Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 15. kolejki Ekstraklasy

Legia Warszawa zagrała jak na lidera przystało i rozgromiła 5-1 Górnika Zabrze. Z kolei na dno tabeli spadła Wisła Kraków po przegranej 0-1 z Arką Gdynia. Kto zasłużył na miano Asa, a kto Cieniasa 15. kolejki Ekstraklasy? Zagłosuj i weź udział w zabawie Interii. Wśród Cieniasów znalazł się m.in. Paweł Brożek, które nie grzeszył skutecznością w meczu z Arką.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Asy:

Przemysław Płacheta (Śląsk Wrocław)

W swoim stylu szarpał po skrzydle i jedna z jego akcji przyniosła zwycięską bramkę dla Śląska, gdy Jan Sobociński skierował piłkę do własnej bramki.

Tom Hateley (Piast Gliwice)

Miał udział przy dwóch zdobytych bramkach przez Piasta. Przy pierwszej był to udział nieco przypadkowy (Felix wykorzystał rykoszet po jego strzale), ale przy drugiej popisał się piękną asystą do Badii.

Reklama

Jorge Felix (Piast Gliwice)

Napastnik Piasta (Piotr Parzyszek) nie strzela wielu bramek, ale na szczęście zastępuje go Felix. Z dziewięcioma bramkami prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców (tyle samo goli mają Imaz i Niezgoda).

Paweł Wszołek (Legia Warszawa)

Od początku jego przygody z Legią imponuje formą. W meczu z Górnikiem był motorem napędowym Legii - zdobył dwie bramki i zaliczył asystę. Ogółem, w siedmiu występach dla Legii zebrał już cztery gole i trzy asysty.

Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa)

Podobnie jak Wszołek zaliczył imponujący występ. Najpierw wystąpił w roli podającego - jego świetne piłki do Luquinhasa i Novikovasa poprzedziły bramki, a na koniec sam skorzystał z bardzo dobrego podania Wszołka i strzelił gola.

Marko Vejinović (Arka Gdynia)

Holender jest motorem napędowym Arki. W meczu z Wisłą miał pecha i dwa razy obił poprzeczkę - w pierwszej połowie po bombie z dystansu, w drugiej po strzale z rzutu wolnego.

Sasza Żivec (Zagłębie Lubin)

To co zrobił przy drugiej bramce dla Zagłębia, to prawdziwa piłkarska poezja. Najpierw "położył" sobie Jacha, później Petraszka, a następnie podał Białkowi tak, że ten strzelił do pustej bramki.

Bartosz Białek (Zagłębie Lubin)

Niespełna 18-letni zawodnik zaliczył wymarzony debiut w Ekstraklasie. Asysta i gol - można zacząć lepiej?

Sebastian Musiolik (Raków Częstochowa)

Długo kazał czekać na swojego gola w Ekstraklasie, ale kiedy trafił, to naprawdę pięknie. Jego strzał głową w okienko dał Rakowowi cenny punkt.

Marek Kozioł (Korona Kielce)

Nie popisał się przy bramce Rogne, ale na jego szczęście piłkarz Lecha pomógł sobie ręką i gol nie został uznany. Wcześniej Kozioł dwukrotnie uratował swoją drużynę - po strzałach Tiby i "główce" Gytkjaera.

Zvonimir Kożulj (Pogoń Szczecin)

Specjalista od pięknych bramek z dystansu nie zawiódł i tym razem. Kożulj przymierzył sprzed pola karnego tuż przy słupku i bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Cieniasy:

Jan Sobociński (ŁKS)

Już w zeszłym tygodniu rozegrał bardzo słabe spotkanie, a kiepską dyspozycję potwierdził przeciwko Śląskowi. Jego samobójcze trafienie było jedynym golem w tym spotkaniu i ŁKS znowu znalazł się w strefie spadkowej.

Bartłomiej Kalinkowski (ŁKS)

Tylko nieskuteczności Erika Exposito zawdzięcza to, że jego koszmarna strata nie zakończyła się bramką. Opuścił boisko już po pierwszej połowie.

Bodvar Bodvarsson (Jagiellonia Białystok)

Miał spore problemy z hiszpańskimi skrzydłowymi Piasta. I Badia i Felix radzili sobie z nim zbyt łatwo.

Paweł Bochniewicz (Górnik Zabrze)

Pechowiec kolejki. Przy pierwszej bramce odbita od niego piłka zmyliła Chudego i wpadła do bramki. Ten sam scenariusz powtórzył się przy drugiej...

Erik Janża (Górnik Zabrze)

Zazwyczaj chwalimy lewego obrońcę Górnika, ale mecz z Legią będzie chciał jak najszybciej wymazać z pamięci. Wszołek i Jędrzejczyk urządzili sobie jego stroną autostradę.

Lukas Klemenz (Wisła Kraków)

Po raz kolejny był zagubiony na boisku. Po jego dobrej formie z wiosny nie ma już ani śladu. To samo można jednak powiedzieć o całej Wiśle...

Paweł Brożek (Wisła Kraków)

Jeśli nawet Brożek nie wykorzystuje takiej sytuacji, jaką miał w I połowie meczu z Arką, to wiedz, że coś się dzieje. Jak nie idzie, to na całej linii. Mógł trafić do siatki także po przerwie, ale sytuacja z I połowy była lepsza niż rzut karny.

Jarosław Jach (Raków Częstochowa)

Od obrońcy, który niegdyś zapracował na transfer do Premier League, trzeba wymagać sporo. W meczu z Zagłębiem debiutant 17-letni Białek nie miał za to większych problemów z ogrywaniem Jacha.

Pedro Tiba (Lech Poznań)

Lech grał w pierwszej połowie naprawdę dobrze, także za sprawą Tiby. To jednak właśnie Portugalczyk zmarnował najlepszą z okazji "Kolejorza". Gdyby trafił, Lech najprawdopodobniej zainkasowałby komplet punktów.

Maciej Gajos (Lechia Gdańsk)

Lechia w kolejnym meczu nie potrafiła zdominować rywala, nawet gdy trzeba było, bo przegrywała. Gajos miał dowodzić ofensywą Lechii, ale robił to bezskutecznie.

Autor: Wojciech Górski

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje