Paweł Stolarski: Po uderzeniu Carlitosa piłka była za linią

- Nie lubię oceniać pracy arbitra, natomiast po uderzeniu Carlitosa piłka znalazła się za linią i widzieliśmy to jeszcze w szatni na powtórkach - mówił po meczu z Piastem Gliwice w Pucharze Polski piłkarz warszawskiej Legii Paweł Stolarski. Mistrz Polski rywali wyeliminował po serii rzutów karnych (1-1, karne 4:2).


- Myślę, że w tym przypadku najważniejsze, że mecz zakończył się przejściem do kolejnej rundy. Chcieliśmy zdecydowanie zakończyć ten mecz w dziewięćdziesięciu minutach, nie udało się. Myśleliśmy, że uda się już w dogrywce, natomiast w końcówce zrobiło się bardzo duże zamieszanie, tracimy głupią bramkę i dochodzi do rzutów karnych. Cieszymy się bardzo, że wygrywamy i przechodzimy do kolejnej rundy, bo po to tutaj przyjechaliśmy - mówił po meczu piłkarz Wojskowych.

- Nie byłem wyznaczony do strzelania karnego w pierwszej serii. Myślę, że gdyby pierwsza piątka zawodników strzeliła, to później po kolei już odważyłbym się podejść do jedenastki - zakończył Paweł Stolarski.

Za: Legia.com

Dowiedz się więcej na temat: Legia Warszawa | Paweł Stolarski | Puchar Polski

Reklama

Reklama

Reklama