Reklama

Reklama

Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 1-1, k. 4-2 w Pucharze Polski

Sensacja! Drugoligowa Puszcza Niepołomice po rzutach karnych pokonała wicelidera Ekstraklasy Lechię Gdańsk i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski!

Puchar Polski - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

W tym sezonie "Żubry" sprawiły już niespodziankę i wyeliminowały Koronę Kielce. O awansie też decydowały rzuty karne, w których lepsza była Puszcza 3-2.

Teraz w Niepołomicach marzyli o sensacji jeszcze większego kalibru, a takim byłoby pokonanie Lechii, czołowej drużyny Ekstraklasy.

Od początku spotkanie gdańszczanie byli drużyną dojrzalszą, ale niewiele z tego wynikało. Goście próbowali koronkowych akcji i nowych schematów rozegrania rzutu wolnego, ale groźnie pod bramką Puszczy nie było.

Szansy spróbowali też niepołomiczanie. Kamil Łączek miał doskonałą okazję, ale z kilkunastu metrów nie trafił w bramkę.

- To powinien być gol - podsumował Tomasz Łapiński, były reprezentant Polski, który komentował spotkanie dla Polsatu Sport.

Bramka w końcu padła, ale dla Lechii i to w drugiej połowie. Lukasz Haraslin dograł w pole karne do Falvio Paixao, a Portugalczyk pięknym uderzeniem pokonał Andrzeja Sobieszczyka.

Chwilę później Haraslin do asysty mógł dołożyć bramkę, ale z kilkunastu metrów fatalnie spudłował.

Puszcza rozpaczliwie nie rzuciła się do ataków, ale dopięła swego, a pomógł jej w tym Steven de Sousa Vitoria. Kanadyjczyk w niegroźnej sytuacji sfaulował w polu karnym Longinusa Uwakwe i sędzia podyktował "jedenastkę", którą w 85. minucie na bramkę zamienił Maciej Domański i doprowadził do dogrywki

Reklama

W dogrywce najlepsze okazje miał Milen Gemakow, ale zza pola karnego trafił w słupek. Bułgar miał też piłkę meczową, ale w 120. minucie z dwóch metrów nie był w stanie skierować piłki do siatki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

W karnych bohaterem został bramkarz Andrzej Sobieszczyk, który odbił dwa strzały zawodników Lechii, a po trafieniu Michała Czarnego piłkarze i kibice Puszczy oszaleli.

W ćwierćfinale Puszcza zmierzy się z wygranym spotkania Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok.

Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 1-1 (0-0), karne 4-2

Bramka: 0-1 Flavio Paixao (66.), 1-1 Domański (85. z rzutu karnego)

Raport meczowy - TUTAJ

Po meczu powiedzieli:

Piotr Nowak (trener Lechii Gdańsk): 

Na pewno teraz trudno zebrać słowa. Mieliśmy mecz pod kontrolą. Szkoda, że pod sam koniec w sytuacji w polu karnym padł zawodnik gości i była "jedenastka". 

Byliśmy stroną przeważającą, szkoda. Rzuty karne są zawsze loterią. Mieliśmy dwie czerwone kartki w poprzedniej rundzie Pucharu Polski z Piastem Gliwice. Dziś mieliśmy karnego, być może rękę (nie odgwizdaną - PAP). Jednak musimy przejść nad tym do porządku dziennego. W sobotę czeka nas bardzo ważny mecz w Ekstraklasie.

Tomasz Tułacz (trener Puszczy Niepołomice): 

Cieszę się, że zapełniła się dziś dziennikarzami sala konferencyjna. Chciałem pogratulować moich zawodnikom. Ja i cały sztab jesteśmy z nich dumni. Graliśmy podstawowym składem w sobotę, a dziś stoczyliśmy batalię z jedną z najlepszych drużyn Ekstraklasy. Posiada ona zawodników o świetnym wyszkoleniu technicznym. 

Chcę też podziękować w swoim imieniu, jak i zawodników, kibicom. Chciałbym, aby też tak nas wspierali w meczach ligowych. Dziś byli naszym 12. zawodnikiem. Mieliśmy pomysł na ten mecz, taki który nam dawał nadzieję, aby coś tu ugrać. Był na tyle dobry, że jesteśmy w pierwszej ósemce najlepszych drużyn Polski. (PAP)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje