z ostatnich czterech ligowych meczów, a wielka w tym zasługa Słowaka, który w ostatnich tygodniach imponuje formą. Gergel trafił cztery razy z Piastem, raz z Jagiellonią, a w piątek zdobył kolejną bramkę w meczu z Zagłębiem Lubin.

Kamil Mazek (Ruch Chorzów) - bohater meczu Termaliki z Ruchem. Przez godzinę oglądając spotkanie w Niecieczy walczyliśmy ze snem. Były kawy, napoje energetyzujące, ale nic nie pomagało, bo piłkarze grali beznadziejnie. Wreszcie sprawy w swoje ręce (a właściwie nogi) wziął Mazek i władował taką bramkę, że ręce same składały się do oklasków.

Grzegorz Piesio (Górnik Łęczna) - kibice w Łęcznej jeszcze nie zdążyli się dobrze rozsiąść na trybunach, a Piesio już strzelił pierwszego gola. Skrzydłowy Górnika potem dołożył jeszcze drugą bramkę, a w starciu z Lechią Gdańsk mógł mieć jeszcze asystę przy golu Jakuba Świerczoka.

Jakub Świerczok (Górnik Łęczna) - niezły występ z Lechią Gdańsk i fantastyczna asysta przy bramce Bartosza Śpiączki na 3-1.

Piotr Grzelczak (Jagiellonia Białystok) - bez niego Jagiellonia w starciu z Cracovią nie miałaby najmniejszych szans. Grzelczak zaliczył asystę przy golu Przemysława Frankowskiego, a potem sam strzelił gola, jakiego nie powstydziłby się żaden z najlepszych snajperów na świecie.

Grzegorz Sandomierski (Cracovia) - puścił co prawda dwa gole w meczu z Jagiellonią, ale w 40. minucie popisał się rewelacyjną paradą po strzale Frankowskiego. To była interwencja kolejki!

Miroslav Czovilo (Cracovia) - wieżowiec w drugiej linii "Pasów" dominuje w powietrzu. W meczu z Jagiellonią Białystok zaliczył dość nietypową asystę przy bramce Erika Jendriszka. Doskoczył do wysokiej piłki zagranej przez Rakelsa, skierował ją na poprzeczkę, a futbolówka spadła potem pod nogi Słowaka, który skierował ją do siatki.

Deniss Rakels (Cracovia) - 23-letni Łotysz jest w życiowej formie. Prawie każdy jego strzał na bramkę kończy się golem. W Białymstoku trafił po raz kolejny - tym razem głową, po dośrodkowaniu Marcina Budzieńskiego.

Guilherme (Legia Warszawa) - bohater meczu Legii z Koroną. Stołeczny zespół w Kielcach długo wchodził na wysokie obroty, ale kiedy wreszcie się rozkręcił, pod bramką gospodarzy co chwilę robiło się gorąco. Guilherme strzelił gola, zaliczył też dwie asysty - zwłaszcza ta, po której bramkę zdobył Nikolić, była szczególnej urody.

Tomasz Jodłowiec (Legia Warszawa) - bardzo solidny występ "Jodły" w Kielcach. Jak zwykle imponował siłą i wytrzymałością, ale do tego dołożył jeszcze bardzo dobry przegląd pola i asystę przy bramce Guilherme.

Nemanja Nikolić (Legia Warszawa) - stały bywalec w zestawieniu Asów kolejki. Nikolić (zwany przez niektórych "Nigoliciem") zdobył w meczu z Koroną piękną bramkę po uderzeniu "podcinką" ponad bramkarzem. Serb z węgierskim paszportem ma w Ekstraklasie 21 meczów i 21 goli.

Tomasz Mokwa (Piast Gliwice) - bardzo solidny występ z Lechem. Mokwa niczym pendolino kursował prawym skrzydłem, robił też swoje w defensywie.

Gerard Badia (Piast Gliwice) - znakomita asysta przy bramce Bartosza Szeligi. Hiszpan to żywe srebro - na boisku wszędzie go pełno, jest świetny technicznie i bardzo aktywny. Piłkarze Lecha mieli z nim olbrzymie problemy.

Josip Bariszić (Piast Gliwice) - przytomnie zachował się w polu karnym Lecha i zdobył dla Piasta drugiego gola w hicie 21. kolejki Ekstraklasy.

Radosław Murawski (Piast Gliwice) - kapitan Piasta na boisku zawsze imponuje determinacją i walecznością i nie inaczej było w starciu z Lechem Poznań.

CIENIASY:

Rafael Crivellaro (Wisła Kraków) - jako nastolatek był w Empoli, potem m.in. w Vitorii Guimaraes, więc liczyliśmy na to, że w Wiśle cokolwiek zaprezentuje. Błąd. W meczu z Pogonią Szczecin miał być głównym żądłem "Białej Gwiazdy", ale kompletnie zawiódł. Był statyczny i nie stwarzał żadnego zagrożenia pod bramką rywali.

Denis Popović (Wisła Kraków) - "to nie piłkarz, to pozorant" - powiedziałby pewnie o nim były trener Śląska Wrocław Stanislav Levy. Słoweniec miał w Wiśle zastąpić Semira Stilicia, choć dzisiaj brzmi to jak kiepski żart. Z Pogonią grał zupełnie bez pomysłu, a jego zagrania wywoływały wśród kibiców frustrację.

Dorde Czotra (Zagłębie Lubin) - oj, w meczu z Górnikiem zdarzyło mu się kilka błędów, a raczej - wielbłądów. To, co wyprawiał Serb to był kompletny kabaret. Zawalił przy bramce strzelonej przez Kopacza, nie upilnował też znakomitego w piątek Sobolewskiego. Fatalny występ.

Jarosław Kubicki (Zagłębie Lubin) - słaby mecz z Górnikiem Zabrze. W 19. minucie wybił piłkę tak niefortunnie, że ta spadła pod nogi Gergela, który mocnym strzałem pokonał Tomasza Polaczka.

Tomasz Foszmańczyk (Termalica Bruk-Bet Nieciecza) - mógł zachować się lepiej przy bramce Mazka, poza tym był zupełnie bezproduktywny z przodu. Słaby mecz.

Sergiusz Prusak (Górnik Łęczna) - okropnie zawalił w 16. minucie po dośrodkowaniu Ariela Borysiuka. Bramkarz Łęcznej nie zdołał utrzymać piłki w rękach, w polu karnym zrobiło się ogromne zamieszanie i po chwili Rafał Janicki strzelił do siatki.

Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk) - kiedyś imponował walecznością i dynamiką, ale w ostatnich tygodniach jest cieniem samego siebie sprzed kilku lat. W meczu z Łęczną zagrał bardzo kiepsko, nie stwarzał zagrożenia pod bramką rywali.

Bartosz Rymaniak (Cracovia) - najsłabsze ogniwo defensywy Cracovii w Białymstoku. Przy pierwszym golu dla "Jagi" jak junior dał się przepchnąć Piotrowi Grzelczakowi. Nie tak powinien zachowywać się piłkarz, który ma ponad 125 występów w Ekstraklasie.

Airam Cabrera (Korona Kielce) - w 10. minucie meczu z Legią wpadł w pole karne stołecznego zespołu, położył Duszana Kuciaka raz, potem drugi i trzeci, a następnie - sam przed pustą bramką - nie trafił do siatki. Pudło kolejki!

Radek Dejmek (Korona Kielce) - popełnił duży błąd w 59. minucie meczu z Legią. "Złamał" linię obrony, przez co Nemanja Nikolić nie był na spalonym i ruszył na bramkę Korony. A jak kończą się takie rajdy snajpera Legii? Wiecie sami.

Daniel Stefański (sędzia meczu Korona - Legia) - w samej końcówce pierwszej połowy odgwizdał niesłusznie spalonego przy bramce Nemanji Nikolicia. Był to błąd, ponieważ piłka spadła pod nogi Węgra po tym, jak odbiła się od rywala, a nie od jego kolegi z drużyny.

Marcin Kamiński (Lech Poznań) - nieudany występ w Gliwicach z Piastem. Kamiński najpierw stracił z radaru Bartosza Szeligę, który strzelił gola dla gospodarzy, a potem - przy drugiej bramce dla gospodarzy - nie trafił w piłkę zagraną przez Badię do Bariszicia.

Szymon Pawłowski (Lech Poznań) - powinien zachować się lepiej przynajmniej w dwóch sytuacjach w meczu z Piastem. Przy stanie 0-0 miał szansę wyprowadzić "Kolejorza" na prowadzenie, ale nie trafił w bramkę.

Denis Thomalla (Lech Poznań) - trener Jan Urban nie ukrywa, że w zimie zamierza sprowadzić do Lecha rasowego napastnika i... nie ma się czemu dziwić. Denis Thomalla gra katastrofalnie i nie inaczej było w spotkaniu z Piastem. Niemiec zmarnował kilka znakomitych okazji i nadal ma beznadziejny bilans - w 13 ligowych meczach nie strzelił ani jednego gola!

Urosz Korun (Piast Gliwice) - w defensywie poprawny, ale zmarnował idealną okazję na zdobycie bramki dla Piasta w 75. minucie meczu z Lechem. Nie trafił do bramki stojąc pół metra od niej!

Flavio Paixao (Śląsk Wrocław) - wrocławianie wygrali, ale na całej linii zawiódł Portugalczyk. Miał dużo niedokładnych podań, nie wykorzystał "setki" i przez długie fragmenty słaniał się na nogach. Nadawał się do zmiany już w przerwie.

Mateusz Szczepaniak (Podbeskidzie Bielsko-Biała) - na początku sezonu zachwycał, z każdym kolejnym meczem obniżał loty. W poniedziałek był ociężały i wyglądał, jakby nie chciało mu się biegać. Stać go na więcej.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy