Reklama

Reklama

Asy i Cieniasy

Asy i Cieniasy 13. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Ireneusz Jeleń był chyba największym Cieniasem 13. kolejki Ekstraklasy. Zmarnował stuprocentową okazję, potem nie wykorzystał rzutu karnego. A jeśli chodzi o Asów, to mieliśmy kłopot bogactwa. Wysoko ocenialiście piłkarzy Korony, wielkie wrażenie zrobiła na was też pogoń Jagiellonii za Śląskiem od 0-3 do 3-3.

Asy

Ołeksij Szlokotin (Korona Kielce), nota 4,8

Ukrainiec bardzo udanie zastąpił kontuzjowanego Zbigniewa Małkowskiego. W pierwszej połowie, gdy losy spotkania z Piastem nie były jeszcze rozstrzygnięte, popisał się dwoma kluczowymi interwencjami wygrywając pojedynek z Wojciechem Kędziorą i broniąc główkę Pawła Oleksego.

Piotr Malarczyk (Korona Kielce), nota 4,4

Zawodnicy Korony za mecz z Piastem zebrali bardzo wysokie oceny. 21-letni kielecki obrońca świetnie spisał się przeciwko Piastowi i trafił do jedenastki Asów.

Reklama

Pavol Stano (Korona Kielce), nota 5

Słowak świetnie kierował defensywą Korony, a tuż po przerwie po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najlepszych specjalistów w naszej Ekstraklasie od gry głową po stałych fragmentach.  W Kielcach martwią się, bo pod koniec meczu doznał kontuzji i nie wiadomo, czy będzie mógł zagrać w najbliższych spotkaniach.

Bartosz Rymaniak (Zagłębie Lubin), nota 4,2

Bodaj najlepszy zawodnik meczu Polonii z Zagłębiem. Świetnie spisał się w defensywie, gdy ofiarnym wślizgiem wybił piłkę z linii bramkowej. Odegrał też kluczową rolę w akcji, która przyniosła jego drużynie zwycięskiego gola.

Jakub Kosecki (Legia Warszaw), nota 4,2

Noty może nie dostał najwyższej, bo spotkanie Legii z Widzewem nie stało na zbyt wysokim poziomie, ale fantastycznym rajdem rozstrzygnął losy rywalizacji. "Dla takich akcji przychodzi się na mecze" - chwalił swojego podopiecznego trener warszawskiego zespołu Jan Urban.

Dawid Plizga (Jagiellonia Białystok), nota 4,7

Pomocnik Jagiellonii zaczyna spełniać pokładane w nim nadzieje. Gol i asysta - czego chcieć więcej.

Łukasz Garguła (Wisła Kraków), nota 4,6

Widać, że od jakiegoś czasu jest w dobrej formie. W Ekstraklasie dwa gole ostatnio zdobył w 2007 roku. Tym razem jego trafienia pomogły Wiśle w wywalczeniu trzech punktów w Chorzowie.

Vlastimir Jovanović (Korona Kielce), nota 5,2

Kolejny piłkarz Korony, który rozegrał znakomity mecz zwieńczony zdobyciem bardzo efektownej bramki. W meczu z Wisłą dostał czerwoną kartkę. Odpoczął więc w poprzedniej kolejce i wrócił naładowany pozytywną energią.

Maciej Korzym (Korona Kielce), nota 5,1

Mimo, że gola nie zdobył, to jego grę oceniliście bardzo wysoko. Gdyby, po jego sprytnym strzale piętą, piłka wpadła do siatki, a nie odbiła się od poprzeczki, to pewnie dostałby "szóstkę".

Bartosz Ślusarski (Lech Poznań), nota 4,4

W tym sezonie imponuje skutecznością. Zdobył dwa ważne gole w spotkaniu z Podbeskidziem. W swoim dorobku ma już siedem trafień. Liczy się w walce o tytuł króla strzelców. Kto się tego spodziewał przed sezonem?

Ebi Smolarek (Jagiellonia Białystok), nota 4,9

To był Ebi na jakiego czekają kibice Jagiellonii. Widać, że wraca do formy fizycznej, a dzięki temu może zademonstrować swoje niemałe przecież umiejętności. Gdy "Jaga" była na kolanach i przegrywała ze Śląskiem 0-3 poderwał zespół do walki. Najpierw sprytnie wypracował rzut karny, a potem efektownym wolejem zdobył gola na 3-3.

Cieniasy

Richard Zajac (Podbeskidzie Bielsko-Biała), nota 2,4

W tej kolejce bramkarze nie popełniali większych błędów. Zajac nie zawinił jakoś przy puszczonych golach, ale też niespecjalnie pomógł drużynie w osiągnięciu lepszego wyniku.

Fernando Cuerda (Piast Gliwice), nota 1

Trudno ocenić co się z nim stało. W meczu z Koroną był tak nabuzowany, że szybko zarobił żółtą kartkę. Potem powinien wylecieć z boiska, za ostre wejścia w Macieja Korzyma. Arbiter go jednak oszczędził, a trener Marcin Brosz już w 40. minucie postanowił go zmienić. Gdy Hiszpan schodził do szatni wdał się jeszcze w bójkę na pięści ze Alaksandarem Vukovicem. Powinien dostać wolne do końca rundy, aby zdołał wrócić do równowagi psychicznej.

Marcin Wilusz (Bełchatów), nota 1,1

W dużej mierze przez niego Bełchatów nie wywalczył trzech punktów w meczu z Lechią. Gdy tylko gospodarze objęli prowadzenie, on najpierw łatwo stracił piłkę, a potem sfaulował w polu karnym Ricardinho. Konsekwencją była "11" i wyrównujący gol.

Maciej Sadlok (Ruch Chorzów), nota 1,1

Co się dzieje z tym piłkarzem? Jeszcze niedawno był naszą nadzieją, grał w reprezentacji. Teraz zalicza kolejny fatalny mecz. Dał sobie założyć siatkę Danielowi Sikorskiemu, w konsekwencji czego Wisła zdobyła drugiego gola w meczu. 

Amir Spahic (Śląsk Wrocław), nota 1,1

Od niego zaczęło się nieszczęście Śląska. Dał się wyprzedzić Ebiemu Smolarkowi, potem sfaulował go w polu karnym i wyleciał z boiska. Kolejny bardzo nieudany występ tego zawodnika.

Paweł Olkowski (Górnik Zabrze), nota 1,9

Słaby mecz młodego skrzydłowego z Zabrza. Dopadł go jakiś kryzys formy. Może zmęczenie? Trener Adam Nawałka zmienił go po 58 minutach mało produktywnej gry.
Ruben Jurado (Piast Gliwice), nota 1,3
Zazwyczaj jest mocnym punktem Piasta. Tym razem kompletnie zawiódł.
Aleksander Kwiek (Górnik Zabrze), nota 2,8
Nie dostał niskiej noty, nawet w Górniku byli piłkarze gorzej ocenieni. Umieściliśmy go jednak w jedenastce Cieniasów, bo zachował się nieodpowiedzialnie. Po bezmyślnym faulu (przy bocznej linii, na środku boiska) dostał czerwoną kartkę i osłabił swój zespół, w momencie gdy zabierał się do zdobycia zwycięskiego gola.

Maciej Jankowski (Ruch Chorzów), nota 1,7

Znowu trafił do Cieniasów. Jako nie może może odnaleźć formy z poprzedniego sezonu. On chyba najbardziej stracił na odejściu z Ruchu trenera Waldemara Fornalik.
Ireneusz Jeleń (Podbeskidzie), nota 1,2

Miał ratować Podbeskidzie przed spadkiem, ale w dużej mierze przez niego Podbeskidzie przegrało z Lechem. Najpierw zmarnował idealną sytuację, a potem nie wykorzystał rzutu karnego. Nie po to go angażowano.

Paweł Buzała (PGE GKS Bełchatów), nota 1,9

Jak on tego nie strzelił? Już minął bramkarza, wystarczyło tylko kopnąć do siatki, ale to okazało się dla Buzały zbyt trudne. Między innymi właśnie dlatego ekipa z Bełchatowa, choć rzadko jest zdecydowanie gorsza od rywali, uzbierała do tej pory tylko pięć punktów.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje