Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 17. kolejki PKO Ekstraklasy

17. kolejka PKO Ekstraklasy należała do bramkarzy. Aż czterech znalazło się wśród Asów. Z kolei najgorzej prezentowali się piłkarze Wisły Płock i Lecha Poznań. Mecz tych dwóch drużyn był zdecydowanie najmniej ciekawy.

Asy:

Matusz Putnocky (Śląsk Wrocław)

Przez pół godziny meczu z Wisłą Kraków Śląsk grał w osłabieniu. Wtedy Słowak miał najwięcej pracy i spisał się bardzo dobrze. W ważnym momencie obronił też rzut karny.

Yaw Yeboah (Wisła Kraków)

Nieszczęśliwa strata przy golu dla Śląska. W ofensywie jest jednak wartością dodaną. Zapewnił Wiśle punkt w trudnym meczu.

Pelle van Amersfoort (Cracovia)

Bez Holendra "Pasy" nie istnieją w ofensywie. W sobotnim meczu van Amersfoort pewnie wykorzystał rzut karny, który w konsekwencji zapewnił Cracovii pierwszy punkt w 2021 roku.

Reklama

Michał Rzuchowski (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Hory, następnie miał szasnę na 2-0, ale w sytuacji sam na sam trafił piłką w Karola Niemczyckiego. Dobry mecz pomocnika.

Frantiszek Plach (Piast Gliwice)

Remis w meczu z Pogonią to w głównej mierze jego zasługa. Nie dał się pokonać i Piast zdobył punkt w meczu z liderem, Pogonią Szczecin.

Duszan Kuciak (Lechia Gdańsk)

Nie dał się pokonać piłkarzom Rakowa, notując kilka znakomitych interwencji. Z przodu wykazał się Kubicki, a o zero po stronie strat zatroszczył się Kuciak.

Jarosław Kubicki (Lechia Gdańsk)

Już w drugiej minucie meczu z Rakowem strzelił gola na wagę zwycięstwa! To trafienie rozochociło go i podejmował kolejne próby, które już okazały się nieskuteczne.

Xavier Dziekoński (Jagiellonia Białystok)

Drugi, po Bartłomieju Drągowskim, młody talent bramkarski Jagiellonii. W meczu z Legią Warszawa bronił bardzo dobrze, a pokonać zdołał go tylko Tomasz Pekhart i to z rzutu karnego. Później kilkukrotnie ratował swój zespół, m.in. przy efektownym strzale Czecha przewrotką.

Łukasz Trałka (Warta Poznań)

Najbardziej doświadczony piłkarz Warty. Daje drużynie pewność w środku pola. Pokazał, że potrafi również skutecznie wykończyć akcję i w spotkaniu z Zagłębiem Lubin zapewnił beniaminkowi trzy punkty.

Michał Jakóbowski (Warta Poznań)

Najaktwyniejszy w ofensywie Warty. Po jego dobrym dośrodkowaniu zwycięską bramkę zdobył Trałka.

Martin Chudy (Górnik Zabrze)

W pierwszej minucie meczu ze Stalą Mielec w świetnym stylu obronił rzut karny, utrzymując drużynę przy życiu.

Piotr Krawczyk (Górnik Zabrze)

Joker jak się patrzy! W 68. minucie zameldował się na placu gry, a w ostatniej akcji meczu strzelił gola na wagę zwycięstwa!

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Cieniasy:

Marcel Zylla (Śląsk Wrocław)

Sprokurował rzut karny, za co otrzymał żółtą kartkę. Chwilę później został ukarany drugi raz i w głupi sposób osłabił drużynę.

Felicio Brown Forbes (Wisła Kraków)

Miał świetną szansę, żeby znowu zapewnić Wiśle zwycięstwo. Fatalnie wykonał jednak rzut karny i "Biała Gwiazda" podzieliła się punktami ze Śląskiem.

Damir Sadiković (Cracovia)

Gol dla Podbeskidzia zaczął się od straty Patryka Zauchy przy linii bocznej, ale potem było jeszcze wiele czasu, żeby zażegnać niebezpieczeństwo. Piłki nie przeciął Dawid Szymonowicz, a Sadiković nie zdążył za wbiegającym w pole karne Jakubem Horą. Bośniak od początku tego roku nie przekonuje. Kiedyś był talizmanem Cracovii, bo z nim w pierwszym składzie drużyna nie przegrywała, ale to się skończyło.

Gergo Kocsis (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Najpierw przez głupie zachowanie sprokurował rzut karny dla Cracovii, przez który "Górale" stracili gola, a w 63. minucie wyleciał z boiska po obejrzeniu drugiej żółtej kartki.

Dominik Frelek (Podbeskidzie Bielsko-Biała)

Zawiódł w najważniejszym momencie meczu. W doliczonym czasie Marko Roginić dograł mu piłkę, a 19-latek musiał tylko trafić do pustej bramki. Wtedy Podbeskidzie wygrałoby z Cracovią. Tak się nie stało, bo po uderzeniu Frelka piłka odbiła się od słupka.

Michał Żyro (Piast Gliwice)

W meczu z Pogonią, Piast oddał tylko dwa strzały celne. Kto miał uderzać celnie, jeśli nie snajper? To on zmarnował "piłkę meczową".

Wszyscy zawodnicy w meczu Wisła Płock - Lech Poznań

Ciężko oglądało się to spotkanie. Lech w całym meczu oddał tylko jeden celny strzał. Wisła cztery, ale jej gra wcale nie wyglądała lepiej, choć jedno z uderzeń w końcu znalazło drogę do siatki.

Aleksander Paluszek (Górnik Zabrze)

W bardzo nieodpowiedzialny sposób sprokurował rzut karny dla Stali i opuścił boisko już po pierwszej połowie.

Maciej Domański (Stal Mielec)

Stal dobrze zaprezentowała się w meczu z Górnikiem i nieszczęśliwie przegrała. Wpływ na to miał też zmarnowany, przez Domańskiego, rzut karny.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Michał Przybycień, PP, TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne