Reklama

Reklama

Stanisław Czerczesow po wygranej Legii: Mecz nie trwa 10, ale 90 minut

- W pucharach najważniejsze jest, by awansować i to nam się udało - mówił Stanisław Czerczesow, trener Legii po pokonaniu Chojniczanki 4-1.

Dzięki temu zwycięstwu Legia awansowała do półfinału Pucharu Polski, bo pierwsze spotkanie również wygrała (2-1). Środowy mecz z początku nie był jednak łatwy dla wicemistrzów Polski. - Szybko straciliśmy bramkę, ale mecz trwa 90 minut, a nie dziesięć - mówił szkoleniowiec Legii.

Czerczesow narzekał również na wąską kadrę. - Rzeźniczak siedział na ławce, ale nie był gotowy do gry. Jeśli musiałby wejść na boisko, to grałby na jednej nodze. To nienormalna sytuacja, by przed oficjalnym spotkaniem nie było tak wielu graczy. Trzeba patrzeć w kalendarz, by taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. A co do zdrowia Dominika Furmana, to musimy poczekać na ocenę lekarzy. Wiemy, że boli go noga. Mam nadzieję, że jej nie złamał i wszystko będzie dobrze - podkreśla Czerczesow. 

Na konferencji prasowej spotkanie ocenił również Mariusz Pawlak, trener Chojniczanki: - Nie byliśmy faworytem, ale nie każda drużyna potrafi strzelić gola Legii. Przegraliśmy dwa spotkania, ale wstydu nie przynieśliśmy. To była dla nas cenna lekcja, a teraz skupiamy się na rozgrywkach ligowych - powiedział szkoleniowiec I-ligowca.

Dowiedz się więcej na temat: Stanisław Czerczesow | Legia Warszawa | Puchar Polski | piła nożna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama