Reklama

Reklama

Puchar Polski. Szymon Włodarczyk poszedł w ślady ojca, Piotra i dał wygraną Legii

W środowy wieczór kibice warszawskiej Legii mogli odetchnąć z ulgą - ich ukochana drużyna pokonała na wyjeździe Motor Lublin i awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski. Gola na wagę triumfu strzelił Szymon Włodarczyk, a więc syn dawnego gracza "Wojskowych", Piotra. W ten sposób - jak można rzec - kontynuowana jest rodzinna tradycja.

Legia Warszawa po serii porażek powróciła na zwycięską drogę - najpierw zespół ze stolicy pokonał w lidze Jagiellonię Białystok, a teraz wyeliminował z Pucharu Polski Motor Lublin. Nie obyło się jednak bez początkowych kłopotów.

W środowym spotkaniu pierwsi na prowadzenie wyszli grający na własnym terenie zawodnicy Motoru - w 15. minucie spotkania piłkę do siatki skierował Michał Fidziukiewicz i wynik przez pewien czas nie ulegał zmianie - dopiero w drugiej połowie, a dokładniej w 56. minucie Luquinhas doprowadził do wyrównania.

Puchar Polski. Szymon Włodarczyk z golem na wagę wygranej

Mecz nie mógł jednak zakończyć się remisem i obie strony świetnie zdawały sobie z tego sprawę. Ostatecznie awansowała Legia, a gola na wagę zwycięstwa zdobył Szymon Włodarczyk. Młody, 18-letni piłkarz wpisał się na listę strzelców po niespełna 10 minutach spędzonych na murawie - na boisku zameldował się bowiem w 64. minucie, zmieniając Tomasa Pekharta.

Szymon to oczywiście nie kto inny, jak syn Piotra Włodarczyka, postaci doskonale znanej wszystkim sympatykom Legii. Włodarczyk senior w trakcie swojej własnej kariery piłkarskiej trzykrotnie wiązał się z "Wojskowymi" - występował dla nich w latach 1996-1998 (z przerwami) oraz w okresie 2004-2007. Dla stołecznej drużyny strzelił łącznie 42 bramki w różnych rozgrywkach.

Tym samym kontynuowana jest bardzo ciekawa piłkarska tradycja rodzinna - Szymon przejął schedę po ojcu i został napastnikiem Legii, wcześniej szkoląc się m.in. w młodzieżowych drużynach innych zespołów, dla których grał jego ojciec (greckie Aris i OFI, Bałtyk Gdynia).

Reklama

Puchar Polski. Marek Saganowski życzy młodemu Włodarczykowi sukcesów

Całe zdarzenie - gol z Motorem i niedoszła druga bramka, strzelona jednak ze spalonego - jest o tyle ciekawsze, że trenerem lublinian jest nie kto inny, jak Marek Saganowski, a więc kolejny niegdysiejszy gracz Legii Warszawa.

"Sagan" zna dobrze Piotra Włodarczyka - obaj panowie występowali w barwach warszawskiego klubu jednocześnie w latach 2004-2005. Co więcej, Saganowski miał okazję też spotkać Szymona Włodarczyka na swojej trenerskiej drodze, gdy prowadził młodzieżowy zespół Legii.

Jak powiedział Marek Saganowski w swojej pomeczowej wypowiedzi, ma on nadzieję, że Włodarczyk junior zrobi karierę.

Puchar Polski. Syn strzelił gola dla Legii 15 lat po ostatnim trafieniu ojca

Gol przeciwko Motorowi jest pierwszą bramką Szymon Włodarczyka dla Legii. Napastnik debiutował w drużynie w lipcu 2020 roku w meczu z Lechią Gdańsk.

18-latek trafił do siatki blisko 15 lat po tym, jak ostatniego gola dla Legii strzelił jego ojciec. Piotr Włodarczyk 26 maja 2007 roku pokonał bramkarza Zagłębia Lubin w ramach ekstraklasowego meczu - wówczas jednak to Legia przegrała 1-2.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje