Reklama

Reklama

Puchar Polski: Olimpia Elbląg - Raków Częstochowa 0-4 (0-2)

30 października na Stadionie Miejskim odbyło się starcie rozgrywek o Puchar Polski pomiędzy drużynami Olimpii Elbląg a Rakowa. Spotkanie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Rakowa 4-0, który wywalczył awans. Pojedynek obejrzało 1,150 widzów.

30 października na Stadionie Miejskim odbyło się starcie rozgrywek o Puchar Polski pomiędzy drużynami Olimpii Elbląg  a Rakowa. Spotkanie zakończyło się w regulaminowym czasie zwycięstwem Rakowa 4-0, który wywalczył awans. Pojedynek obejrzało 1,150 widzów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Rakowa w czwartej minucie spotkania, gdy Felicio Brown strzelił pierwszego gola.

Między dziewiątą a 19. minutą, arbiter starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki zawodnikom gości.

Jedenastka Olimpii Elbląg ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystał zespół gości, zdobywając kolejną bramkę. W 24. minucie Felicio Brown po raz drugi pokonał bramkarza zmieniając wynik na 0-2.

Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Reklama

W 58. minucie za Oleksiego Pytulyaka wszedł Dawid Jabłoński. W tej samej minucie Przemysław Brychlik został zmieniony przez Michała Millera, co miało wzmocnić jedenastkę Olimpii Elbląg. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Bryana Nouviera na Piotra Malinowskiego.

Trzeba było trochę poczekać, aby Igor Sapała wywołał eksplozję radości wśród kibiców Rakowa, strzelając kolejnego gola w 68. minucie meczu. W 71. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Jakuba Szumskiego z Rakowa, a w 77. minucie Klaudiusza Krasę z drużyny przeciwnej.

W 73. minucie Ruslan Babenko został zmieniony przez Petra Schwarza, a za Felicia Browna wszedł na boisko Aleksandar Kolew, co miało wzmocnić drużynę Rakowa. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Damaina Szuprytowskiego na Michała Bednarskiego.

W ostatnich minutach spotkania na boisku kibice domagali się kolejnych bramek. W czwartej minucie doliczonego czasu gry wynik ustalił Aleksandar Kolew.

Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 0-4.

Arbiter pokazał jedną żółtą kartkę piłkarzom gospodarzy, natomiast zawodnikom Rakowa przyznał cztery.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL