Reklama

Reklama

Puchar Polski. Garbarnia Kraków - Chojniczanka 1-3 po dogrywce w 1/16 finału

W piątkowym meczu 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski ekipa Chojniczanki Chojnice pokonała na wyjeździe Garbarnię Kraków 3:1. Goście do zwycięstwa potrzebowali dogrywki. Oba zespoły kończyły spotkanie w osłabieniu.

Garbarnia, która na zapleczu Fortuna 1 Ligi plasuje się tuż nad strefą spadkową, w poprzedniej rundzie Pucharu Polski pokonała GKS Katowice 1:0. W takich samych rozmiarach będąca w czołówce drugiej ligi Chojniczanka zwyciężyła Olimpię Elbląg.

Reklama

Pierwsze poważne zagrożenie w starciu drugoligowców stworzyła Garbarnia w ósmej minucie. Wówczas do futbolówki dopadł w polu karnym Jakub Bąk, któremu jednak zabrakło celności.

Odpowiedź przyjezdnych nadeszła trzysta sekund później. W sytuacji sam na sam z Dorianem Frątczakiem znalazł się Artur Pląskowski. Zawodnik Chojniczanki przegrał ten pojedynek.

Ciekawie było w samej końcówce pierwszej połowy. W 41. minucie faulowany w polu karnym Garbarni został Szymon Skrzypczak i arbiter wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Robert Ziętarski, którego intencje znakomicie wyczuł Frątczak. Golkiper gospodarzy popisał się świetną interwencją i sprawił, że do przerwy widniał bezbramkowy rezultat.

W drugiej połowie krakowianie mogli strzelić gola... bezpośrednio z rzutu rożnego. W 66. minucie centrował Jakub Kowalski, a piłka otarła się o poprzeczkę bramki Chojniczanki. Był to okres dominacji Garbarni, ponieważ dwie minuty później przed szansą stanął Kamil Kuczak, ale jemu także zabrakło szczęścia i skuteczności.

Długo wydawało się, że regulaminowy czas gry skończy się bez goli, ale prawdziwe emocje nadeszły w samej końcówce. W 85. minucie Chojniczanka objęła prowadzenie za sprawą Skrzypczaka i zanosiło się na skromne, wyszarpane zwycięstwo gości.

Garbarnia jednak nie podłamała się i walczyła do samego końca. Efekt? Gol wyrównujący w 88. minucie autorstwa Kuczaka. W doliczonym czasie gry żaden zespół nie zdecydował się już na odważną grę w ofensywie, ale doszło do innego ważnego wydarzenia. Drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Donatas Nakrosius z ekipy Garbarni. To oznaczało, że miejscowi byli zmuszeni rozegrać dogrywkę w osłabieniu, co miało olbrzymie znaczenie.

W niej, zgodnie z oczekiwaniami, uwidoczniła się przewaga Chojniczanki, która chciała za wszelką cenę wykorzystać grę w przewadze i nie doprowadzić do serii rzutów karnych. Jeszcze w 99. minucie Garbarnię przed utratą gola uchronił Frątczak, ale goście dopięli swego na początku drugiej połowy dogrywki.

W 107. minucie do siatki krakowskiego zespołu trafił Tomasz Mikołajczak, natomiast sto dwadzieścia sekund później rezultat podwyższył... Rafał Górecki, dla którego było to trafienie samobójcze.

W 115. minucie drugą żółtą kartką ukarany został Paweł Czajkowski z Chojniczanki, a więc w samej końcówce meczu siły na boisku wyrównały się. Co ciekawe, Czajkowski pierwszą żółtą kartkę ujrzał... dwie minuty wcześniej.

Garbarnia nadal jednak musiała strzelić dwa gole. Na taki scenariusz zabrakło czasu i to ostatecznie Chojniczanka wywalczyła awans do 1/8 finału rozgrywek.

Garbarnia Kraków - Chojniczanka Chojnice 1-3 (0-0,1-1)

Bramki: Kuczak 88 - Skrzypczak 85, Mikołajczak 107, Górecki 109 sam.

Garbarnia Kraków: Frątczak - Kowalski, Laskoś, Nakrosius, Górecki, Morys (Marszalik 69), Duda, Radwanek (Kołbon 69), Kuczak, Bąk (Serafin 76), Feliks (Balicki 56)

Chojniczanka Chojnice: Sokół - Mudra, Klabnik, Bartosiak, Wachowiak, Rakowski, Ziętarski (Czajkowski 71), Napołow (Sacharuk 105), Mikołajczak, Orlik (Klichowicz 71), Pląskowski (Skrzypczak 32)

Żółte kartki: Bąk, Kowalski, Frątczak, Duda, Nakrosius, Laskoś - Ziętarski, Czajkowski

Czerwone kartki: Nakrosius - Czajkowski

KN

Dowiedz się więcej na temat: Puchar Polski | Garbarnia Kraków | Chojniczanka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje